Dlaczego do chorego w Okonku jedzie karetka ze Złotowa? Przecież mamy swoją na miejscu - pytają pacjenci
Temat ten co jakiś czas powraca. Skoro okonecki Zespół Ratownictwa Medycznego (tworzy go dwóch ratowników) podpisał kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, dlaczego nie może obsługiwać chorych z gminy Okonek?
- W niedzielę 5 stycznia zadzwoniłem po karetkę pod numer 999 [Centrum Powiadamiania Ratunkowego – przyp. red.]. Najpierw dyspozytor wypytywała mnie o objawy, potem podała numer do lekarza, z którym miałem się skontaktować. Lekarz ponownie pytał mnie, co mi dolega, w końcu powiedział, że przyjedzie. Musiałem czekać na niego ponad 2 godziny, a przecież na miejscu mamy karetkę – żali się mieszkaniec Okonka.
Kierująca Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym Szpitala Powiatowego w Złotowie lekarz Danuta Romejko wyjaśnia, że zarówno w Okonku, jak i w Jastrowiu stacjonują Podstawowe Zespoły Ratownictwa Medycznego bez lekarza, w Złotowie Zespół Specjalistyczny z lekarzem.
[[reklama]]
Zespoły te są wysyłane tylko w stanach zagrożenia życia i zdrowia. Natomiast dyspozytor CPR, po zebraniu informacji od zgłaszającego, dokonuje oceny stanu zdrowia i zgodnie z procedurą podaje numer telefonu do lekarza nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
- Z przekazanej mi informacji wynika, że pacjent otrzymał numer telefonu do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Opisana sytuacja nie dotyczy więc szpitala - tłumaczy Danuta Romejko.
Mimo że od reformy systemu dysponowania karetkami pogotowia minęło kilka lat, jest jeszcze spora grupa ludzi uważających, że do każdego przypadku powinien przyjechać Zespół Ratownictwa Medycznego. Tak zapewne myślał mieszkaniec Okonka, który skarżył się na późny przyjazd lekarza.
Warto przypomnieć, że lekarz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej przyjmuje codziennie od godz. 18.00 do godz. 8.00 dnia następnego. W soboty, niedzielę i święta – całą dobę.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze