W piątkowy wieczór w Ośrodku Kultury w Jastrowiu odbył się koncert polskiej wokalistki, Kasi Popowskiej. Podobnie jak dzień wcześniej, muzykę artystki było można usłyszeć jedynie przez internet.
To już drugi w przeciągu dwóch dni koncert on-line organizowany przez Ośrodek Kultury w Jastrowiu. Można go było oglądać z zacisza własnego domu, a artyści fizycznie pojawili się w Ośrodku. Wczoraj na scenie wystąpił Paweł Tur, a dzisiaj Kasia Popowska wraz z zespołem. Dyrektor Karolina Frączek ma w planach kolejne tego typu wydarzenia, jednak ich organizacja będzie zależała od reakcji internetowej publiczności.
Po koncercie udało nam się zamienić kilka słów z artystką, pytając o odczucia grania dla publiczności bez ich fizycznej obecności:
To jest dziwne zjawisko, ale naprawdę czuję, że ktoś nas ogląda po drugiej stronie. Szczególnie utwierdza mnie w tym to, że po powrocie do domu oglądamy transmisje i widzimy, że ludzie są, komentują, więc za każdym razem jest po protu łatwiej i lepiej. Ten występ, oprócz braku najważniejszego czynnika w postaci publiczności, jest bardzo podobny do normalnego. W trakcie zamykamy się we własnym świecie, gramy z zespołem muzykę tak, żeby nam to sprawiało przyjemność i szukamy między sobą porozumienia na scenie.
To nie jest tak, że w trakcie koncertu koncentrujemy się tylko na publiczności, musimy się skupić również na tym, co wykonujemy, więc o dziwo jest to bardzo przyjemna forma. Może nawet bardziej jesteśmy w takich warunkach skoncentrować się na sobie i na wykonaniu, ale jednocześnie czujemy brak ludzi i po prostu tęsknimy. Mimo wszystko uważam, że w obecnej sytuacji jest to świetna opcja do pogrania i spotkania się.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze