- Jeśli rzeczywiście dowiemy się, kto za to odpowiada i będą na to dowody, automatycznie będę kierował sprawę do organów ścigania - przestrzega wójt
Po ostatnim przypadku, kiedy kolejny raz niezbędne okazało się sprzątanie zabytkowego parku w Bartoszkowie, władze gminy nie chcą powtórki sytuacji i będą działać profilaktycznie. W jaki sposób? W najbliższych tygodniach w parku będą zainstalowane kamery, które będą monitorować to, co dzieje się na tym zabytkowym terenie. – Ekipa, która zajmie się montażem systemu już przyjechała i oglądała to miejsce – mówi wójt. Przekonuje, że instalacja kamer jest opłacalna. Będzie to kosztować gminę około 3 tys. zł, co jest małym wydatkiem w porównaniu z tym, jaki gmina ponosiła przy każdorazowym wywożeniu śmieci po akcjach sprzątania. Jednym razem było to kilka tysięcy złotych, innym razem samorząd zapłacił aż 12 tys. zł.
[[reklama]]
Wójt, przekonany o tym, że jeśli monitoring nie będzie zainstalowany sytuacja się powtórzy, woli wydać trzy tysiące na taką formę zabezpieczenia. – Tylko tak, jeśli oczywiście sytuacja się powtórzy, będziemy w stanie dojść, kto odpowiada za zaśmiecanie – argumentuje Ireneusz Baran. Co wtedy? – Jeśli rzeczywiście dowiemy się, kto za to odpowiada i będą na to dowody, automatycznie będę kierował sprawę do organów ścigania – zapowiada wójt, dodając, że w ciągu miesiąca system monitoringu w parku powinien zacząć działać.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze