Około 300 uczestników wzięło dziś udział w VI Wystawie Pojazdów Zabytkowych w Złotowie. Teren przy ul. Wioślarskiej odwiedziły prawdziwe tłumy małych i dużych automaniaków.
W niedzielę 28 sierpnia na boisku treningowym przy ul. Wioślarskiej zobaczyliśmy około 300 klasycznych pojazdów sprzed lat
Wystawa obejmowała zarówno zabytkowe motocykle jak i samochody osobowe, terenowe oraz specjalne, które również musiały się wylegitymować stosowną datą "urodzenia". Organizatorzy wydarzenia z Klasycznego Złotowa i Stowarzyszenia Motocyklistów „Explorers” z Krajenki mocno liczyli na pobicie rekordu 190 wystawców, no i udało im się to z nawiązką.
Do uczestnictwa zaproszono załogi pojazdów klasycznych z napędem mechanicznym, o możliwie wysokim stopniu oryginalności, zachowanych i utrzymanych w warunkach historycznie właściwych. Do udziału w wystawie dopuszczone zostały pojazdy, w przypadku których produkcję danego modelu, typu, generacji, ewolucji itp. rozpoczęto przed dniem 31 grudnia 1992 roku oraz wszelkie pojazdy zarejestrowane oficjalnie jako pojazdy zabytkowe. W drodze wyjątku do udziału w wystawie dopuszczone zostały również pojazdy niespełniające kryterium wiekowego, ale będące egzemplarzami unikatowymi lub przedstawiające znaczną wartość kolekcjonerską.
Tradycyjnie przyznano liczne nagrody, m.in. w konkursie na najpiękniejszy pojazd i strój z minionych lat oraz dodatkowe nagrody, dla zwiedzających którzy wzięli udział w głosowaniu na najładniejszy pojazd wystawy, najstarszy pojazd wystawy czy najdłuższy przejechany dystans na wystawę. Nie zabrakło również dodatkowych atrakcji, jak choćby przejażdżka po Złotowie klasycznym autobusem "ogórkiem" z przewodnikiem, garmażeryjna strefa retro czy koncert muzyki na żywo. W trakcie wydarzenia wolontariusze Fundacji Złotowianka zbierali datki na rzecz podopiecznego fundacji Mariusza Gemzy, który, jako wielki fan motoryzacji, również pojawił się na wystawie. Zapraszamy do obejrzenia naszej obszernej galerii zdjęć z wystawy!
Więcej na ten temat przeczytacie w najbliższym numerze Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to się odbyło zaczadzenie i to dzięki komu, czy nie temu od Złotowskich Zdrojów. Zabytki w lesie, nad jeziorem bo atrakcje muzealno - unikatowo nowe. Coś podobnego i chyba nic w tym dziwnego że takie atrakcje nie mogą odbyć się choćby na parkingu przy Starostwie. A co tam przecież ani wody, ani ptactwa ani zwierząt więc kogo straszyć i co truć skoro już w centrum wszystko strute włącznie z mieszkańcami. To że Burmistrz o nich dba, może i dobrze, tylko dalej narzuca się pytanie; dlaczego te warczące imprezy przy muzyce łubu dubu, odbywają się w godzinach niedzielnych mszy świętych. Jakoś inne miasta, gminy które też przyjęły spalinowe zabytki naprawdę szanując swoich mieszkańców, organizują te imprezy zdała od kościołów i czasu mszy świętych. Ja wiem że zaraz, będzie atak tych którzy udając hojraków, uderzą w ,, kler, sektę, ciemnogród, pisiorów itd ", ale myśląc tak po ludzku bez urazy, czy takich imprez rzeczywiście nie można organizować w miejscach do tego przystosowanych. Można by wziąć pod uwagę ogromny obszar parkingowy i nie wykorzystany plac sezonowej karuzeli pomiędzy Biedronka a Lidlem. Przecież w niedziele tam ogromne pustki a iluż ludzi z okolicznych bloków, by przyszło zobaczyć to co tak fascynuje tych którzy z swoimi cackami przyjechali do Złotowa. Ktoś kiedyś pisząc pytał ,, dlaczego Burmistrz robi mieszkańcom pod prąd " . Dlaczego nie szanuje ludzi nie tylko z miasta, którzy chcą niedzielną Mszę Świętą przeżyć godnie i zgodnie z ich przekonaniem. Nie wiem czy na coś zda się mój komentarz, który nie broni nikomu się bawić, ale czy rzeczywiście nie można tego robić z głową.
No ja nie mogę, komedia, człowieku, współczuję Ci bardzo...
Jeśli nie Burmistrza, to gdzie on był ???? Przecież jest twórcą Złotowskich Zdrojów.
Kiedyś to były imprezy w pile.wyścigi na 1/4 ,pokazy starej i nowej motoryzacji ,tuning wizualny i techniczny.upadlanie gumy,i impreza do białego rana.na które Zlotow nigdy nie dojechał
Nadal sa te imprezy
Nikt nie ma nic przeciwko temu że będzie pokaz staroci, ale czy zawsze to musi się odbywać w lesie, przy lesie, nad jeziorami, rzekami, czyli blisko natury. Dobrze napisano i podpowiedziano w pierwszym komentarzu, jak to powinno wyglądać. Nie dość tego podpowiedziano jak zorganizować imprezę zdała od zielonej natury i by na nią przyszło wielu mieszkańców także tych z przypadku. Czy środowisko naturalne dla naszego miasta wogóle ma jakieś znaczenie czy mówienie o nim wynika tylko z nadania partyjnego i nakazu wrogich państw Polsce. Proszę mi wytłumaczyć jak mocno naturze szkodzi działkowiec przy grillu na działce w porównaniu do odpalenia staroci i przejechaniu nim setek kilometrów?.
Serio? Jeździsz samochodem, czy nie? Hipokryzja
Ty pytasz czy jeżdżę samochodem. Odpowiadam,; tak jeżdżę samochodem nie starą przeróbką.
Sobie policz emisję. Ty swoim samochodem jeździsz średnio 15 do 20 tys km rocznie. Te auta robią średnio 2 do 3 tys rocznie bo tylko od święta i ma zloty. To Ty robisz większą szkodę jak te auta teoretycznie bardziej szkodliwe dla środowiska. Się doczepiliście tej ekologii a sami o nią się nie troszczycie.
do Tak po ludzku//..... jeden działkowiec nie szkodzi ale kilka milionów działkowców już tak.
Apap, weź APAP.
Super impreza, malo tak ciekawych i przyciagajacych, gratulacje dla organizatorów !!! Mialem tez okazje rozmawiac z uczestnikami rajdu.dnia pierwszego, super organizacja , masa ciekawych tematów.
Mariusz, napewno super, tylko czy miejsce odpowiednie do teraźniejszości. Przecież to samo mogą napisać alkoholicy spotykający je na bibie pod oknami mieszkańców czy ćpuny też po lasach, zagajnikach, nad jeziorami też. Mogą bo dla każdego to co lubi jest fajne ale czy musi być wbrew naturze, zdrowiu swemu i innych tylko dla zadowolenia nielicznych. Co do tej imprezy, czy każdy mógł w niej uczestniczyć, ano nie bo nie każdy z racji nie posiadania pojazdu mógł tam pojechać. Dlatego też to co może zobaczyć wielu, lepiej organizować w miejscach ogólnodostępnych zdała od środowiska naturalnego.
Do cepa z bordowego krążownika o tabl.BYE 0048 NASTEPNYM RAZEM JAK NUE ZATRZYMASZ SIE PRZED PRZEJŚCIEM UMOŻLIWIĆ PRZEJSCIE PIESZYM TO BEDXIESZ WRACAC TYM ZLOMEM SWOIM SCIAGNIETYM ZE STANOW NA LAWECIE A TY Z POLAMANYMI NOGAMI KARETKĄ! MAM NADZIEJE ZE TO DEBILU CZYTASZ !!! JAK JUZ SIE LANSUJESZ TYM ZLOMEM PO DROGACH TO NIE ZNACZY ZE CI WSZYSTKO WOLNO !!! NASTEPNYM RAZEM TO CI POCISKNE CEGLOWKE W PRZEDNIA SZYBE JAK CIE TYLKO ZOBACZE ZA TO CO ZROBILES MI NA MIESCIE CWELU SPRAWE ZGLASZAM NA POLICJE TEZ !!!
Rafał, niepotrzebnie tyle, choć zrozumiała wrogość. Złamał przepisy ruch drogowego, narażając ludzi na utratę zdrowia i życia bo jedzie prowizorką więc, oddajesz na policję i tyle. Masz świadków, nr rejestracyjny więc w czym problem.
Niech wie cwel że o nim mowa
Tyy od Eco. Jeszcze powiedz mi że chodzisz, pieszo, jeździsz tylko rowerem. Czy widziałeś kiedyś piknikowa fajna imprezę na betonie? Inaczej się nie da pewnie tego zrobić. Jsk taki mądry to zrób to lepiej niż oni to zrobili. To było tylko albo aż tak 300 maszyn. Tyle samo jedzie do kościoła na msze w jedną niedzielę do wszystkich kościołów w Złotowie. Nie bądź slept. I jeszcze zagłuszanie mszy. Dobre. Ciekawe jak.
Widz, hobby, czy posiadanie grata, auta lub motoru to nie atut do wyjątkowości. Nikt do ,, kością nie jedzie po to by się chwalić rzęchem. Nit też nikomu nie broni zjazdów nawet w celu pochwalenia się zabytkami, tylko trzeba myśleć człowieku. W dobie czasu kiedy Polska i inne państwa wypłacają ogromne pieniądze na ratowanie zmian klimatycznych skąd i drożyzna a tu takie zjazdy i to w takich miejscach samochodami, które na zachodzie, nigdy nie wjechały by do miasta chyba że na lawecie, to jakieś nieporozumienie. Nikt nikomu nie zabrania cieszyć się swoim hobby, tak jak i nikogo swoim hobby nie można narażać na jeszcze gorsze szykany ze strony ekologów, władz miasta i służb nieporzadkowych..
MOTO. Każdy miał wstęp. Impreza była otwarta.
Nie polecam pracy w Amcorze , tylko dla Ukraińców.
Też tobie nie POlecam POdejmowania pracy w AMCORZE. PO CO masz się męczyć. Głosuj na PiS.
Też nie polecam Amcor to już dno jest nie firma kiedyś było lepiej lepsi ludzie można było się dogadać z nimi wporzadku kierownicy zmian a teraz dno wyzysk pracą za grosze i lepiej na Ukrainiec niż polak w własnym kraju wypierd.wsxystkich Ukraińców na Ukrainę a nie zaniżają nam stawki godzinowe
I LOVE PIS !!!
No to się odbyło zaczadzenie i to dzięki komu, czy nie temu od Złotowskich Zdrojów. Zabytki w lesie, nad jeziorem bo atrakcje muzealno - unikatowo nowe. Coś podobnego i chyba nic w tym dziwnego że takie atrakcje nie mogą odbyć się choćby na parkingu przy Starostwie. A co tam przecież ani wody, ani ptactwa ani zwierząt więc kogo straszyć i co truć skoro już w centrum wszystko strute włącznie z mieszkańcami. To że Burmistrz o nich dba, może i dobrze, tylko dalej narzuca się pytanie; dlaczego te warczące imprezy przy muzyce łubu dubu, odbywają się w godzinach niedzielnych mszy świętych. Jakoś inne miasta, gminy które też przyjęły spalinowe zabytki naprawdę szanując swoich mieszkańców, organizują te imprezy zdała od kościołów i czasu mszy świętych. Ja wiem że zaraz, będzie atak tych którzy udając hojraków, uderzą w ,, kler, sektę, ciemnogród, pisiorów itd ", ale myśląc tak po ludzku bez urazy, czy takich imprez rzeczywiście nie można organizować w miejscach do tego przystosowanych. Można by wziąć pod uwagę ogromny obszar parkingowy i nie wykorzystany plac sezonowej karuzeli pomiędzy Biedronka a Lidlem. Przecież w niedziele tam ogromne pustki a iluż ludzi z okolicznych bloków, by przyszło zobaczyć to co tak fascynuje tych którzy z swoimi cackami przyjechali do Złotowa. Ktoś kiedyś pisząc pytał ,, dlaczego Burmistrz robi mieszkańcom pod prąd " . Dlaczego nie szanuje ludzi nie tylko z miasta, którzy chcą niedzielną Mszę Świętą przeżyć godnie i zgodnie z ich przekonaniem. Nie wiem czy na coś zda się mój komentarz, który nie broni nikomu się bawić, ale czy rzeczywiście nie można tego robić z głową.
To nie była impreza burmistrza...
No ja nie mogę, komedia, człowieku, współczuję Ci bardzo...