Pierwsze spotkanie odbędzie się za kilka dni, zainteresowani zastanawiają się nad nazwą zespołu. Nie będzie ona raczej brzmiała Tarnowiacy, bo w Tarnówce podkreśla się, że tamta historia jest zbyt wielka, żeby z marszu podłączać się pod tak bogatą tradycję. Gdyby coś nie wyszło z tej kulturalno–ludowej reaktywacji, lepiej nie psuć renomy zespołu, który przed dekadami świętował ogólnopolskie sukcesy. O próbie wznowienia działalności grupy artystycznej, która nawiązywałaby do tradycji Tarnowiaków, mówi się w Tarnówce od jakiegoś czasu, pomysł zrodził się w gronie członkiń miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. Część z pań należała niegdyś do znanego zespołu. Idea jest taka, żeby grupę tworzyły nie tylko osoby starsze, ale przede wszystkim młodsze, które mogłyby zagwarantować działalność na lata. Na pomyślną aktywizację grupy nadzieję ma również wójt, który także włączył się w inicjatywę.
Propozycję poprowadzenia zespołu otrzymała Aleksandra Wawrzeńczyk, która przez lata pracowała i mieszkała w Tarnówce. Pracowała jako nauczyciel muzyki, przez kilka lat była też dyrektorem ośrodka kultury w Tarnówce (wtedy, gdy nie był on jeszcze Bakcylem). Emerytka mieszka obecnie w Złotowie, gdzie m.in. udziela się w Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
Pani Aleksandra wyraziła wolę podjęcia współpracy z gminą w zakresie poprowadzenia zespołu
– potwierdza Jacek Mościcki.
Jest sporo osób, które chciałyby przynależeć do takiej formacji
– przekonuje wójt. Podkreśla, że ma to być nie tylko zespół muzyczno–wokalny, ale również grupa, która być może będzie prezentować inne odmiany sztuki, jak przedstawienia czy skecze.
Sądzę, że powinno się to udać
– stwierdza wójt, odnosząc się do zaangażowania zainteresowanych. Pierwsze spotkanie odbędzie się w poniedziałek 4 kwietnia o godzinie 10.00 w Bakcylu. Wstępnie ustalono, że próby będą się odbywać raz w tygodniu, mają trwać kilka godzin.
Nie powinno być problemu z kostiumami, bo w 2015 roku gmina zakupiła nowe stroje ludowe z pieniędzy pozyskanych w ramach konkursu organizowanego przez Urząd Marszałkowski w Poznaniu „Szansa dla aktywnych sołectw”. Są to kompletne stroje krajeńskie. W gminie są też pozostałości po starych strojach Tarnowiaków, ale, jak przyznaje wójt, póki co są one wybrakowane. Jak jednak podkreśla Jacek Mościcki, w części na pewno są do odtworzenia.
Udziałem w inicjatywie zainteresowanie wyraziło kilkanaście osób, a precyzyjnie mówiąc pań, wśród nich m.in. Ewa Krzyżan.
To będzie jak sentymentalna podróż
– przyznaje wieloletnia kronikarka OSP Tarnówka. Jak łatwo przewidzieć, większy problem będzie z panami, na razie w początkowej grupie nie ma żadnego, stąd szczególnie oni właśnie będą mile widziani w szeregach powstającej trupy.
Pomyślę nad tym
– mówi radny Kazimierz Cybulski, który przed laty także był członkiem Tarnowiaków. Wszyscy chętni będą mile widziani w Bakcylu w poniedziałek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze