Ostatecznie miasto zdobyło dofinansowanie do planowanej od dłuższego czasu renowacji terenów zielonych. Do rewitalizacji wybrano osiem obszarów miasta, zadania mają być realizowane na przestrzeni trzech lat. Całość ma kosztować ponad cztery miliony złotych. Połowę ma stanowić zewnętrzne dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, druga część ma być przeznaczona z budżetu miasta. Na ten rok przewidziano do realizacji blisko 1,1 mln zł (ponad 550 tys. zł z miejskiego budżetu), o czym radni zdecydowali właśnie na ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa. To ma być jedna z największych w tym roku inwestycji. Głosowania zarówno podczas sesji, ale przede wszystkim w trakcie komisji poprzedzających posiedzenie pokazały jednak, że radni nie mają pełnego przekonania do tego pomysłu.
Radni, którzy w trakcie komisji nie poparli inicjatywy przedstawili kilka argumentów. Jednym z nich była rozbieżność dotycząca wysokości wkładu własnego miasta. Krzysztof Kulasek stwierdził, że nie takie były ustalenia, gdy kilka miesięcy temu rada wyraziła wolę zaangażowania miejskich pieniędzy w projekt...
W jego ocenie mówiono o finansowaniu w proporcji 80–85% zewnętrznych pieniędzy, 15–20% wkładu z budżetu miasta. Radny przyznał wprost, że gdyby od początku była mowa o dofinansowaniu pół na pół, prawdopodobnie nie zaakceptowałby pomysłu. Uznał, że przeznaczanie grubych milionów złotych na miejską zieleń jest wątpliwe.
Wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska i skarbnik Jadwiga Skórcz przekonywały, że od początku była mowa o finansowaniu 50/50. Wyjaśniały, że w 85% finansowanie dotyczy stricte zielonej części inwestycji, czyli nasadzeń, a budowlane elementy finansowane są maksymalnie w 30%. Stąd uśrednienie do 50% w skali całości. Ze względu na niższe dofinansowanie budowlanej części inwestycji już zapowiedziano, że zabraknie najbardziej spektakularnego elementu, jakim miało być wykonanie konstrukcji mostku–kładki, łączącej Górę Żydowską z terenem wokół jeziora Baba.
Jest poza naszym zasięgiem
– Małgorzata Chołodowska mówiła o finansach.
Część radnych trwała przy stanowisku, że od początku była mowa o finansowaniu całości w proporcjach 80–85% do 15–20%. Krzysztofa Kulaska poparły w tym względzie Anna Rogut i Mariola Wegner.
Wielu radnych podkreślało w trakcie komisji wątpliwości związane z kosztami utrzymania ośmiu obszarów zieleni wyznaczonych do renowacji.
Miejsc jest osiem, to na pewno nie będzie mała kwota
– oceniali Alicja Andrzejewska i Krzysztof Koronkiewicz. Wiceburmistrz odparła, że na tym etapie trudno oszacować takie koszty, ale stwierdziła, że sporą część nasadzeń będą stanowić drzewa czy krzaki, które nie wymagają stałej pielęgnacji.
Nie obawiałabym się o to, że te koszty jakoś dramatycznie wzrosną, natomiast miasto będzie wyglądało znacznie efektowniej i ładniej
– stwierdziła M. Chołodowska. Zdaniem skarbnik przy oddawaniu do użytku nowych inwestycji trzeba się liczyć z koniecznością ich utrzymania. Jadwiga Skórcz odniosła się do przygotowanych na komisje danych: jak podała, w ubiegłym roku miasto dołożyło do utrzymania pływalni 450 tys. zł, a do hali Złotowianka – 134 tys. zł.
Wy państwo decydujecie. Jest możliwość wykorzystania środków unijnych, jest możliwość upiększenia miasta właściwie za połowę ceny. Jeżeli przyjdzie nam z tego rezygnować, będzie szkoda, bo włożyliśmy w to sporo pracy związanej z tym projektem
Reklama
– stwierdziła Jadwiga Skórcz.
Nie wiem, czy nie warto za 2 mln zł zrobić w mieście ośmiu terenów zieleni
– zachęcała.
Radny Koronkiewicz przyznał, że jest również inna obawa dotycząca budżetu miasta. Jego zdaniem dyskusyjne jest przeznaczanie tak dużych pieniędzy na miejską zieleń w sytuacji, gdy wciąż jest wiele niewiadomych w kontekście innych dużych zadań, jakie mają być realizowane w tym roku. Radny podkreślił, że widać, jak w roku wyborczym wzrastają koszty inwestycji. Zresztą miasto już się o tym przekonało, choćby na przykładzie drogowych inwestycji – Koronkiewicz nawiązał do dróg, m.in. ulicy Brzezińskiego, gdzie oferty firm są nawet o 100% większe niż się szacuje. Jego zdaniem dużo zadań jest w ten sposób niedoszacowanych, wiele stoi pod znakiem zapytania, a wśród nich kluczowe, zaplanowane na ten rok: wodociągi i kanalizacja, remont niecki rehabilitacyjnej, wykonanie pierwszego etapu budowy ścieżki wokół Jeziora Zaleskiego czy choćby remont drogi na Słowackiego. Radny stwierdził wprost, że budżet się rozjeżdża, jest już kwiecień i w zasadzie nic w kontekście tych zadań nie jest wiadome. Koronkiewicz stwierdził, że brakuje informacji od kierownictwa urzędu. Akurat tym nie przejął się bardzo przewodniczący rady.
Wszystko będzie, Krzysztof, w odpowiednim terminie. Wszystko będzie zrobione na wrzesień, październik
– ironizował Krzysztof Żelichowski, nawiązując do tego, że 2018 to przecież wyborczy rok.
Mariola Wegner stwierdziła, że od początku nie była przekonana do projektu. Wróciła do kwestii kosztów utrzymania powstałych w ramach inwestycji terenów. Pomysł porównała do Okrągłego na ulicy Słowackiego.
Można to było zrobić całkiem inaczej, mniejszym kosztem, wcale nie musiał być robiony kosmos, gdzie i tak nikt nie chce tam teraz siedzieć
Reklama
– oceniła, że miejsce jest zaniedbane, wyszła z tego kosztowna „jednorazówka”, co w jej ocenie może się powtórzyć przy zainwestowaniu w tereny zielone. Zdaniem radnej przynajmniej częściowo efekt poprawy estetyki wybranych miejsc można byłoby osiągnąć przy znacznie mniejszych finansowych nakładach.
Proszę mi powiedzieć, czy kiedykolwiek padł projekt porządnego zagospodarowania któregokolwiek spośród tych ośmiu terenów zielonych
– zapytała zastępca burmistrza.
No nie było. I nigdy nie będzie
– stwierdziła, że to odpowiednia okazja, żeby przeprowadzić takie kilkuetapowe zadanie. Nawiązała do stwierdzeń, w których miasto upominane jest o niezabieganie o zewnętrzne pieniądze.
Ich [ogłaszających konkursy – dop. red.] filozofia jest taka, że dają pieniądze na określone rzeczy. I one albo nam pasują, albo nie (…). Albo łapiemy to, co jest, albo siedzimy, tak jak przez wiele lat Złotów siedział i w ogóle z tych środków nie korzystamy
– skomentowała.
Jednym z radnych, którzy poparli w trakcie komisji realizację zadania dotyczącego terenów zielonych i przekazanie na to miejskich pieniędzy był Roman Głyżewski.
To działanie na dłuższą metę. A czy MZUK weźmie o te kilkadziesiąt czy sto tysięcy więcej? Miasto będzie ładniej wyglądać
Reklama
– odnosząc się do kwestii kosztów utrzymania tych terenów mówił, że jest skłonny poprzeć wejście miasta w projekt, choć przyznał, że obawy radnych dotyczące finansów wydają się słuszne. Dodał jednak, że zawsze jest przecież możliwość zaciągnięcia przez miasto zobowiązań, co przy dobrej sytuacji finansowej samorządu nie powinno być żadnym problemem.
Dyskusję w trakcie jednej z komisji spuentował przewodniczący rady.
Żeby nie było oddźwięku, że nie chcemy sięgać po zewnętrzne pieniądze. Nie w tym sedno sprawy. Chcemy sięgać
Reklama
– Krzysztof Żelichowski podkreślił jednak, że istotne jest zachowanie hierarchii potrzeb.
Czy jako miasto nie mamy większych potrzeb? Czy nie lepiej byłoby wykorzystać te pieniądze w innym celu?
Ostatecznie już podczas sesji Rady Miejskiej większość radnych poparła uchwałę dotyczącą zmian w tegorocznym budżecie, decydując w ten sposób o przeznaczeniu ponad 550 tys. zł w tegorocznym budżecie miasta na pierwsze prace związane z renowacją miejskich terenów zielonych.
***
Różne są zakresy zaplanowanych w ośmiu obszarach prac, od porządkowania pod kątem bioróżnorodności po budowę ścieżek i pomostów. Planowane inwestycje mają dotyczyć następujących miejsc: jezioro Baba, Góra Żydowska, Jezioro Zaleskie, Jezioro Miejskie, park przy starostwie, teren dawnego cmentarza ewangelickiego i obszar wokół cmentarza wojennego (włącznie z uporządkowaniem terenu za cmentarzem, w kierunku promenady), Jezioro Burmistrzowskie i okolice ulicy Promykowej.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Główna ulica Jastrowia to driga krajowa, którą przejeżdża dziennie kilkanaście tysiecy pojazdów. Ale cierpliwości już nie długo będzie obwodnica i miasto odpocznie od tej stonki.
Równie dobrze można powiedzieć o fontanie koło cechu, dobudówce budynku do Urzędu Miejskiego od strony al. Piasta i od pod podwórka, wjeździe na parking koło poczty ( bo ktoś się uparł żeby tych dwóch drzew nie wycinać), tych niespodzianek można mnożyć. Niech miasto zacznie w końcu stosować w miejscach niewygodnych flizelinę ogrodniczą dwukrotnie położyć i dopiero ziemia i siać a wcześniej wypoziomować teren a nie na łapu capu na odpie........
Proszę nie narzekać na wygląd parku. Panujący nam leśnik jest zachwycony tym parkiem. Wszyscy pozostali mają zły gust. Fontanna to siódmy cud świata.
Wojtiuk nie sie zajmie swoim miastem które wyglada gorzej niż w 1945 po opuszczeniu przez niemiecką armię.Na głównej ulicy mozna filmy wojenne nagrywać. Wstyd. A upiększenie Złotowa jak najbardziej. Ale najpierw trzeba z parków wyeksmitować wrony które roznoszą zarazki z wysypiska śmieci.
Piotr Wojtiuk ściąga inwestorów jak rasowy wędkarz ryby.Może to właśnie jego potrzebujecie Złotowianie ? On mieszka i rządzi w Jastrowiu jakby ktoś nie wiedział.
Jak na glowny miejski park to szerokosc chodnikow jest stanowczo za mala
do Grażyny proszę nie pisać takich smutnych komentarzy. Huśtawkę naoliwisz resztką oleju ze swojej kuchni wystarczy kilka kropli a zielsko można swoimi czcigodnymi rączkami wyrwać korona z głowy nie spadnie....
Przyznaję racje ten park to totalna porażka a fontanna to skandal pomysłodawca powinien kasę zwrócić dziadostwo i tyle zresztą wszystkie fontanny w Złotowie to nadają się tylko do likwidacji no i mgiełka to jakiś żart szkoda tylko,że za nasze podatki.
Cel słuszny, ale nie poprawi to życia mieszkańców Złotowa, co najwyżej upiększy - tyle. Potrzebny naprawdę prawdziwy burmistrz, który przyciągnie inwestorów, a nie człowiek znający się na przyrodzie.
Oddajcie lepiej tereny do BGK na program MieszkaniePlus. Tereny zielone nie sprawia ze młodzi wrócą ze zmywaka. Inne miasta jakoś potrafią. Ba kilkadziesiąt miast
Od dwóch lat fatalnie wygląda park miejski przy al. Piasta. panie burmistrzu, nawrzucał Pan kamieni udających fontannę i mlecz rośnie pomiędzy kamieniami, a naokoło zielsko ochoczo podnosi głowę, tak jak w zeszłym roku. Oj Panie Burmistrzu, nie ogarnia Pan Złotowa. Aaaa... i jeszcze huśtawka dla dzieci piszczy nienaoliwiona już któryś rok z kolei. Czy jest jakiś opiekun tego miejsca????
Główna ulica Jastrowia to driga krajowa, którą przejeżdża dziennie kilkanaście tysiecy pojazdów. Ale cierpliwości już nie długo będzie obwodnica i miasto odpocznie od tej stonki.
Równie dobrze można powiedzieć o fontanie koło cechu, dobudówce budynku do Urzędu Miejskiego od strony al. Piasta i od pod podwórka, wjeździe na parking koło poczty ( bo ktoś się uparł żeby tych dwóch drzew nie wycinać), tych niespodzianek można mnożyć. Niech miasto zacznie w końcu stosować w miejscach niewygodnych flizelinę ogrodniczą dwukrotnie położyć i dopiero ziemia i siać a wcześniej wypoziomować teren a nie na łapu capu na odpie........
Proszę nie narzekać na wygląd parku. Panujący nam leśnik jest zachwycony tym parkiem. Wszyscy pozostali mają zły gust. Fontanna to siódmy cud świata.