Dwa lata temu w gminie Złotów zdecydowano się wypróbować nowatorską metodę utwardzania dróg emulsją asfaltową. Przy użyciu tej technologii wykonano wówczas odcinki dróg w Józefowie, Blękwicie i Bługowie. Po dwóch latach radni pozytywnie oceniali ich stan i dlatego już przy konstrukcji budżetu na ten rok mocno zabiegali o przeznaczenie środków na ten właśnie cel. Początkowo, ku zaniepokojeniu komisji rolnictwa z Janem Hammacherem na czele, nie udało się zamieścić takiego zapisu w budżecie na 2017 r. W trakcie roku znalazły się jednak pieniądze i ostatecznie gmina wysupłała na emulsjonowanie 200 tys. zł.
Pozostało więc wytypować konkretne odcinki dróg do przebudowy. Zadania tego podjęli się pracownicy urzędu gminy, czego efektem były propozycje przedstawione radnym: po dwie drogi w Dzierzążenku i Franciszkowie oraz jedna w Bielawie. Jednocześnie rekomendowano radnym, aby wzięli pod uwagę, że sołectwa Bielawa i Dzierzążenko przeznaczyły na emulsjonowanie ze swoich funduszy sołeckich odpowiednio 6 i 10 tys. zł.
Takie zaangażowanie finansowe było jasną deklaracją, że to jest dla mieszkańców tych wsi priorytet
– komentuje Jan Hammacher, który jest zresztą także sołtysem Bielawy. Pozostali radni byli podobnego zdania, wobec czego gmina ogłosiła przetarg na utwardzenie poprzez emulsjonowanie drogi dojazdowej od szosy Radawnica–Lędyczek do Bielawy o długości 750 m oraz 230–metrowego odcinka w Dzierzążenku, od krzyża przy drodze na Stare Dzierzążno.
Sęk w tym, że przez te dwa lata ceny emulsjonowania wzrosły o ok. 100%, a tanie koszty utwardzania dróg tą techniką były jednym z głównych argumentów przemawiających za korzystaniem z niej. Jan Hammacher jednak nie przestaje być entuzjastą takiego rozwiązania, gdyż w stosunku do kosztów budowy nowej drogi emulsjonowanie wciąż jest dużo tańsze. Do przetargu na wykonanie dwóch wyżej wskazanych odcinków stanęła jedynie firma, która dwa lata temu utwardziła emulsją pierwsze drogi na terenie gminy, tj. S–PROBUD LOGISTIC ze Stargardu. Spółka zadeklarowała, że wykona zadanie do 20 listopada za 216 tys. zł. Ostatnią przeszkodą, która może stanąć na drodze realizacji jest ewentualnie pogoda. Podłoże pod emulsjonowanie powinno być bowiem względnie suche, o co ostatnio trudno.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oględnie i "po chłopsku" - jest nalanie rozwodnionego asfaltu na istniejące podłoże (z ewentualnym dosypaniem piasku), wymieszanie tego wszystkiego glebogryzarką i zawałowanie. Totalny prymityw... PS. Emulsja asfaltowa to zawiesina asfaltu w wodzie z emulgatorami. Przez co jest rzadka ale podgrzewa się ją do ok. 50 stopni.
Po co nam te wszystkie rady. Jedni powiedzą bo mamy demokrację to są ludzie wybierani spośród nas reprezentują nas itp.To są banialuki i chory system demokracji. Czy dentysta bądź rolnik zatrudnia na swój koszt sztab kilkunastu ludzi by mu doradzali gdzie obsadzić pole lub który ma wyrwać ząb lekarz. Odpowiedź brzmi NIE!!!. Dlaczego bo każdy z nich kieruje się rachunkiem ekonomicznym. Wszystkie decyzje powinny zapadać wewnątrz struktur samorządowych przez ludzi tam już zatrudnionych. W skali kraju to są potężne pieniądze naprawdę spore.
To nowatroska metoda opracowana przez Instytut badawczy NASA w oddziale zlotowskim i jest ściśle tajna dla zwykłego Kowalskiego.
Emulsjonowanie dróg Nawet google nie wiedzą co to jest.Wytłumacz ktos proszę.
Oględnie i "po chłopsku" - jest nalanie rozwodnionego asfaltu na istniejące podłoże (z ewentualnym dosypaniem piasku), wymieszanie tego wszystkiego glebogryzarką i zawałowanie. Totalny prymityw... PS. Emulsja asfaltowa to zawiesina asfaltu w wodzie z emulgatorami. Przez co jest rzadka ale podgrzewa się ją do ok. 50 stopni.
Po co nam te wszystkie rady. Jedni powiedzą bo mamy demokrację to są ludzie wybierani spośród nas reprezentują nas itp.To są banialuki i chory system demokracji. Czy dentysta bądź rolnik zatrudnia na swój koszt sztab kilkunastu ludzi by mu doradzali gdzie obsadzić pole lub który ma wyrwać ząb lekarz. Odpowiedź brzmi NIE!!!. Dlaczego bo każdy z nich kieruje się rachunkiem ekonomicznym. Wszystkie decyzje powinny zapadać wewnątrz struktur samorządowych przez ludzi tam już zatrudnionych. W skali kraju to są potężne pieniądze naprawdę spore.
To nowatroska metoda opracowana przez Instytut badawczy NASA w oddziale zlotowskim i jest ściśle tajna dla zwykłego Kowalskiego.