- Każdy z nas ma pewne niedoskonałości, ułomności, z którymi na co dzień walczy. Osoby niepełnosprawne mają ich dużo za dużo. Trud dnia codziennego w przypadku ich i ich rodziców potęguje brak zrozumienia. Czasami wystarczy uśmiech, gest, dobre słowo, by przeżyć szczęśliwie kolejny dzień... - jeśli by słowa jednej z uczennic radawnickiego zespołu szkół przełożyć na rzeczywistość, to faktycznie 3 grudnia dla osób zmagających się ze swoją fizycznością czy intelektem był wyjątkowy. Organizatorzy obchodów z dyrektor Małgorzatą Wojtkiewicz na czele zafundowali im masę ciepła. Drogi „przesyłu” były najróżniejsze, a główną ścieżkę poprowadzono przez program artystyczny. Były piosenki, recytacje i przedstawienie przygotowane przez (zupełnie nie zestresowanych) pełnosprawnych i niepełnosprawnych uczniów zespołu szkół. Na „scenę” wyszli również ich goście – uczestnicy złotowskiego Warsztatu Terapii Zajęciowej przygotowali pantomimę, natomiast Klaudia Skotarczak wprowadziła publiczność w świąteczny nastrój, wykonując kolędy. Był też wywiad – do stolika zaproszono Jana Ankudowicza ze złotowskiego koła Polskiego Związku Niewidomych. Między innymi o tym, jak osobom niewidzącym i niedowidzącym technika ułatwia życie, słuchali uczniowie radawnickiej placówki, jej szefowa, nauczyciele, dyrektor i wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Radawnicy, przedstawiciele lokalnego samorządu, a także wspierane przez rodziców niepełnosprawne dzieci z terenu powiatu złotowskiego. Tym ostatnim w finale uroczystości wręczono upominki ufundowane przez radę rodziców szkoły.
Dyplomy powędrowały natomiast w ręce przedstawicieli Koła Gospodyń Wiejskich i strażaków z OSP w Radawnicy, którzy wsparli organizację czwartkowych obchodów.

Uczniowie znają przepis na sceniczny sukces - śpiew uzupełniony choreografią to jedna z jego składowych
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze