Liczba osób bez pracy w powiecie złotowskim wciąż jest duża. Są jednak i dobre wiadomości
Na koniec sierpnia ubiegłego roku bezrobotnych było 1725, a na koniec sierpnia 2020 było ich 1997 (+ 272). W samym sierpniu tego roku w Powiatowym Urzędzie Pracy w Złotowie zarejestrowało się 241 osób (129 kobiet i 112 mężczyzn). Dyrektor PUP w Złotowie podkreśla, że wciąż liczba pozostających bez pracy jest znacznie wyższa niż w tym samym okresie poprzedniego roku.
– To efekt nadal trudnej i niestabilnej sytuacji na ogólnym rynku pracy, choć na uwagę zasługuje to, że pomimo pandemii liczba podjęć pracy była wyższa w sierpniu 2020 roku o 49 stanowisk – porównuje Justyna Falkowska–Wrzeszcz.
– Ogólna liczba osób zarejestrowanych dalej jest wyższa również w związku z niepewną sytuacją na lokalnym rynku pracy. Analizując jednak zgłaszane wolne miejsca pracy w sierpniu tego roku, zauważamy wyraźny wzrost w porównaniu do sierpnia 2019. Zgłoszonych w poprzednim miesiącu łącznie 159 wolnych miejsce pracy, to o 70 więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku. W sytuacji pandemii może to wyznaczać kierunek ku stabilizacji na rynku pracy – ocenia dyrektor złotowskiego PUP. Wskazuje też na kolejne dane mogące świadczyć o poprawie.
– Pomimo ogólnej sytuacji ekonomicznej, w sierpniu 2020 udało się zaktywizować 151 osób, a ogólnie wyłączono z ewidencji bezrobotnych 251 osób. Tymczasem w poprzednim roku w tym samym okresie wyłączono z ewidencji wprawdzie 273 osoby, ale zatrudnienie podjęły tylko 102.
Obecnie złotowski PUP prowadzi kilka zadań w ramach Tarczy Antykryzysowej. Kwoty podane na koniec sierpnia nie są jednak znacząco większe od tych z końca poprzedniego miesiąca, co oznacza, że kto miał skorzystać z pomocy, już to uczynił. Do końca sierpnia PUP zrealizował dla złotowskich przedsiębiorców wnioski za około 23 mln zł. Ponad 13,6 mln zł przekazał im w ramach pożyczek dla mikroprzedsiębiorców (ponad 2,7 tys. pozytywnie rozpatrzonych wniosków), natomiast dofinansowanie do wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne pracowników to w sumie 7,1 mln zł – z czego skorzystało 285 podmiotów gospodarczych (2,2 tys. pracowników). Z kolei z dofinansowania do kosztów prowadzenia działalności gospodarczej skorzystało 411 firm na kwotę ponad 2,1 mln zł. PUP zrealizował też wnioski dotyczące dofinansowania części kosztów wynagrodzeń pracowników oraz składek na ubezpieczenie społeczne dla organizacji pozarządowych (9 wniosków dla 64 pracowników na 100 tys. zł).
Nabór wniosków o dofinansowanie w ramach Tarczy Antykryzysowej, będzie trwał do końca roku.
Piotr Steffen, fot. Pixabay
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba im znaleźć pracę w urzędzie pracy.
Rejestrowanie w UP jest po to ,żeby mieć ubezpieczenie,nic więcej.Oni pracy ci nie pomogą znaleźć.,jeszcze wyciagna ostatnie pieniadze na dojazdy w sprawie"propozycji pracy" do której nikt nie pojdzie...za najniższą i przeważnie najgorsze stanowisko w zakładzie.Lepiej szukać na własną rękę a ubezpieczenie prywatnie...z tych pieniędzy nie wydanych na "propozycję pracy". Pozdrawiam.
A tam jest ich na pewno za duzo.Jak w starostwie i urzedzie miasta .
Czy Pani dyrektor nie ma wiedzy, czy kłamie? Skoro pracodawcy maja problem ze znalezieniem pracowników, to o jakim bezrobociu Pani mówi? Bezrobocie mamy wyłącznie frykcyjne Pani dyrektor. Na jego poziom możecie wpłynąć jedynie motywując ludzi do podjęcia pracy. Jeśli chce Pani zmniejszyć ilość bezrobotnych w kilka dni, proszę wykonać telefon do Amazona, chętnie podstawią autobusy i dowiozą do pracy. Tylko doskonale Pani wie, że Ci ludzie pracy nie przyjmą.
To prawda te dane i niby potrzeby na rynku pracy to jest oszustwo. Znam osoby które już ponad trzy lata chodzą do PUP i co i nic, nawet kursów dla nich niema bo są po czterdziestce. Dzisiaj pracodawca chce mieć piękną młodą sylwetkę, pusty rozum ważne aby mieć na czym oko zawiesić oraz podnieść swoje ego dajac do zrozumienia kto tu jest najważniejszy. To samo dotyczy pracowników produkcyjnych. Po pierwsze ciągła rotacja za najniższą płace w porozumieniu z urzędem pracy. Jeśli tak nie jest to dlaczego pracodawca po zatrudnieniu bezrobotnego nie ma obowiązku utrzymać go co najmniej przez 5 lat. Ano dlatego bo mu się to nie opłaca gdyż nie skorzystał by z niemałej dopłaty na niby nowe stanowisko pracy jak i zwolnienie z podatku na bezrobotnych. Z kogo tu się robi idiotów że pracownicy są potrzebni. Jeśli tak jest to poproszę o systematyczna aktualizowaną listę tych zakładów z warunkami nie tymi zaporowymi czy fikcyjnymi oraz proponowana płacą podać do publicznej wiadomości. Monitorowanie rynku pracy i kontrola pracowników PUP to jest to czym powinien zajmować się Burmistrz w mieście w którym oprócz parków dla ,,Mokrej Baby" piaskownic, disco parków na polanach nic konkretnego nie powstaje. Dobrze i chwała poprzedniemu Burmistrz miasta powiatowego w którym mieści się PUP że wykonał tyle ulic, chodników i cała infrastrukturę miejską z której pomimo zaniedbań nadal możemy korzystać. Co by naprawiał i przekładał z kąta w kąt obecny ----- mistrz gdyby nie jego poprzednik. Nie dość że jest co robić to tylko narzeka i zwala winę na tego który oddał mu miasto czyste i przejrzyste a co najważniejsze nie zatłoczone jak sardynki w puszce. Praca jest tylko nikt jej nie uruchamia a jak już na moment chwili i to za jaką płacę. Mądrować się to każdy może za 5, 10 tys złotych. Dlaczego w tym całym wywodzie nie ma nic o tym gdzie tych pracowników i za ile potrzeba. Naprodukowano zdrowych niepełnosprawnych bez prawa do renty ludzi z grupami którzy blokują pracę rencistom. Rencistom których z racji otrzymywanej renty nikt nie chce zatrudnić bez znajomości tylko dlatego że oni mają dochód, ale jaki to już nikogo nie obchodzi. Co by to było gdyby ci zdrowi, na siłę chorzy bezrentowi przyszli do PUPu w kolejkę po pracę. Popatrzmy ile miejsc pracy blokują tzw. emeryci szczególnie ci resortowi jak i szeroko rozumiani urzędnicy w tym nauczyciele. Widzimy to na codzień w sądach i urzędach tych samych w których pracowali do emerytury. Czy ktoś zastanowił się ile oni blokują miejsc pracy młodym ludziom. Albo się jest chorym albo nie, albo się jest emerytem albo nie. Gdzie absolwenci różnych szkół mają szukać dobrej pracy skoro te miejsca zajmują emeryci czekajac aż się im ich opakowanie całkowicie rozsypie. Przecież po tym czasie to ci dzisiaj młodzi ludzie już będą ludźmi w średnim wieku których znowu nikt nie będzie chciał zatrudnić. Natomiast renciści z niskimi dochodami nadal będą biedować bo im miejsca pracy blokują sprawni inaczej. Czy to normalne.
Jakby kto nie wiedział to na zachodzie nawet Polakom którzy tam osiedlili się na stałe urzędy poszukują i oferują zatrudnienie informując ich telefonicznie, e-mailem czy listownie. Jaka oferta by nie była zawsze jest oferta a u nas tracący pracę ma prosić się o nią a jak już się zdecyduje otrzymuje wulgarną pyskówkę. Tak, jeżeli jest praca która da przeżyć rodzinie to powinno się o niej informować a nie czekać aż bezrobotny się zgłosi. Popatrzcie ile dochodu ma budżetówka i to na starcie a ile pracownik fizyczny. Jaki jest wkład jednego i drugiego w dawany pracy wysiłek. Tak mało ludzi podjęło pracę tylko jaką i ile płatna. A ilu magistrów, licencjatów, pracowników wyjechało na zachód. Czy nie wyjechali bo mimo wyższego wykształcenia nie mieli pleców aby dostać się do pracy w budżecie ( urzędy czy szkoły) gdzie do setki dorabiają komunistyczni oficjele i zaczynają pracę ich rodziny w młodszym pokoleniu. Ilu naszych mieszkańców jeszcze dzisiaj nie widząc przyszłości w powiecie jeździ na dziko , dorywczo do pracy. Może ktoś powie że nie wie dlaczego tak się dzieje. Odpowiedzmy sobie co dzieje się na wsiach, w miastach, szczególnie w powiatowym Złotowie. Jakie inwestycje powstają i gdzie mieszkańcy wykształconych w fizycznych zawodach znajdą pracę. Kadrować się każdy może zza biurka ale prawda i życie są zupełnie inne.
Znalazł się mądrala i gdacze że jak ktoś chce to pracę znajdzie tylko zapomniał dodać że on tej pracy interwencyjnej za 800 zł nie chciał by robić. Nie wiesz dlaczego młodzi wyjeżdżają z tego wygwizdowa to nie pisz. Gdyby te mądre panie straciły pracę w PUP IE to raz dwa dołączyły by do tych co wyjechali za granicę. No chyba że zależałoby im na MOPSie i zabawie na półwyspie. Tyle i tylko tyle bo mądry powie że coś jest nie tak z tym światełkiem w tunelu a głupi pomyśli że tak musi być. Do której grupy się zaliczasz odpowiedz sobie sam.
Ktoś tutaj jest ewidentnie negatywnie nastawiony do PUP.Czepiasz sie ludzi,którzy pracują i płacą podatki.A w tym momencie,będąc zarejestrowanym w PUP korzystasz z naszej pracy.To jak sie wypowiadasz świadczt o tobie i o twojej kulturze osobistej.Poponuje skorzystać z pomocy Coachingu.Napewno nie zaszkodzi.Powodzenia!
Mam 56 lat i na prawdę jest trudno znaleźć pracę, niby spełniam wszystkie wymagania z ogłoszenia składam papiery i nic żadnego odzewu. Ostatnio byłem w PUP w Złotowie pani za biurka przesłuchiwała mnie jak policja najgorszą mendę.
A ja gościu, to sobie myślę że jesteś pracownikiem PUP i to po znajomości bo i bez wiedzy o rynku pracy lub masz tam kogoś bliskiego. Cóż można dodać do większości komentujących działania PUP inaczej niż ty to chyba tylko tyle aby jak najszybciej spotkało cię to z czym dzisiaj muszą parać się ci z których kpisz i według ciebie nie chce im się pracować w związku z czym korzystają z twoich wątpliwych podatków. Gdybyś był normalny, wiedział byś że ludziom którzy z dnia na dzień tracą pracę ciężko przychodzi zgłosić się do PUP. Z jakiej przyczyny zapytaj ich w swoim stylu a oni napewno ci odpowiedzą tak jak na to zasługujesz.
Jeżeli zarejestruje się w PUP i przedstawie wyciąg za ostatnie miesięczne wynagrodzenie oraz roczne rozliczenie finansowe to czy mogę oczekiwac oferty pracy z PUP nie gorszej niż ta, którą do ostatniej chwili miałem? Zarabiałem 46 808 € brutto rocznie. Podobno jest dużo ofert pracy i brakuje pracownikow.
Rzeczywiście obrońco PUP, nic nie rozumiesz i nie zrozumiesz dlatego im szybciej wyjedziesz z tego miasta tym lepiej będzie dla jego mieszkańców którzy w następnych wyborach samorządowych już nie popełnią tego błędu co w ostatnich.
Gościu w twojej demokracji wyprowadź się sam. Nikt nie czepia się rencistów, emerytów czy urzędu pracy. Nie rozumiesz życia. Gdyby było tyle pracy co piszesz to nie było by grup męczących się jako sprzątacze interwencyjnych z napisem urząd miasta. Pojedź na wioski na popegeerowskie osiedla tam zobaczysz jaka jest ta twoja demokracja. Co do emerytów to prawda bo albo emeryt albo pracownik. Nie można dla zysku swojego i straty młodego absolwenta blokować stanowisko pracy przez kilkadziesiąt lub kilkanaście lat. Czy widać w mieście emerytów sprzątających ulice. Oczywiście może i na wsiach byli by chętni ale tam się chodniki do użytku oddaje a nie ma kto ich utrzymywać bo nie ma nawet zleceń od wójta. O jakim czepianie ty piszesz, człowieku weź spakuj się i wyjazd to może zobaczysz po drodze jaka jest prawda.
Kto chce pracowac to pracowac bedze .a w pup zarejstrowani darmozjady i mopsioki itd.
gość - powyżej, nabluzgaleś wulgaryzmami i nie wiadomo czego czepiasz się rencistów. Wiedz że im o pracę w ochronie bardzo ciężko bo blokują ją stanowiska ludzie zdrowi z grupami ponoć bez dochodu. Jeśli chcesz to czepiaj się jak podano w wcześniejszym komentarzu emerytow w różnym wieku. To oni blokują pracę wykształconym ludziom którzy nie wiem czemu wg. ciebie mieli by podjąć pracę w ochronie tym bardziej że oni tego nie chcą. Nie po to studiowali latami żeby po kursie być ochroniarzem. Ta praca powinna być możliwością dorabiania właśnie przez rencistów co było by ich odskocznia od bólu i niedostatku. Twój wulgaryzm jest nie do przyjęcia podobnie jak i cały komentarz.
Nie czepiajcie sie rencistów,emerytów czy pracowników PUP.Kto chce znależć prace i pracować,ten prace znajdzie.Złotów to małe środowisko,w którym wszyscy sie znają...Jezeli w Złotowie nie mozesz znależć pracy to szukaj dalej.Świat jest piękny i stoi otworem dla każdego kto chce coś zmienić w sobie,chce sie uczyć,jest otwarty na innych.Nikt nikogo na siłe w PUP nie trzyma.Jezeli ludzie sie rejestrują i korzystają z możliwości jakie daje status osoby bezrobotnej ,to widocznie mają w tym jakiś interes.Takie mamy prawo w państwie demokratycznym.
Trzeba im znaleźć pracę w urzędzie pracy.
Rejestrowanie w UP jest po to ,żeby mieć ubezpieczenie,nic więcej.Oni pracy ci nie pomogą znaleźć.,jeszcze wyciagna ostatnie pieniadze na dojazdy w sprawie"propozycji pracy" do której nikt nie pojdzie...za najniższą i przeważnie najgorsze stanowisko w zakładzie.Lepiej szukać na własną rękę a ubezpieczenie prywatnie...z tych pieniędzy nie wydanych na "propozycję pracy". Pozdrawiam.
A tam jest ich na pewno za duzo.Jak w starostwie i urzedzie miasta .