Reklama

Koniec z demoralizacją? Miasto zatrudni niezatrudnialnych?

09/09/2016 07:00
Burmistrz chce utworzenia Złotowskiego Centrum Integracji Społecznej. By dać szansę tym, którzy wypadli z rynku. Ale czyim kosztem? – pytają radni

Centra Integracji Społecznej to forma zatrudnienia dotowanego. Na każdą pracującą w nim osobę wojewoda przelewa do urzędu pracy 1153 zł miesięcznie. Z tego opłacone są jej składki. Na rękę pracownik CiS–u dostaje więc 750 zł plus to, co wypracuje Centrum. Im więcej zleceń ono zdobędzie, tym więcej zarobią jego ludzie. Pracownicy mają prawo otrzymać połowę zysku. W formie premii. 

A jak nie będą mieć pracy, to pensję i tak dostaną, tak?

– dopytuje radny Krzysztof Koronkiewicz.

Oni muszą mięć pracę. To będą zamiatali ulice. Codziennie od rana do wieczora

Reklama

– odpowiada wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska.

To na siłę będziemy im szukać pracy. Utrzymywać sztuczną nerkę

– uważa rajca.

Zdaniem zastępczyni Adama Pulita utworzenie Złotowskiego Centrum Integracji Społecznej „Zielony Złotów” ma być wyciągnięciem ręki samorządu do ludzi, których nikt nie chce zatrudnić.

A MZUK straci?

Wątpliwości radnych budzi m.in. to, że CIS może zabrać pracę Miejskiemu Zakładowi Usług Komunalnych w Złotowie. W zakresie zadań przewidzianych dla Centrum są bowiem sprzątanie i utrzymanie czystości w mieście oraz pielęgnacja zieleni i cmentarzy. To właśnie robi MZUK, w którym miasto nadal ma niewielkie udziały. Na to zwracają uwagę radni. Roman Głyżewski i Krzysztof Koronkiewicz uważają, że urzędnicy powinni swój pomysł przedyskutować z prezesem Jackiem Fertikowskim, a nie rzucać mu kłody pod nogi.

Reklama

Miasto mogłoby poszerzyć zakres umowy z MZUK–iem, a on zatrudniłby dodatkowych ludzi

– twierdzi radny Koronkiewicz. Także tych, którzy mają niskie kwalifikacje i czasem od lat nie pracowali.

Do MZUKu bywało, że zostali przyjęci chuligani, alkoholicy i narkomani. Pracują, wyszli na ludzi

– zapewnia, a M. Chołodowska z uporem powtarza: 

CIS nie wchodzi w miejsce jakiejkolwiek instytucji, która działa. Nie zabiera zamówień MZUK–owi.

Rozmowy na temat utworzenia ZCISu toczą się blisko rok. Małgorzata Chołodowska nie ma wątpliwości, że to dobry pomysł i pomoc dla złotowian wykluczonych z rynku pracy

Reklama

Tani pracownik, dobry pracownik

Poza pielęgnacją zieleni ludzie zatrudnieni w Centrum mogliby wykonywać drobne prace remontowe (podobno zlecenia mogłyby dać mu Miejski Zakład Gospodarki Lokalami i Spółdzielnia Mieszkaniowa „Piast”), dbać o tereny rekreacyjne i sportowe oraz opiekować się osobami starszymi i schorowanymi.

Dodatkowo mieliby być siłą do wynajęcia dla lokalnych przedsiębiorców.

Firmy cierpią na przejściowe albo dłuższe braki pracowników. Czasami zatrudniają ich na czarno, co jest ryzykowne dla pracodawcy i pracownika. Pracownik z CISu pracuje pod nadzorem, jest ubezpieczony…

Reklama

– zdaniem wiceburmistrz to byłoby doskonałe rozwiązanie. I tańsze niż pracownik na etacie.

Najniższa krajowa plus pochodne to około 3 tys. zł, a wie pan [zwraca się do radnego Koronkiewicza – przyp. red.] ile kosztuje mnie jako zleceniodawcę wynajęcie pracownika z CIS–u? Od 800 do 1200 złotych. Ma pan możliwość zatrudnienia pracownika za 800 zł miesięcznie. Nie skorzysta pan z takiej okazji? Skorzysta pan

– przekonuje. Rzeczywisty koszt zatrudnienia takiej osoby to około 2200 zł.

Dodatkowym plusem uruchomienia ZCIS–u ma być możliwość zatrudnienia osób, którym brakuje bardzo krótkiego czasu pracy do emerytury oraz pomoc w wychodzeniu ludziom z długów. Także „odciążenie MOPSu”.

Reklama

Jak ktoś nie podejmie pracy, to będzie podstawa do tego, by go pozbawić świadczeń. Kończymy z demoralizującą działalnością Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej

– mówi Małgorzata Chołodowska. Ośrodek wstępnie wytypował 55 osób, które mogłyby podjąć pracę w Centrum, jednak gwarancji, że będą one zainteresowane taką formą zatrudnienia, nie ma. Wówczas miasto może podpisać umowę z gminą Złotów i sięgnąć po ludzi z jej terenu.

Może też, co jest prawdopodobne, przyjąć do ZCIS–u osoby pracujące dla miasta w ramach prac publicznych, społecznie–użytecznych i interwencyjnych. Rocznie za pielęgnowanie klombów i drobne prace porządkowe Złotów płaci im około 90 tys. złotych. Jest to jednak zatrudnienie czasowe, źle opłacane i w części pozbawione składek. Nic dziwnego, że gros pracujących w ten sposób osób chciałoby przejść do Centrum. Pensja w nim będzie pewna, a może i premia się trafi. 

Reklama

Wszystko zależeć będzie od zapobiegliwości kierownika

– zauważa wiceburmistrz.

Od tego, ile zleceń pozyska.

Złotowskie Centrum Integracji Społecznej ma być zakładem budżetowym, co oznacza, że miasto może zlecić mu pracę z pominięciem procedury zamówień publicznych.

29 sierpnia podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa Krzysztof Koronkiewicz złożył wniosek o wycofanie z porządku obrad uchwały o utworzeniu ZCISu. Twierdził, że radni za mało wiedzą na ten temat. Burmistrz Adam Pulit zareagował na to słowami:

Reklama

Możemy ten temat odłożyć. Możemy zaspokoić państwa wiedzę.

Tak też się stało. Jedenastu radnych zagłosowało za zdjęciem tego punktu, jeden (Roman Głyżewski) był temu przeciwny. Póki co więc ZCIS w Złotowie nie powstanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    + - niezalogowany 2016-09-10 20:36:18

    Wstydu i naszych pieniędzy!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    abc - niezalogowany 2016-09-10 09:51:12

    Burmistrzu, kończ waść wstydu oszczędź.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2016-09-09 21:31:37

    Czas kończyć to farsa a nie rządzenie miastem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama