Gmina Krajenka sprawdziła, jakie oszczędności przynoszą instalacje fotowoltaiczne, zamontowane w mieście na szkole i przedszkolu. Znacząca część energii pochodzi ze Słońca.
Instalacja o mocy 10 kilowatów na dachu Przedszkola Publicznego w Krajence została zamontowana w 2017 roku. Zużycie prądu w tym budynku na rok przed wykonaniem inwestycji sięgało ponad 25 tysięcy kilowatogodzin.
– W 2018 roku zużycie spadło do nieco ponad 19 tys. kWh. Rok później mieliśmy niewielki wzrost. W ciągu dwunastu miesięcy zapotrzebowanie budynku przedszkola na energię elektryczną wyniosło nieco ponad 21 tys. kWh. Znaczący spadek zanotowaliśmy w roku 2020 – zużycie energii wyniosło 14,4 kWh – mówi Aleksandra Sawicka, wiceburmistrz Krajenki.
Jeżeli chodzi o budynek Szkoły Podstawowej przy ul. Bydgoskiej w Krajence, to tam na dachu zamontowane są panele fotowoltaiczne, generujące łączną moc 40 kilowatów.
– Zamontowaliśmy je w 2018 roku – mówi wiceburmistrz. Na rok przed instalacją systemu budynek miał zapotrzebowanie na prąd na poziomie około 48,4 tys. kWh. Montaż paneli słonecznych sprawił, że w roku 2019 zużycie prądu z sieci spadło do 29 tys. kWh.
– Mamy już dane za rok 2020, gdzie zużycie zamknęło się na poziomie 11,9 tys. kWh – mówi Aleksandra Sawicka.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 55% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo w Krajence rządzą prawdziwi gospodarze,którzy znają się na ekonomii.
A nie to co w Złotowie.
Co zrobił Kitela i jego sfora by taniej było z dostępem do fotowoltaiki dla podatnika.
Bo w Krajence rządzą prawdziwi gospodarze,którzy znają się na ekonomii.
A nie to co w Złotowie.
Co zrobił Kitela i jego sfora by taniej było z dostępem do fotowoltaiki dla podatnika.