W przyszłym roku planowane są tylko trzy sesje Rady Gminy Tarnówka. Bo radni mają pracować merytorycznie i nie zajmować się pierdołami. Taki pomysł ma też oczywiście podłoże finansowe
– Wypracowanie w ten sposób oszczędności w budżecie to sprawa oczywista – przyznaje wójt Ireneusz Baran, dodając jednak, że podstawowym założeniem takiego działania jest właśnie to, ażeby radni nie brali pieniędzy za gadanie o wszystkim i niczym, a wyłącznie za merytoryczną pracę. Trudno ocenić, w jakim stopniu na taki pomysł wpłynęła niedawna publikacja na łamach "AL", gdzie bezczelnością nazwaliśmy to, że radni przyszli na komisję, pogadali przez około godzinę na temat śmieci i biblioteki, po czym za to intensywne zajęcie skasowali łącznie blisko cztery tysiące złotych. Niemniej wójt oczekuje, że sytuacja więcej się nie powtórzy i że wynagrodzenie rajcowie będą brali za faktyczną pracę na rzecz gminy. Zdaniem Ireneusza Barana minimalna ilość sesji w ciągu roku (wedle przepisów musi się odbyć przynajmniej jedno posiedzenie na kwartał) w zupełności do tego wystarczy. Ponieważ w listopadzie przyszłego roku odbędą się wybory samorządowe, w 2014 roku Rada Gminy Tarnówka przepracuje pełne trzy kwartały. – Stąd propozycja trzech sesji – argumentuje włodarz gminy Tarnówka przyznając, że na jego opinię znacząco wpłynął fakt, jak postępują w tej kadencji radni opozycji.
[[reklama]]
To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 50/2013, s.31
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze