Reklama

Kaczątka Wełniaka

14/05/2014 00:00
Burmistrzowi urodziły się kaczki. Na razie w głowie, ale wkrótce nabiorą one realnych kształtów i zaczną kwakać nad nowym mostem nad Głomią. - To doda miastu kolorytu - uważa St. Wełniak

Zależy kto to mówi. Ten sam pomysł w ustach jednego brzmi głupio, innego ludzie słuchają z zaciekawieniem.

Tak jest z mostem na ulicy Grudzińskich w Złotowie. Kilka miesięcy temu w Urzędzie Miejskim w Złotowie, podczas zebrania z mieszkańcami, z sali padła sugestia, by ozdobić nowo budowany most.

[[reklama]]

Część osób skwitowała to śmiechem. Teraz dekorację dla mostu szykuje Stanisław Wełniak. Kto będzie śmiał się z burmistrza?

- Wiem, że dla niektórych może to być obciachowy pomysł, ale na tym polega wyróżnienie się - St. Wełniak mówi o swojej najnowszej koncepcji. Włodarz chce, by na "Kaczym dołku" zadomowiły się kaczki.

Takie małe, żółciutkie, najpewniej z plastiku, ale za to na metalowej prowadnicy.
Nieważne, jak mówią

[[reklama]]

Kiedyś podczas wywiadu dla "AL" Renata Beger powtórzyła za gwiazdami Hollywood: "Nieważne, jak mówią, ważne, żeby mówili". W tę stronę idą władze Złotowa.

Mało ważne, czy ktoś będzie się ze Złotowa śmiał, czy będzie go podziwiał. Efekt ma być jeden - o mieście ma być głośno.

- Tak samo było z jeleniem. Takiego obracającego się i ryczącego nie ma nikt poza nami - mówi Stanisław Wełniak, w gabinecie którego wisi zdjęcie, na którym włodarz ujeżdża dorodnego byka...

To tylko fragment artykułu Łukasza Opłatka z AL 20/2014, s. 4


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości