Główną personalną siłą działającego w Krajence od kilku miesięcy Ikano Industry są przede wszystkim panie pracujące przy produkcji materaców piankowych. Szwaczki stanowią tutaj największą grupę pracowników. Starsze, młodsze, jedne z dłuższym stażem w zawodzie, inne stawiające w nim pierwsze kroki. Niemal wszystkie łączy osoba pani Doroty. Mieszkanka Krajenki może pochwalić się tutaj jednym z najdłuższych staży w zawodzie krawcowej i to ona pracuje w krajeńskim zakładzie na stanowisku trenerki szycia.
Krawcową jestem od wielu lat, szyć zaczynałam w bardzo młodym wieku. Jestem wyuczona jako krawcowa, po czym kilka lat pracowałam w zawodzie. Później zajęłam się pracą na gospodarstwie, ale w domu też szyłam i szyję do dzisiaj, właściwie cały czas
Reklama
– pani Dorota liczy, że to już łącznie jakieś czterdzieści lat. Część z nich upłynęła w zawodzie, ale przede wszystkim jako niemal codzienne zajęcie wynikające z takiego hobby. To w domu krajanka może puścić wodzy fantazji, szyjąc również rzeczy dla siebie czy bliskich.
Nie nudzę się szyciem. W zakładzie nie ma mowy o artyzmie. To jest produkcyjne szycie, prostsze, choć wiadomo, że trzeba wszystkiego pilnować. Należy dobrze podłożyć materiał, żeby szycie poszło ładnie
– podkreśla. W Ikano Industry szyją pokrowce do materaców piankowych wyłącznie dla dzieci, zarówno do łóżeczek jak i na łóżka.
Szyjemy panelami, a na końcu zszywa się cały pokrowiec. Na etapie produkcji każdy odpowiada za swoje zadania. Jak wiedza jest dobrze przekazana i przychodzi wprawa, nauka idzie dość szybko
– mówi Agnieszka Eichstaedt. Mieszkanka Skórki pracuje w krajeńskim zakładzie od lutego. Ona także jest wyuczoną krawcową, choć przed przyjściem do Ikano Industry miała kilkunastoletnią przerwę w wykonywaniu zawodu.
Też musiałam się tutaj uczyć wielu rzeczy od nowa
– przyznaje nasza rozmówczyni. Ona również zaliczyła szkolenie u starszej koleżanki.
To nie jest przypadek, że akurat Dorota jest u nas trenerem szycia. Szukaliśmy osoby z potencjałem, doświadczeniem i talentem do tej pracy. Ma odpowiednią wiedzę, warsztat, poza tym to oaza spokoju. To odpowiednia osoba na tym miejscu. Ma doskonale wypracowany sposób przekazywania wiedzy innym pracownicom
– mówi Natalia Brykczyńska, w Ikano Industry specjalista ds HR.
Nigdy nie żałowałam koleżankom wiedzy, skoro wiem, że mogę im jakoś pomóc
– w krajeńskim zakładzie tylko pani Dorota pracuje w statusie trenera szycia. Druga taka osoba pracuje w zakładzie w Rogoźnie, gdzie znajduje się główna siedziba firmy.
Zdarza się, że są dni, kiedy więcej uczę, podpowiadam, podchodzę do koleżanek, ewentualnie poprawiam niż sama szyję. Powinnam być dostępna dla koleżanek i staram się, żeby tak było
– mówi o swoich obowiązkach. Nasze rozmówczynie przyznają, że niektórych pań nie trzeba było wiele przyuczać, przyszły z doświadczeniem. Są jednak takie, które zaczynają od podstaw.
Część nie ma cierpliwości. Zdarzało się, że potrafiły rezygnować już po pierwszym dniu pracy
– przyznaje pani Dorota.
Najczęściej rezygnowały te starsze wiekiem osoby. Nie dawały sobie czasu, a szkoda
Reklama
– Natalia Brykczyńska podkreśla, że każdy pracownik zatrudniany na umowę o pracę ma przed sobą trzymiesięczny okres próbny, a to sporo czasu, aby opanować wymagane tutaj umiejętności.
W pierwszej kolejności stawiamy na jakość. Szybkość i ilość przychodzą z czasem
– przyznaje Agnieszka Eichstaedt.
Rozumiemy, że niektórym trudniej się przestawić. Mamy przecież tutaj osoby, które przeszły do nas po dwudziestu latach pracy w jednej firmie. To nie były dla nich łatwe decyzje
– dodaje Natalia Brykczyńska.
Większość pań, które nie miały wcześniej styczności z szyciem, trochę panikuje, słysząc o maszynach do szycia. Mamy jednak zaplecze, żeby uczyć takie osoby i pokazać, że to szycie wcale nie jest tak trudne
– podkreśla specjalista ds HR.
Najmłodszą stażem jest obecnie w zakładzie Patrycja Kroll. Mieszkanka Krajenki pracuje tutaj zaledwie od kilku dni. Nadal przyucza się do szycia.
Obeznała się z maszyną i radzi sobie
– twierdzi A. Eichstaedt.
Naprawdę ładnie szyje
– dodaje pani Dorota.
Myślałam, że będzie gorzej. Wcześniej, gdy podejmowałam się jakiejś pracy szybko rezygnowałam, a tutaj, dzięki pani Dorocie, jest naprawdę ok
Reklama
– ocenia pani Patrycja.
Trenerka szycia przyznaje, że nie każdy ma dryg do tej pracy. Po niektórych rzeczywiście szybko widać, że z tej mąki chleba nie będzie. Nie jest jednak tak, że zakład od razu rezygnuje z takiej osoby.
Mamy inne stanowiska, gdzie możemy poprzesuwać pracowników, chociażby do pracy związanej z montażem
– dodaje Natalia Brykczyńska.
Zróżnicowany jest przedział wiekowy szwaczek. Od młodszych, po panie, które zbliżają się do emerytalnego wieku. Najwięcej jest osób z grupy wiekowej 40+. Przy szyciu nie ma jednak żadnego mężczyzny.
Chociaż są spotykani w tym zawodzie
– podkreśla pani Dorota.
Kto wie, może ruszymy kiedyś z akcją: panowie do maszyny
– deklaruje N. Brykczyńska.
W planach firmy jest uruchomienie zakładowej szkoły szycia.
Dążymy do otwarcia tutaj szkoły z prawdziwego zdarzenia
– N. Brykczyńska przyznaje, że wiodącą rolę miałaby w niej oczywiście pełnić pani Dorota. Szkoła to żaden wymysł, a realna potrzeba, która umożliwi wcześniejsze i odpowiednie przygotowanie pracowników.
Mieliśmy już taką sytuację, że pod nasze skrzydła trafiło pięć pań oddelegowanych przez urząd pracy do nauki szycia. W urzędach pracy nie ma jednak tak szczegółowej rekrutacji, w związku z czym, mogą zostać w ten sposób zgłoszone osoby, które niekoniecznie chcą szyć i nie wiążą z tym zawodem swojej przyszłości
Reklama
– nasza rozmówczyni podkreśla, że z tego grona w firmie została jedna osoba, która nadal pracuje jako szwaczka.
Dwa tygodnie temu był u nas Peter Kamprad, syn założyciela IKEI. Powiedział, że IKEA i IKANO wytrwały dzięki temu, że wybierały sobie do pracy i współpracy tzw. Smalandczyków, czyli ludzi pochodzących ze Smalandii, z regionu, z którego wywodzi się firma. Oczywiście to jest metafora, chodzi o to, że wybieramy ludzi specyficznych, charakterystycznych, którzy pasują do naszej kultury w firmie, z którymi chcemy współpracować. To jest naszą główną siłą. Mamy wachlarz różnych osobowości, a jednak wszyscy składają się na całość Ikano. Stąd chcemy mieć takich swoich Smalandczyków
Reklama
– stwierdza N. Brykczyńska.
Już czekam na moje przyszłe uczennice
– deklaruje z uśmiechem Dorota Kaczyńska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze