- Ja żonę zarejestrowałem i sąsiada. Jakiś facet przed nami był, to rejestrował całą klatkę. Chyba dwanaście osób ? Jerzy Rozworski opowiada o zapisach do kardiologa
23 maja. Poradnia kardiologiczna otwiera zapisy na drugie półrocze. Kolejka chętnych kończy się za bramą Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie. Najwytrwalsi czekają od północy, rejestracja zaczęła się o szóstej. – Już nie przyjeżdżam na szóstą, będę przyjeżdżał teraz i zdążę się zarejestrować – Jerzy Rozworski z Krajenki datę wizyty ustala po godzinie ósmej. Czeka na to dwie i pół godziny. - Po co od dwunastej stać? A w grudniu od drugiej w nocy stali w te zimno. A dzisiaj co, ciepło było? Tak mnie rzucało – emeryt energicznie potrząsa barkami. Kolejka stopniowo się zmniejsza, choć mogłaby znikać szybciej. - Każdy rejestruje dwie, trzy osoby. Ja żonę zarejestrowałem i sąsiada. Jakiś facet przed nami był, to rejestrował całą klatkę. Chyba dwanaście osób. Śmiali się tam wszyscy – J. Rozworski chichocze i teraz. Ludzie za nim cisną się w korytarzach. – Tu chociaż cieplej jest – jedna z kobiet wreszcie chroni się za drzwiami budynku. Ile osób zarejestrowało się do poradni obsługiwanej przez kardiologa Andrzeja Rosińskiego? Tego nie wie nawet sekretarka. – Nie liczyłam ich – rzuca do słuchawki.
[[reklama]]
Może następnym razem policzy? Zapisy do poradni kardiologicznej odbywają się dwa razy w roku – w maju i grudniu. Pan Jerzy ma te daty w małym palcu. Jest doświadczonym kolejkowiczem. – I trzeba będzie się szykować na grudzień znowu, żeby się zarejestrować na drugie półrocze – mężczyzna żałuje, że skończyły się czasy wyznaczania daty kolejnej wizyty zaraz po badaniu i rejestracji telefonicznej. Wyziębiony pędzi na autobus do domu. Ucieszy serce żony datą wizyty: 3 września.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze