Dyrektor szpitala dostał ponad 41 tys. zł nagrody za rok pracy. - Zdarzają mu się wpadki, nie wszystko jest idealnie, ale to jest wpisane w ryzyko zawodowe - mówi starosta Goławski
Decyzja o przyznaniu dyrektorowi Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie nagrody rocznej zapadła w środę 10 grudnia. Zarząd powiatu podjął ją jednogłośnie. Z naszych informacji wynika, że nie wszyscy z pięciu członków zarządu byli za przyznaniem jej w maksymalnej wysokości, radny Leszek Kępiński jednak komentować dyskusji o kwotach nie chce. Takie jest oficjalne stanowisko zarządu i on wyłamywać się nie zamierza. Jerzy Teusz otrzymał więc 41.454,96 zł brutto nagrody, co stanowi trzykrotność jego pensji. - Uważam, że nagroda mu się należy przede wszystkim za dobry stan szpitala, jego dobre funkcjonowanie i inwestycje. Poza tym pan dyrektor nie otrzymuje trzynastki – decyzję tę uzasadnia starosta powiatu Ryszard Goławski.
Mała pensja, duża nagroda
Co ciekawe, choć dla starosty kwota nagrody dla dyrektora jest wysoka, to jego pensja (ponad 13.800 zł) już nie. - Jeśli mówimy o menadżerach, to menadżerowie w firmach biorą sporo większe pensje niż dyrektor Teusz. Pensja dyrektora jest o wiele mniejsza niż niejednego ordynatora i lekarza. Lekarze na kontraktach zarabiają więcej niż pan dyrektor – twierdzi samorządowiec. Sugeruje on, że J. Teusz, jako zarządzający szpitalem, ma większą odpowiedzialność i pracuje więcej niż wspomniani lekarze i zarządzający oddziałami (ordynatorów już nie ma). - Przedwczoraj był w Poznaniu, dzisiaj też [czwartek 11 grudnia – przypis red.] i negocjuje kontrakt. Z całym szacunkiem, jeżeli pan dyrektor wynegocjuje bardzo dobry kontrakt, to ma pieniądze na dobre płace dla lekarzy, dla pielęgniarek – dodaje starosta. Nie do końca ma rację. Podwyżek w szpitalu nie ma, a kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na rok 2015 ma być o około pół miliona niższy niż w roku obecnym. W grudniu ma dojść w tej sprawie do spotkania starostów, bo dyrektorzy szpitali nie chcą podpisywać niższych umów. - Niższy kontrakt to nie jest wina pana dyrektora. Jego sztuką jest wynegocjować taki kontrakt, by szpital mógł normalnie funkcjonować – uważa R. Goławski. Czyli niższy kontrakt to nie wina menadżera, ale wyższy to jego sukces? - No sukces – twierdzi przełożony dyrektora lecznicy.
Kto nie robi błędów...
Sukcesy Jerzy Teusz odnosić ma co roku, bo też rok w rok otrzymuje nagrody. - Inwestycji było dużo. Z naszego majątku, bo my jesteśmy organem prowadzącym szpital, ale przygotowanie wniosku i jego rozliczenie wykonuje pan dyrektor – starosta Goławski ma na myśli m.in. termomodernizację budynków szpitala. Władze powiatu nie chcą nawet słyszeć o błędach dyrektora i ich konsekwencjach. W 2012 roku Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital karę. Lecznica musiała zwrócić Funduszowi ponad 42 tys. złotych oraz zapłacić prawie 12 tys. złotych kary. - Zdarzają mu się wpadki, nie wszystko jest idealnie, ale to jest wpisane w ryzyko zawodowe. Jak byśmy chcieli analizować kary, jakie płacą szpitale, to procentowo nie jest tak źle – starosta powiatu broni podwładnego. Za rok 2012 J. Teusz nagrodę otrzymał. - A jakie wpadki robi NFZ, że nie rozlicza nadróbek, które powinien szpitalowi wypłacić, że opóźnia wpłaty? Niech się NFZ uczciwie rozlicza ze szpitalem. Wpadki to ma NFZ – dorzuca R. Goławski.
Starosta rakiem
W ostatnim wywiadzie opublikowanym na naszych łamach starosta zapowiedział: "Czy zarząd przyzna mu [J. Teuszowi – przypis red.] ją w tej maksymalnej kwocie, to będzie się wiązało m.in. z jego przejściem na emeryturę. Tak się umówiliśmy, że po wyborach porozmawiamy na ten temat, bo już jest na to czas. Podsumujemy jego pracę i przy odejściu damy mu maksymalną nagrodę". Nagroda została przyznana, ale z odejścia dyrektora Ryszard Goławski wycofuje się rakiem. - Będziemy rozmawiać, w jakim czasie zamierza przejść na emeryturę. Z mojej strony nie ma nacisku. Musi wynegocjować kontrakt, podpisać go i wtedy usiądziemy. Rok 2015 będzie rokiem zakończenia jego kadencji – po raz kolejny deklaruje starosta.
Nagrody roczne otrzymuje wielu dyrektorów szpitali w Polsce. Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego np. przyjął zasadę, że taką ekstra pensję może otrzymać zarządzający szpitalem, który odnotował dodatni wynik finansowy. Jerzy Teusz spełnia ten warunek. W kujawsko-pomorskim jednak nagroda ta jest równa jednej średniej miesięcznej pensji.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze