Słowa najpiękniejszych kolęd i pastorałek niosły się w Łobżenicy echem ponad 200 głosów podczas drugiej edycji przeglądu "Złoty Kamerton", który już na stałe wpisał się do kulturalnego kalendarza miasta
Sceną dla świąteczno-noworocznego koncertu, podobnie jak przed rokiem, stało się wnętrze kościoła parafialnego p.w. Trójcy Świętej. W murach świątyni w trakcie koncertu chórzystów witał proboszcz Karol Glesmer, ciesząc się, że tak wielu z nich przybyło, by śpiewać pieśni miłe Bogu. Wielu, bowiem znacznie wzrosła frekwencja. Rok temu mieszkańcy miasta mieli okazję posłuchać czterech chórów, edycja 2013, która odbyła się w minioną sobotę, zgromadziła ich dziewięć. Do Łobżenicy przyjechały bowiem chóry: Cantare z Białych Błot (dyrygent Zbigniew Rydlewski), Towarzystwo Śpiewacze im. św. Cecylii ze Złotowa (dyr. Bożena Kamprowska), Tęcza z Zakrzewa (dyr. Maria Kaaz-Rożeńska), Con Passione z Wysokiej (dyr. Paulina Chwaliszewska), Magnificat z Górki Klasztornej (dyr. Ewa Dmochewicz), Wrzos z Zakrzewa (dyr. Henryk Szopiński), Chór Nauczycielski ze Złotowa (dyr. Tomasz Mendyk), Zespół Lipczanki z Lipki (dyr. Marian Kukowski) oraz gospodarze, czyli chór Moderato z Łobżenicy (dyr. Katarzyna Korycka-Walasiak). - Pierwotnie zgłoszeń było piętnaście, jednak ze względów organizacyjnych mogliśmy w tym roku zaprosić do dziesięciu chórów – mówi Paweł Berndt, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Łobżenicy, które wraz z miejscową parafią i stowarzyszeniem "Kwadrat" było organizatorem przeglądu. Dyrektor GCK przypomniał zgromadzonym o kilku tradycjach tego spotkania. Pierwszą z nich były gromkie brawa na wejście i zejście każdego z chórów. Miały one na celu najpierw ośmielenie nielicznych stremowanych do śpiewu, a później wynagrodzenie ich za wzorowe wykonanie utworów. Tradycja następna, czyli wspólne kolędowanie w ramach "największego chóru w Wielkopolsce", do akordeonowego akompaniamentu podawanego przez Henryka Szopińskiego. Ostatni z tradycyjnych punktów to spotkanie integracyjne po przeglądzie, na którym także nie mogło zabraknąć kolęd i pastorałek. Do spełniania tych warunków nikogo specjalnie namawiać nie trzeba było, podobnie jak do tego, by w ramach takiego przeglądu w Łobżenicy świątecznie pośpiewać razem także za rok.
Sz. Chwaliszewski
[[gal=1070]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze