Reklama

Jestem typem sportowca

05/03/2013 09:37
Aneta Antosz, stomatolog z Jastrowia twierdzi, że aby mieć piękny uśmiech trzeba przychodzić do gabinetu na kontrole przynajmniej raz na pół roku. Zna jednak pacjentów, którzy zaglądają do stomatologa raz na 20 lat

5 marca jest „Dniem Dentysty” - obchodzi Pani to święto?
Nie obchodzę. Raz chyba jakiś pacjent przyniósł mi kwiatek i byłam bardzo zaskoczona, że taki dzień istnieje. Ciągle zapominam, ale w tym roku będę obchodzić.

Od ilu lat leczy Pani jastrowiaków? Jest Pani rodowitą mieszkanką naszego miasta?
Nie pochodzę z Jastrowia. Przyjechałam tutaj ,,za pracą”, w czasie, gdy pojawiły się pierwsze kontrakty. Już od 1996 roku leczę pacjentów - nie tylko z Jastrowia, ale również z okolic.

Kto bardziej się boi wizyt u dentysty - kobiety, mężczyźni, a może dzieci?
Bardzo trudne pytanie. Bywa różnie. Raczej nie zależy to od płci, większe znaczenie mają doświadczenia pacjentów z kontaktów z lekarzami, nieprzyjemne wspomnienia itd., a także nawyki w rodzinie.

Jak Pani radzi sobie ze zestresowanym pacjentem?
Trzeba zapewnić pacjentowi poczucie bezpieczeństwa. Z tym się wiąże wysłuchanie pacjenta, brak pośpiechu, rozmowa. No i oczywiście zaufanie, że przynajmniej ,,nie będzie bolało”. Bywa różnie, ale staram się, aby pacjent miał tego stresu jak najmniej.

Czy my, jastrowiacy, chodzimy do dentysty bo dbamy o zęby czy raczej wtedy, kiedy sytuacja nas zmusi? (np. ból, spuchnięta buzia). Czy dziś bardziej dbamy o zęby niż kilka, kilkanaście lat temu?

Nie zauważam szczególnej różnicy w dbałości o zęby na przestrzeni tych kilkunastu lat mojej pracy. Mam pacjentów, którzy regularnie, całymi rodzinami chodzą na wizyty kontrolne i tacy, którzy zaglądają do gabinetów raz (tak!) na 20 lat. Część ludzi chodzi tylko w przypadku bólu, ale później często żałują, że niepotrzebnie tak długo zwlekali i czasem zmieniają nawyki.

Jak często powinniśmy odwiedzać dentystę na wizytach kontrolnych?
Średnio raz na sześć miesięcy powinna mieć miejsce wizyta kontrolna, ale ja zalecam wizyty indywidualnie. Znając pacjenta, wiem, jakie ma potrzeby i nieraz proszę o częstsze spotkania  - szczególnie u dzieci.

Każdy z nas marzy, by mieć piękny uśmiech i śnieżnobiałe zęby - jakie ma Pani rady, by to osiągnąć?

Kontrolne, systematyczne wizyty to podstawa, mimo braku dolegliwości czyli bólu. Pacjenci czasem nie widzą potrzeby wizyt - skoro ich nic nie boli, to po co? W razie potrzeby leczenie, a dopiero później zabiegi kosmetyczne, czyli wybielanie, piaskowanie i tym podobne rzeczy.

Czy uciekł Pani kiedyś pacjent z fotela?
Z fotela nie, bo mocno trzymam (śmiech), ale z poczekalni chyba ktoś czasem wyszedł. Szczególnie jak trochę trzeba było poczekać, ale to pojedyncze przypadki.

Gdyby mogła Pani wybrać jeszcze raz zawód zostałaby Pani…?
Wybrałabym pewnie jakiś zawód medyczny – bardzo podoba mi się zawód położnika, może ratownik medyczny? To też byłoby coś dla mnie. Ale swój zawód także bardzo lubię.

Jak relaksuje się Pani po pracy, w chwilach wolnych? Jakieś hobby?
Jestem typem sportowca. Nie odpoczywam, oddając się słodkiemu lenistwu. Męczę się wtedy. Jestem, jak to mówi mój mąż, ,,motórzystką’’ – jeżdżę razem z kolegami motocyklem - oczywiście swoim, a kilka miesięcy temu rozpoczęłam przygodę z bieganiem. Poza tym kino, dobra książka i po wolnym czasie.

Marzy Pani o…?

O spokojnym, szczęśliwym i ciekawym życiu. Każdy dzień ma być ważny, pełen dobrych emocji.
Spełnienia marzeń życzę.

Rozmawiała Joanna Kozij

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości