Reklama

Kąpiemy się w sobotę

21/03/2014 00:00
Wielu mieszkańców wciąż nie podłączyło się do kanalizacji, a niektórzy nadal postępują niezgodnie z zasadami ochrony środowiska. Gminny zakład komunalny będzie to kontrolować

W poniedziałek wieczorem odbyło się zebranie wiejskie w Starej Wiśniewce. Sprawy dotyczące kanalizacji i inwestycji zdominowały  dyskusję.
Rozmowy o kanalizacji rozpoczął szef Samorządowego Zakładu Komunalnego Edmund Kabattek. Podkreślił, że pomimo faktu, iż od kilkunastu miesięcy miejscowi mają możliwość podłączania się do kanalizacji, dotychczas uczyniła to zaledwie ponad połowa mieszkańców. Jak stwierdził E. Kabattek, 40% spośród gospodarstw, które mają możliwość dostępu do sieci, wciąż nie jest podłączonych. W kwestii kanalizacji problemem nie są tylko te statystyki. Jak mówił szef gminnego zakładu, regularnością jest też fakt, że w weekendy o 100% wzrasta ilość zrzucanych do sieci ścieków. – Coś jest chyba nie tak – ocenił Kabattek. Co o tej dziwnej normie stwierdzili obecni na zebraniu? Jeden z mieszkańców rzucił żartobliwie: – Bo w sobotę ludzie się kąpią, panie dyrektorze – na co sala zareagowała gromkim śmiechem. Taka praktyka może i ma miejsce, ale, jak zauważył już na poważnie dyrektor SZK, nie zmienia to faktu, że władze gminy i zakładu wiedzą o przypadkach zrzucania ścieków z przydomowych szamb do sieci kanalizacyjnej. Będą takie działania kontrolować i wyłapywać, do czego są zobligowani przez inspekcję ochrony środowiska. Deszczówka odprowadzana na drogi to kolejny, częsty problem, na który zwracał uwagę Kabattek.

Sporne pojemniki
Mieszkańców najbardziej interesowała oczywiście kwestia inwestycji, jakie mają się odbyć w tym roku na terenie sołectwa. Wójt zapewnił, że rozmawiał niedawno ze starostą w sprawie rozpoczęcia remontu chodnika od kościoła w kierunku bloku. Inwestycja ma być realizowana przy współudziale obu samorządów. Mieszkańcy apelowali, żeby chodnik miał należną szerokość, aby nie można było nim przemieszczać się jedynie gęsiego – bo i takie są tam miejsca na obecnych odcinkach. Przy wspomnianym bloku ma też być wykonane odwodnienie gminnej drogi. W tegorocznych planach jest także remont skarp przy moście na drodze w kierunku gospodarstwa Hawaje. Mieszkańcy podkreślali, że będą trzymać wójta za słowo w kwestii inwestycyjnych deklaracji, zwłaszcza, że nie wszystkie ubiegłoroczne prace udało się zrealizować. Henryk Dobrosielski przeprosił i przyznał, że nie na wszystko, co miało być zrobione, wystarczyło pieniędzy.

[[reklama]]

Z innych poruszanych kwestii warto odnotować, że Paweł Duda dopytywał o to, dlaczego wciąż nie dokończono poprawek na sali wiejskiej. W odpowiedzi usłyszał, że władze samorządu i sołectwa mają sprawę na względzie i dopilnują tematu. Do spornej dyskusji między mieszkańcami doszło w sprawie pojemników do segregacji odpadów, stojących przy drodze. Niektórzy uznali, że skoro śmieci są segregowane w wielu domach, pojemniki w centrum miejscowości nie są potrzebne. – Właśnie że są – odpowiadali przeciwnicy pomysłu ich zabrania. – To, że są pełne, dowodzą, że powinny pozostać – uznali. – Powiedziałbym nawet, że zapełniają się tak szybko, że przydałyby się trzy-cztery więcej – proponował Leszek Olszewski.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości