Reklama

Kacper Gęsicki to urodzony biegacz

13/09/2016 19:00
Najpierw zwyciężył w Biegach im. Romana Kęcińskiego, a kilka tygodni później niespodziewanie zajął trzecie miejsce w imprezie survivalowej Rage Run

W ubiegłym roku szesnastoletni mieszkaniec Scholastykowa wygrał podczas biegów Kęcińskiego w swojej kategorii wiekowej, a w biegu głównym zajął dziesiąte miejsce. Tamte triumfy mogły zwiastować udane starty w kolejnej edycji, ale sam młodzian nie sądził, iż zaledwie po roku zajmie najwyższe miejsce na podium. Tym bardziej, że w pokonanym polu zostawił wielu zawodników, którzy biegi trenują od lat. On?

Od roku zacząłem biegać. Po ubiegłorocznych zawodach niektórzy mówili mi, że być może mam smykałkę. M.in. jedna z moich nauczycielek, pani Jolanta Ogierman stwierdziła, że skoro zająłem wysokie miejsce, coś może z tego być

Reklama

– mówi Kacper.

Chłopak ze smykałką

Znając swoje możliwości miał ochotę powalczyć o podium, ale pierwszego miejsca się nie spodziewał. Zanim wygrał tegoroczny start w grupie open, bez żadnych problemów triumfował w biegu w swojej kategorii wiekowej. Na obu dystansach zwyciężył wyraźnie. Biegi odbywały się w upale. Po przekroczeniu mety chłopak wyglądał na wyczerpanego, ale przede wszystkim był bardzo szczęśliwy ze zwycięstwa nad silnymi rywalami. W pokonanym polu pozostawił m.in. Sławomira Słonkę, a także nauczyciela wychowania fizycznego Jarosława Dopytałę. Ten nie kryje satysfakcji z faktu, że trafił mu się taki samorodek.

Reklama

Ewidentnie ma smykałkę, choć sporo  przed nim pracy, jeżeli chce w tej dyscyplinie coś osiągnąć

– mówi nauczyciel.

W niedawnym Rage Runie nastolatek zajął trzecie miejsce

Bieg, czyli odpoczynek

Minęło zaledwie kilka tygodni i młodzian ponownie zaskoczył sukcesem. Wystartował w biegu survivalowym Rage Run, który w Łąkie odbył się na początku sierpnia. Trasa częściowo była oparta o tę, na której Kacper rywalizował podczas Biegów Kęcińskiego. W jego ocenie nie można jednak w tym upatrywać tego, że zajął tak wysokie miejsce. Tym bardziej, że kilkadziesiąt osób liczyła grupa zawodników, którzy w miesiącach poprzedzających imprezę trenowali na tym terenie – on w tych treningach nie brał udziału.

Reklama

Poza tym pierwszy raz uczestniczyłem w biegu z przeszkodami

– podkreśla. Przyznaje, że ich pokonanie stanowiło dla niego największą trudność, choć poza niecelnymi strzałami do butelek wszystkie inne prawidłowo zaliczył. A pokonanie samego dystansu?

Podczas biegu odpoczywałem

– przekonuje.

Gdyby nie kajaki

Wysokie trzecie miejsce jest tym bardziej godne podkreślenia, że wśród ponad dwustu pięćdziesięciu uczestników Rage Run nie zabrakło licznej grupy wyjadaczy tego typu imprez. W szranki z nimi stanął chłopak z pobliskiego Scholastykowa i omal nie zajął pierwszego miejsca.

Reklama

Czas miałem najlepszy ze wszystkich, tylko nie zaliczyłem przeprawy kajakami, która nie była obowiązkowa, ale dawała dodatkowe punkty. Nie wiedziałem o tym

– argumentuje.

Dokonał tego chłopak, który z takimi przeszkodami, jakie były na trasie, nigdy się nie mierzył, a którego jedyny, roczny zaledwie trening polega na bieganiu ze Scholastykowa do Łąkie i krążeniu na terenach przy tutejszych jeziorach. Pokonuje tak 7–8 kilometrów dwa – trzy razy w tygodniu.

Edukacja i sport

Kacper zdaje się mieć silny charakter. Trudno doszukać się w nim fałszywej skromności – mówi wprost, że planował dobry start w Rage Run, a i „zamach na czołówkę” był tego dnia jego cichym marzeniem. Przed wspomnianymi biegami uczestniczył też w tegorocznym, złotowskim Zawilcu. Był trzeci w najsilniej obsadzonej kategorii wiekowej 16–30 lat. Bez ogródek mówi jednak, że takie biegi nie są w jego stylu.

Reklama

Długie proste, sporo asfaltu, to nie dla mnie

– podkreśla, wskazując, że jego żywiołem są przełaje. Po cichu chodzi mu też po głowie półmaraton.

Czuję, że mam w sobie spory zapas

– argumentuje. Najpierw zapowiada się jednak udział w drużynowym triathlonie.

Z panem Jarkiem i moim kolegą myślimy, żeby wystartować w sztafecie. Kolega na rowerze, pan Jarek w wodzie, a ja w biegu

– mówi o ich drużynie, która być może wystartuje już jesienią.

Za rok kolejne edycje Biegów Kęcińskiego i Rage Runu. Dziś dość oczywistym wydaje się, kto będzie w gronie ich faworytów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    elo - niezalogowany 2016-09-15 18:08:29

    zgadzam sie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rozbiegane Jastrowie! - niezalogowany 2016-09-14 15:41:28

    Bo biegacze to fajni ludzie! ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sztefi - niezalogowany 2016-09-14 14:27:13

    No, ledwo. Tak było

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości