Małe nakłady finansowe, rzesza ochotników. Dlaczego lubimy nordic walking?
7 milionów maszerujących
- Jest uprawiany na świeżym powietrzu, w pełnym kontakcie z naturą, niemal przez cały rok, co czyni go idealnym treningiem dla każdego, bez konieczności poszukiwania centrów fitness i siłowni – takimi słowami zaczyna swą opowieść Małgorzata Juszczyk, instruktorka rozpowszechnionego na całym świcie marszu z kijkami. Dlaczego popularny jest nordic walking? W roku 1997 „nw” został oficjalnie uznany jako odrębna dyscyplina sportowa przez stowarzyszenie "Inwa". Od tego momentu popularność nordic walking rosła i zrzeszała coraz większą liczbę fanów. Za europejską stolicę nordic walking uważany jest Barlinek, polskie miasto, znajdujące się niedaleko puszczy Barlineckiej, a zawdzięcza to znajdującemu się tam „Centrum Nordic Walking".
Obecnie na całym świecie z kijami spaceruje ponad 7 milionów ludzi! I wciąż ich przybywa.
- W Złotowie maszeruje codziennie wielu z nas, to jakaś plaga – mówi, uśmiechając się, jedna z amatorek chodzenia. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem panie w słusznym wieku, maszerujące z kijkami w Irlandii, wydało mi się to śmieszne. A tu okazuje się, że w całej Polsce tworzą się formalne i nieformalne grupy, np.: Krok za krokiem” czy „Bądź aktywny”. Chętnych do maszerowania z kijkami jest tak wielu, że aż trudno zliczyć. W czym tkwi fenomen?
- Treningi w grupie dodają motywacji i umożliwiają nawiązywanie kontaktów towarzyskich – mówi jedna z ochotniczek. - Można iść na „pogaduchy” i połączyć to z aktywnością ruchową, to sama przyjemność - mówi pani, która trenuje dopiero od roku.
W Złotowie w ramach Uniwersytetu III Wieku w Złotowie panie mają swoją grupę i ochoczo maszerują z kijkami. Zajęcia prowadzi Barbara Wełniak.
Niestety zdecydowana większość początkujących „nordic walkerów” podpiera się tylko kijkami, zapominając, że należy uruchomić górną część ciała, utrzymuje niewłaściwą postawę, ma problemy z synchronizacją ruchów, poprawnym ułożeniem kijów i wbijaniem ich pod odpowiednim kątem. Nie każdy z nas potrafi samodzielnie ocenić własną technikę i wyeliminować ewentualne błędy.
Najlepszym sposobem nauczenia się poprawnej techniki nordic walking”, która umożliwi odniesienie wymiernych korzyści zdrowotnych, jest wzięcie udziału w kursach organizowanych przez certyfikowanych instruktorów nordic walking, którzy pomogą w doborze kijków, przeszkolą w zakresie wspomnianej techniki i ułożą indywidualny program treningowy – mówią fachowcy. Samemu nie można? Metodą prób i błędów na pewno nauczyłbym się poprawnie chodzić – pomyślałem, jednak instruktor szybko wyperswadował mi to z głowy. - W gruncie rzeczy wcale nie jest to takie proste, jak się może wydawać. Samodzielne nauczenie się techniki nordic walking jest możliwe tylko do pewnego stopnia. Nie gwarantuje jednak opanowania właściwej dla tej dyscypliny, poprawnej, a co za tym idzie efektywnej i bezpiecznej pełnej techniki – mówi instruktorka z Piły.
W wielkim skrócie, jak informuje mnie instruktor, najważniejsza jest:
Postawa - podczas chodzenia plecy powinny być wyprostowane (nie garbimy się), brzuch wciągnięty, łokcie rozluźnione i w miarę proste, ale nie sztywne. Gdy przyspieszymy pozwólmy ciału pochylić się trochę do przodu.
Kroki - stawiamy zaczynając od pięty, przez śródstopie, wybijając się z palców. Kroki powinny być trochę dłuższe niż zazwyczaj, tak aby czuć rozciąganie w pachwinach.
Ręce i nogi - pracują naprzemiennie: lewa noga, prawa ręka i odwrotnie. Rękami poruszamy naturalnie do wysokości pępka. Ważna długość kija
Nordic walking nie wymaga dużych nakładów finansowych, jest tani. Para kijków, odpowiednia do warunków atmosferycznych odzież i wygodne obuwie - to podstawowe wyposażenie „nordic walkera”, jak nazywa się amatora tego sportu.
Jakie kije? Te renomowanych firm mają dożywotnią gwarancję trwałości. - Nieodpowiednie dobranie kijów może skończyć się kontuzją – przestrzega instruktorka. Dobór odpowiedniej długości kijka do ciała jest pierwszą czynnością, jaką powinniśmy wykonać. Jak to obliczyć? Długość kijka = 0,68 (początkujący) lub 0,72 (zaawansowani) x wzrost osoby (cm). Na przykład osoba o wzroście 164 cm wybierze kijek o długości 110 cm. Po dobrym opanowaniu techniki może zdecydować się na zakup kijka o długości 115 cm.
Czy każdy z nas powinien wybrać akurat taką formę ruchową? Tego nie wiem, ale musi być coś urzekającego w tym sporcie, skoro taką dyscyplinę uprawiają kobiety i mężczyźni, dzieci i młodzież. Najważniejsze, by nie siedzieć przed telewizorem.
Karol Zabel
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze