Temat kaplicy wywołał 22 czerwca, na posiedzeniu wspólnym komisji Rady Miasta i Gminy Okonek, Włodzimierz Choroszewski. Przewodniczący rady pytał dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku o to, co stoi na przeszkodzie, by msze pogrzebowe odbywały się w kaplicy, która kilka lat temu została – za przeszło 600 tys. zł – wyremontowana i rozbudowana, a dzisiaj stoi nieużywana. Pytał także, czy zasięgano w tej sytuacji zdania księdza proboszcza. Do radnego nie trafia argument, że msza w kościele jest bardziej godna dla zmarłego i podał przykłady okolicznych miejscowości, w których pogrzeby w całości odbywają się na cmentarzach, wymieniając tu Szczecinek oraz pobliski Lotyń, w którym od momentu powstania kaplicy zaledwie dwie msze miały odbyć się w kościele.
Udzielając odpowiedzi Mariola Mosiądz–Śmigiel tłumaczyła, że nie ma wpływu na to, że ludzie wolą mszę w kościele. Według dyrektor ZGKiM–u, odpowiedzialnej za zarządzanie kaplicą, brak zainteresowania wynika przede wszystkim z braku chłodni, ale także z tradycji i przywiązania ludzi do obrządku w kościele. Na te same przyczyny wskazała burmistrz Małgorzata Sameć. Nie jest wykluczone jednak, że ludzi odstrasza także cena. Wynajęcie kaplicy na dobę kosztuje 75 zł, a nabożeństwo 200 zł, podczas gdy korzystanie z kościoła nie kosztuje nic. W tej chwili sytuacja wygląda więc tak, że w zeszłym roku za korzystanie z kaplicy wystawiono faktury na około 200 zł, zaś za sam prąd ZGKiM musiał zapłacić 500 zł.
Odpowiedzi udzielone przez panie wskazały na przyczyny bezużyteczności kaplicy, ale nie podały możliwych rozwiązań. W takiej sytuacji Włodzimierz Choroszewski zasugerował, aby poradzić się proboszcza z Lotynia, który nie ma problemu z wykorzystaniem cmentarnej kaplicy albo zastanowić się nad innym wykorzystaniem budynku, być może oddając go w ręce prywatne. Możliwy kierunek działań podpowiedział również radny Tomasz Duszara, który główny problem widzi w braku chłodni. Według niego ZGKiM mógłby rozszerzyć swoją działalność i zająć się kompleksową obsługą pogrzebów. Przecież i tak rodzina zmarłego musi skontaktować się z zakładem w sprawie pochówku, więc wygodniej by było, gdyby mogła za jednym razem otrzymać kompleksową usługę.
Proboszcz z Okonka za główne problemy uważa brak chłodni i ceny – dochodzą do niego głosy, że są za wysokie. Sam twierdzi, że nie ma nic przeciwko temu, aby nabożeństwa pogrzebowe odbywały się w kaplicy na cmentarzu, ale w obecnej sytuacji jest to niepraktyczne także dlatego, że w budynku brakuje nagłośnienia, choćby skromnego. Jak mówi ksiądz Jan Rataj w kaplicy, od czasu jej wyremontowania, odbyły się zaledwie dwie lub trzy msze. Nie sądzi jednak, aby znaczącym problemem była tradycja, gdyż pamięta, że wcześniej praktykowano kondukty pogrzebowe z domu zmarłego do kościoła, a dziś zwyczaj ten już zupełnie zanikł. Jego zdaniem podobnie byłoby z przeniesieniem mszy pogrzebowych do kaplicy, ale pod warunkiem, że zostaną w niej zapewnione odpowiednie warunki.
Z proboszczem nikt z przedstawicieli ZGKiM–u czy też urzędu nie rozmawiał o tym problemie.
O zdanie zapytaliśmy także proboszcza z Lotynia, który dysponuje na cmentarzu parafialnym kaplicą wyposażoną w chłodnię. Potwierdził on, że właściwie w 100% msze pogrzebowe odprawiane są w całości na cmentarzu i nie miał problemów, aby przekonać do tego parafian. Msza w kaplicy w niczym nie ustępuje tej w kościele pod względem ważności czy godności. Podkreśla jednak, że kaplica jest odpowiednio wyposażona – posiada na miejscu rzeczy niezbędne do sprawowania posługi, jest konfesjonał, zapewniony jest też organista. Ksiądz Leszek Kuśmierzak nie uważa też aby dużym problemem był brak chłodni, gdyż i tak w większości zwłoki są przywożone dopiero na sam pogrzeb.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak wiekszosc pomyslow tamtej władzy... Kiedyś mieliśmy fajną plaże, super pomost i trampoline, a teraz?
ja bym tam zrobił klub seniora
Marnotrawstwo .To w jakim celu remontowali i wydali 600.000,- za które mogli kupić dwa duże mieszkania trzypokojowe.
Jak wiekszosc pomyslow tamtej władzy... Kiedyś mieliśmy fajną plaże, super pomost i trampoline, a teraz?
ja bym tam zrobił klub seniora
Marnotrawstwo .To w jakim celu remontowali i wydali 600.000,- za które mogli kupić dwa duże mieszkania trzypokojowe.