O 6 milionów złotych dyrektorzy szkół i placówek oświatowych przekroczyli możliwości finansowe powiatowej kasy. - Nie dołożymy im, bo nie mamy z czego - mówi starosta. Dyrektorzy plany na 2014 rok mają poprawić
- Niektórzy dyrektorzy wychodzą z założenia: „i tak mi obetną, to co mi zależy” i wpisują do planów co im się żywnie podoba - mówi skarbnik Starostwa Powiatowego w Złotowie Grzegorz Piękoś. Najpierw skarbnik przekazał dyrektorom informację o planowanych kwotach, a potem spotkał się z dyrektorami szkół i placówek oświatowych prowadzonych przez powiat i kazał im ciąć wydatki. Łącznie o 6 milionów złotych. - Pokazaliśmy im, jaka jest subwencja i to my ich zapytaliśmy, skąd wziąć pieniądze, żeby im dołożyć. Powiat nie ma dochodów - relacjonuje spotkanie starosta złotowski Ryszard Goławski, a G. Piękoś dodaje: - Dyrektorzy obracają się w sferze fikcji. Niektórzy mają bardzo lekkie ołówki.
Subwencja ogólna na 2014 rok dla powiatu złotowskiego wynieść ma 27,264 mln złotych. Będzie więc o 308 tys. zł niższa niż w tym roku. Tymczasem powiat regularnie dokłada do funkcjonowania oświaty. W tym roku będzie to około 2,2 mln złotych, w przyszłym ma być to podobna kwota. Dlatego wszystkie szkoły mają zmniejszony plan wydatków. Także Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Jastrowiu, który jako jedyny zmieścił się w przeznaczonej dla niego subwencji. - Będziemy realizować tylko zadania obligatoryjne. Tak w zakresie pomocy społecznej, jak i utrzymania dróg oraz w urzędzie. Tniemy koszty wszędzie - podkreśla skarbnik powiatu.
[[reklama]]
Czym skorupka nasiąknie
To ciekawy zwrot w polityce powiatu. Dotąd normalną praktyką było, że gdy dyrektor orientował się, że zabraknie mu pieniędzy, to słał pismo do powiatu z prośbą o dofinansowanie. I zwykle dostawał. Co się zmieniło? To tylko fragment artykułu Łukasza Opłatka z AL 47/2013, s.4
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze