Ten pasjonat historii od lat nie mieszka na stałe w Lipce, ale regularnie, kilka razy w roku, odwiedza dom, który jego rodzina wciąż posiada w tej miejscowości. Jak na praktycznego miłośnika historii przystało, pan Radosław ma dużą kolekcję antyków. Niewielka część jest w Lipce, większość w Anglii, gdzie od lat na stałe mieszka wraz z żoną i dziećmi. – Zabytkami, a zwłaszcza militariami, interesowałem się od czasów przedszkola – mówi o tym, jak szybko połknął historycznego bakcyla. Tak jest do dzisiaj. Oprócz tego, że pomaga małżonce w prowadzeniu gabinetu stomatologicznego, ma też własną firmę, która zajmuje się handlem antykami. – Kupuję, sprzedaję, a te najcenniejsze dla mnie okazy zostawiam w swojej prywatnej kolekcji.
Niewielką, ale szczególnie cenną część tych zabytkowych zbiorów stanowią wspomniane widokówki z Lipki. – Pocztówki są wspaniałym zapisem historii danych miejscowości – mówi o tym, dlaczego zaczął je kolekcjonować. Łatwiej o takie liczne zbiory, gdy kartki dotyczą dużych miast. – Małżonka Dorota zbiera widokówki z Poznania, skąd pochodzimy. Ma ich około trzystu – wylicza pasjonat, porównując, że jego lipkowska kolekcja składa się z blisko trzydziestu pocztówek. Wielokrotnie mniej, ale zdaniem ich posiadacza to i tak liczny zbiór. Tym bardziej, że coraz trudniej znaleźć nowe egzemplarze, których w zbiorze jeszcze nie ma. Te, które są w domowej kolekcji, pan Radosław zbierał na przestrzeni wielu lat. Pierwszą pozyskał jeszcze w latach 90-tych, ostatnią kilka miesięcy temu. – Szczerze mówiąc, nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek uda mi się aż tyle ich zebrać – przyznaje.
Niektóre spośród nich to prawdziwe rarytasy. Paciorek ma dwie widokówki, które pochodzą z końca XIX wieku. Żeby zrozumieć, jaka jest ich historyczna wartość, porównuje do wspomnianej już stolicy Wielkopolski. – Wydano swego czasu fajną książkę o pocztówkach z Poznania. We wstępie napisano, że najstarsze pocztówki z tego miasta pochodzą z ostatnich lat XIX wieku, czyli prawdopodobnie chodzi o 1899, może 1898 rok. Jedna z moich widokówek z Lipki pochodzi z 1897 roku. Jest to z pewnością jedna z najstarszych pocztówek tej miejscowości, a być może najstarsza – ocenia. – Proszę zwrócić uwagę na jej wykonanie. Nie ma zdjęć. To tzw. litografia, czyli pocztówka, która jest rysowana i kolorowana – zauważa syn pana Radosława, osiemnastoletni Mikołaj. On także jest pasjonatem historii, za kilka miesięcy rozpocznie w Londynie studia z zakresu historii sztuki.
W oczy rzuca się odmienna stylistyka najstarszych pocztówek. Przede wszystkim różne od obecnie znanego jest rozłożenie grafiki, czy miejsca do pisania treści. Także miejsca adresowania w tamtych latach przewidziano na całości drugiej strony pocztowych kartek. – Powszechny do dzisiaj układ na widokówkach zapoczątkowano w 1905 roku – podkreśla Radosław Paciorek. Najczęstszym motywem lipkowskich pocztówek jest oczywiście dworzec kolejowy lub dawny hotel. Widokówki pana Radosława kryją jednak wiele innych ciekawych ujęć Lipki sprzed kilkudziesięciu lat. Jedna z nich pokazuje np. pomnik stojący przed kaplicą przedpogrzebową. Dzisiaj jest na nim figura Matki Boskiej, ale kiedyś na cokole znajdowała się postać niemieckiego żołnierza z pierwszej wojny światowej. – Najczęściej niedocenianym aspektem pocztówek jest zawarta na nich korespondencja. Czasami w języku polskim, ale najczęściej w niemieckim. Warto tłumaczyć, o czym ci ludzie pisali. To są czasami fantastyczne treści, obrazujące, jaka była ówczesna rzeczywistość – podkreśla kolekcjoner.
Radosław Paciorek przez lata zdobywał widokówki dzięki osobistym kontaktom, często przez internet, ale największą ilość kupował w Niemczech na giełdach pocztówek. – Obecnie trudno znaleźć coś, czego nie mamy – przyznaje. Ile kosztują historyczne pocztówki? Od 100 zł w górę. Za najciekawsze - najstarsze egzemplarze ich właściciele potrafią zażądać kilkaset złotych. – Za wyjątkowe widokówki mógłbym tyle zapłacić, ale jeśli ktoś, jak niedawno, oczekuje 300 zł za pocztówkę z okresu Dwudziestolecia Międzywojennego, nie jest to atrakcyjna oferta. Takich widokówek jest na rynku więcej – fachowo ocenia. Wójt Przemysław Kurdzieko i nasz rozmówca przymierzają się do wydania na bazie widokówek pana Radosława ciekawej, historycznej publikacji o Lipce. Rozmawiali już na ten temat, gmina chce pozyskać zewnętrzne pieniądze na takie przedsięwzięcie. – Prędzej czy później ten pomysł uda się zrealizować. Chcę podzielić się tym, co mam, z innymi – mówi o pomyśle. Żeby mieszkańcy Lipki i ich goście mogli zobaczyć, jak miejscowość prezentowała się na pocztówkach w ciągu minionych dziesięcioleci. Widać na nich spory kawałek lokalnej historii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze