Reklama

Kocioł pełen wrażeń

31/10/2013 00:00
Do kotła zmieściły się Himalaje, Kamczatka i Serbia. Ale też kawałek Polski. Co z tego wyszło? III Festiwal Relacji z Podróży

Festiwal organizuje Złotowski Korpus Ekspedycyjny, którego szefem jest Piotr Witecki. 26 października miłośnicy podróży bliskich i dalekich spotkali się w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej, by podzielić się wrażeniami. Na scenie stanęły trzy kotły, do których wpadały opowieści.

„Wokół komina” to kategoria podróży po Polsce. Swe opowieści snuli w niej Regina Sławska (prezentacja: Przyroda jest zawsze piękna) i Jędrzej Waberski (prezentacja: Magic Machine Trip). Kocioł ufundowany przez Starostwo Powiatowe w Złotowie, ciasteczka od Piekarni „Chrupek” i Buffy od Trial dostał za zwycięstwo J. Waberski.

W kategorii „Tam gdzie sadza nie doleci”, czyli podróże po świecie o taki sam zestaw nagród walczyli Kamila Kielar (Jakie kwiatki są z Kamczatki) i Agrymir Iwanicki (Topli Do). Po głosowaniu (za pomocą kasztanów wrzucanych do pojemników) okazało się, że widzom do gustu bardziej przypadła opowieść Kamili Kielar. - Prezentacje przeniosły nas w różne magiczne miejsca na świecie – ocenia Piotr Witecki.

[[reklama]]

Honor gór

Po prezentacjach uczestnikom Festiwalu przyszło zmierzyć się z górami. W świat siedmio- i ośmiotysięczników zabrał ich uznany wspinacz i himalaista Jacek Teler. – Mówił o tym, co jest ważne w drodze na szczyt. Od czego się to zaczęło. Czy potrzebne są pieniądze, żeby ruszyć w góry. Można było wrócić do zapomnianego trochę świata, gdzie rządzi honor, przyjaźń, empatia. Opowiadał dłużej niż planowaliśmy, ale i tak za krótko – uważa szef Złotowskiego Korpusu Ekspedycyjnego.

Gospodarze Kotła zdążyli także pokazać dwa filmy ze współorganizowanego przez nich Rajdu w Ciemno i podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu tej imprezy.

- Gościliśmy także zwycięzców z poprzednich lat (Marek Miłoszewski z rodziną, Eliza Czyżewska), którzy wrócili do nas ze swoimi nagrodami (kotłami), w których wspólnie wieczorem uwarzyliśmy pięć podróżniczych straw: polską, niemiecką, żydowską, szczecińską i warszawską. To był naprawdę smak świata!!! – podsumowuje imprezę Piotr Witecki.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości