Antoni Skrentny ma na swoim wędkarskim koncie już drugiego suma.
Tym razem to prawie 15 kg samiec, 1,40 m długości. Szczęsliwe branie miało miejsce na jeziorze Miejskim w Złotowie dzisiaj około 5:00 rano. Holowanie ryby trwało około 15minut. Ryba zgodnie z zasadą NO KILL została wypuszczona do wody. Antoniemu gratulujemy połowu. Razem ze swoim bratem i Karolem i kolegą Waldemarem, będą reprezentować Złotów podczas największych zawodów wędkarstwa sumowego w Polsce - Catfish Cup Poland, które w tym roku odbęda się w Szczecinie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Było ubić szkodnika
Sum to nie szkodnik ;)
Sum to nie szkodnik ;)
Sumy w Polsce to po 80 kilo ważą
Po takie jedziemy
Po 100kg
Do Brzuskiewicz : Takim jesteś dobrym wędkarzem i oceniasz innych. A kto wszystkie sumy zabrał do domu? Ty nawet nie wiesz, co to zasada " No Kill". Dla mnie jesteś mięsiarzem i kłamcą.
Ktoś wreszcie prawdę napisał, brawo.
To już kolejny przykład o tym co zrobiono z jeziora Miejskiego. Sumy na bezrybiu i smród wokół tego co stanowiło zielony płat płuca miasta. Jaka to sztuka złapać suma. Są kraje gdzie je się wyławia właśnie jako szkodniki bo niszczą środowisko w którym żyją. Wiadomym jest też że sumy w czystym jeziorze nie występują ale to jak u nas, widać nie jest ważne. Oczywiście że gratulacje dla chłopaka że wyciągnął ten żywy ciężar z wody. To zasługuje na uznanie, reszta na potępienie dla miasta i PZW. Już niedługo to w tym jeziorze będą tylko traszki i sumy, choć myślę że te pierwsze też potrzebują czystszego środowiska.
Sum nasz rodzinny gatunek kiedyś były sumy i ryba też była człowiek to szkodnik który co zlapie to zapiera jak większość by ludzie nie bali ryby na umiar co złapią tylko po 2 szt np to by każdy gatunek był w dużej ilości
Też mi coś u nas jest chłopak co w miesiąc ma 10 sztuk
Wbić rybie haczyk w pysk, poszarpać przez kwadrans, wyjąć, poddusić, a po sesji zdjęciowej wrzucić do wody. Barbarzyństwo.
Ludzi przerasta wędkarstwo sportowe, ale wole łowić rybki i mieć zajebiste hobby niż pisać zawistne posty na anonimie.
Brawo! Świetna zdobycz! Nasze jezioro zaczyna już słynąć z wielkich sumów, coraz więcej wędkarzy podaje jako przykład właśnie to łowisko!
Super jest z czego sie cieszyc ze tylko sa sumy a reszta ryb zjedzona kiedys bylo mozna wedkowac na miejski od czasu zarybienia sumem mozna myc wedki nad woda
Człowieku, 1.4 to duży sum? Poczytaj o naszym jeziorze Rybnickim, to sam stwierdzisz że u was to te sumiki karłowate są w porównaniu do naszego jeziora Rybnickiego. I nie tylko sumy tutaj są tak wielkie, bo tutaj karpie po 30kg pływają, a sumy ponad 2.5m aż strach wejść do wody, bo niewiadomo co tam na dnie siedzi.
Super zachowanie ..... ryba Zpowrotem w wodzie ...
Około 15 kilo to nie sum, do suma to jeszcze muduzo brakuje.
Całe to gadanie o miesiarzach to jest żałosne. Piszą to osoby które same jedzą mięso w każdej postaci. Czy to z ryby, kurczaka czy ze świni. To że ktoś zabiera do domu złapana rybę, jeśli jest oczywiście wymiarowa i w limicie, to ma do tego prawo. Płaci 280 zł za roczne zezwolenie, co daje mu możliwość złowienia i zjedzenia świeżej ryby zgodnie z zasadami wędkarstwa. Do wszystkich nie mięsiarzy. Pogadajcie sobie o tych co ciągną sieciami, łowią na trzy wędki, łowią bez karty i zezwolenia i o tych co zabierają wszystkie ryby bez wyjątku, czy ma wymiar czy nie. Tą całą chołotę można porównać do tego co robi sum w jeziorze.Zabija i zjada setki ryb, które mógłby złapać normalny wędkarz.
Piszecie, że jezioro Miejskie jest brudne? Zapraszam na j. Burmistrzowskie albo na to co z niego pozostało. Całe zarośnięte i śmierdzące. Tam już nie można nawet spacerować.
Sumy to szkodniki. No No Kill!
Piwo se wypijcie Ryba jest po to by ją jeść Tak samo jak świnia knur czy warchlak.
Ciekawe czy odpłynela? Ostatnio też odpływała - Ale na podwórko i w zamrażalnik
Skąd takie informacje ? Rybka odpłynęła w swoją stronę, uważasz ze na rękę jest mi zabierać rybę której tutaj więcej nie wpuszczą i ma niesmaczne, tluste mięso?
Ta co otplywala do wędzarni to był inny pseudo sumiarz.
Łowię na tym jeziorze od dziecka, kiedyś faktycznie nie należało to jezioro do najczystszych, ale na dzień dzisiejszy skoro w jeziorze są raki, kiełbie, nigdy przez całe moje życie nie złowiłem ryby z tasiemcem, to moim zdaniem woda czysta, a ryby tu złowione są smaczne. Jeżeli chodzi o rybostan, to faktycznie nie ma tej ryby tyle co było za czasów kiedy jezioro było dzierżawione, przez kogo to wiadomo. Były pupy, sieci, agregat,a ryby i tak było sporo, bo dużo się zarybiało, no i linia brzegowa była taka że pozwalała rybom odbyć tarło. Dzisiaj każdy widzi jaka jest linia brzegowa. Jestem człowiekiem zarządu koła PZW UNIMETAL, i wiem dokładnie jakie ilości ryb są wpuszczane do naszych jezior. Jest to śmiech na sali, jakie to są ilości. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu i PZW się rozpadnie. Co do Antoniego, fajnie by było żeby każdy wędkarz miał taką kulturę wędkarską i osobistą jak On. Pozdrawiam całą Brać Wędkarską. M.P
Było ubić szkodnika
Sum to nie szkodnik ;)
Sum to nie szkodnik ;)