Reklama

Kosmiczna technologia dla rolnictwa. Rozmowa z Bartkiem po zawodach

02/07/2017 18:00
Bartłomiej Grzybek miejsca na podium nie zdobył, ale przywiózł z Francji ogrom doświadczeń. Jeździł maszyną, której nie ma jeszcze w sprzedaży, sprawdził opony, które mają być rewolucją ogumienia w rolnictwie

Można było poczuć się jak Kubica na zawodach Formuły Jeden – opisuje wrażenia z tego, co działo się podczas mistrzostw Europy operatorów sprzętu rolniczego w Clermont–Ferrand. Otoczka, organizacja, klimat, wrażenia, dbałość o zawodników

– jak mówi rolnik z Tarnówki – wszystko było na najwyższym poziomie. Do Francji zjechało szesnastu zawodników, których wytypowano w trwającym kilka tygodni internetowym głosowaniu. Każdy reprezentował inny kraj Starego Kontynentu.

Prawie wszyscy prezentowali zbliżony, a jednocześnie, tak mi się wydaje, wysoki poziom. To była trudna konkurencja

Reklama

– mówi Bartłomiej Grzybek.

Były osoby z nieco mniejszym doświadczeniem, ale organizatorzy bardzo szybko ich wychwycili i przeszkolili

– dodaje. Jedyny minus?

Do teraz nie otrzymaliśmy oficjalnych, końcowych wyników. Wskazano jedynie trzech, którzy zajęli miejsca na podium, reszta wciąż musi czekać na osiągnięte rezultaty

– reprezentant Polski podkreśla jednak, że różnice były niewielkie, na poszczególnych etapach zawodów decydowały o nich sekundy.

Nie tylko presja czasu

Na ocenę wpływało wiele czynników, a główna część rywalizacji toczyła się w kilku głównych konkurencjach: zadaniu sprawnościowym (poruszanie się ciężkim sprzętem między pachołkami), cofaniu z precyzją i na czas, przejeździe po polu z utrzymaniem zadanej prędkości i przy jak najmniejszym ubiciu gleby oraz w zakresie dostosowania się do ograniczeń prędkości.

Reklama

Ogromne znaczenie miało już samo ustawienie parametrów maszyn, m.in. ciśnienia w oponach. To również było jednym z zadań. Dzień wcześniej każdy sam regulował sobie te dane i z takimi ustawieniami jeździł także podczas głównej części zawodów. Wszystko poprzedziło oczywiście szkolenie i próbne przejazdy

– opisuje rolnik z Tarnówki.

Te rzeczy były kontrolowane i bardzo restrykcyjnie przestrzegane

– podkreśla.

W trakcie wyścigu wszystko odbywało się przy dużych prędkościach. Cała trasa liczyła około osiemnaście kilometrów, podzielonych na sześć stref obejmujących wszystkie możliwe aspekty prowadzenia ciągnika z przyczepą – relacjonuje reprezentant Polski. Jak najkrótszy czas, jak najmniejsze zużycie paliwa, sprawność – jak najmniejsze przewrócenie pachołków, a także jak najkorzystniejsze ugniecenie gleby

Reklama

– te czynniki miały kluczowy wpływ na ocenę toczonej pod presją czasu rywalizacji.

Wspólne części toru były asfaltowe i szutrowe, natomiast na fragmentach z glebą każdy miał już swoje poletko

– mówi Grzybek.

Reprezentant Polski i triumfator mistrzostw Europy

Nieliczni w Europie

Do dyspozycji zawodników główny organizator zawodów, firma John Deere, oddała osiem ciągników, jeden na parę. Polak dzielił maszynę z Austriakiem.

Były to nowiutkie modele 6250R, które do seryjnej produkcji mają wejść w połowie lipca. Dotychczas wyprodukowano tylko osiem egzemplarzy, specjalnie na mistrzostwa

Reklama

– podkreśla nasz rozmówca.

Są niesamowicie naszpikowane elektroniką. Przy pierwszym kontakcie przeraziłem się, we wnętrzu można było się poczuć jak w promie kosmicznym. Bardzo szybko można było się jednak we wszystkim połapać. Przez te dwa dni łącznie miałem z nim do czynienia jakieś trzy godziny, a jest tak intuicyjny, tak prosty w obsłudze – coś niebywałego. Dotychczas mało kto w Europie miał okazję prowadzić te modele

– mówi rolnik. Modele o tyle niezwykłe, że pozbawione pedałów nożnych.

Mogłem sprawdzić, jak to jest obsługiwać ciągnik i jak dziwnie się jeździ, gdy nie używasz pedału sprzęgła ani gazu, a do obsługi wszystkich funkcji masz jeden joystick. Gdyby ktoś powiedział mi o takiej technologii pięć lat temu, wymownie postukałbym się w głowę

Reklama

– mówi. Równie wielkie wrażenie zrobiły też opony, na których sprzęt pracował podczas mistrzostw.

Michelin – współorganizator mistrzostw wprowadza nową serię opon, które nie są jeszcze dostępne w sprzedaży, wciąż pozostają są na etapie testowania. Mają być totalną rewolucją w zakresie ogumienia sprzętu rolniczego. Ten przeskok technologiczny obecni na miejscu specjaliści z firmy porównywali do przejścia z kół drewnianych przy wozach drabiniastych na opony

– podkreśla uczestnik czempionatu.

Książka informacji

Mają całkowicie inny profil, odmienny bieżnik, o wiele lepsze właściwości trakcyjne. Z zewnątrz różnica rzuci się przede wszystkim w uszy. Głównie za sprawą ciszy podczas pracy, porównywalnej z minimalnym dźwiękiem, jaki podczas jazdy wytwarza opona samochodowa. To ogumienie ma zasadniczo wpływać na niskie zużycie paliwa, a bieżnik ma zapewnić samooczyszczanie opon, co ma znaczenie przede wszystkim przy wyjeżdżaniu z pól na drogi asfaltowe, które nie mają być zabrudzane ziemią

Reklama

– opisuje. Podczas zawodów ciągniki były połączone z przyczepami joskin. Cały załadowany zestaw miał masę ponad 32 ton.
Jakie doświadczenia Bartłomiej Grzybek przywiózł z Francji?

Mógłbym napisać małą książkę. Przez te dwa dni zdobyłem masę informacji z zakresu zagadnień, na które na co dzień nie zwraca się uwagi, a mają ogromne znaczenie w codziennej pracy na gospodarstwie, przede wszystkim w kontekście ekonomii i sprawności

– opisuje.

Jasne, że fajnie byłoby wygrać, ale nie to było najważniejsze. Być może okazja nadarzy się za dwa lata, bo w takim cyklu mają odbywać się mistrzostwa. Na razie nie jest jeszcze wiadomo, czy w kolejnej edycji będą mogli starać się o kwalifikację zawodnicy, którzy wystąpili w tym roku. Jeśli będzie taka możliwość, na pewno spróbuję.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ortys - niezalogowany 2017-07-03 07:22:44

    Dla naszych rolników te technologie są kosmiczne ale dla cywilizacji zachodniej sa juz powoli przestarzałe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nie wytrzymałem - niezalogowany 2017-07-02 22:10:02

    to artykuł sponsorowany czy Pan dziennikarz naiwny? Gratulacje dla Pana Bartka genialnie rozgrywa tzw."lokalne media" ale technologie o których oględnie mówi nie są kosmiczne już dawno...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nie wytrzymałem - niezalogowany 2017-07-02 22:09:59

    to artykuł sponsorowany czy Pan dziennikarz naiwny? Gratulacje dla Pana Bartka genialnie rozgrywa tzw."lokalne media" ale technologie o których oględnie mówi nie są kosmiczne już dawno...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości