Pani Halinka przebywała na działkach w okolicy ul. Jeziornej, w naszym jakże pięknym mieście i szła wyrzucić śmieci...
Wyrzuciła śmieci do kontenera, ale wydawało jej się, że coś słyszy. Cofnęła się a w worku, w środku kontenera znalazła wyrzucone jak śmieci dwie puchate kulki.
Znamy masę równie nienormalnych histori...Pytanie tylko, kto jest w stanie zrobić coś takiego?
Maluszki odwiedziły już weterynarza, zostały odpchlone i odrobaczone, uszka wyczyszczone. koty zostaną także zaszczepione.
Mają około 7-tygodni, kotek i kotka. Nauczyły się korzystać z kuwety. Kochają Panią Halinkę jak własną mamę, ale musimy im znaleźć domek tymczosowy bądź stały.

Dlatego czekamy na kogoś, kto się zakocha i przygarnie te piękne puchate, niewinne kuleczki?
tel: 503 491 227.
Panna Kota
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moja Ula też jest u nas ( od 8 lat ) bo syn usłyszał skowyt w śmietniku. Była w zawiązanej reklamówce,niestety jej brat był już martwy. Dziś jest naszym największym przyjacielem wyrosła na piękną kotkę z perskim dodatkiem więc komuś nie udały się próby hodowli. Czasami wydaje mi się,że ludzie to bydło,nie obrażając krów!!!
Bestie
Popieram powyżej. Sami mamy trzy wspaniałe koty, są przyjaciółmi domu. Nie zawsze było dobrze bo i zdarzyło się że z nienawiści do ludzi bandyta z za rzeki zabił nam jednego kotka Mruczka. Są łajzy które nie mają szacunku do ludzi i są największymi wrogami zwierząt. Pokażmy że jesteśmy inni przez adopcje kotków, one umieją się odwdzięczyć i nikomu nie wyrządzają żadnej krzywdy. Dobrze że są.
Ten kto tak zrobil sam siebie powinien się wrzucić na śmietnik. Za przestępstwo wobec zwierząt prawo powinno być surowe. DC
Redaktor powinien dodać jeszcze, że z tych pięknych, puchatych, małych kuleczek wyrosną kiedyś duże i może nie tak już piękne koty, którymi nadal trzeba się będzie opiekować i je kochać. Szukajcie rozsądnych i odpowiedzialnych przyszłych właścicieli, którzy nie wywiozą ich do lasu, kiedy dorosną i przestaną być takie milutkie.
Ludzie to najbardziej smykarskie stworzenie na ziemi,tak znecac sie nad zwierzatkami potrafi tylko czlowiek!
Mam takie dwa futrzaki-również brat i siostra.Kotka okociła się u nas ,no i dzieciaki zostały.To już dorosłe zadbane koty i nasi wielcy zwierzęcy przyjaciele! Niech i te dwa maluchy znajdą swój cudny koci dom i opiekę!
My również przyjęliśmy w styczniu przepiękna czteroletnia koteczka, żyła sobie na wsi, rodziła trzy razy do roku kotki, gospodarz chciał z Nią "zrobić porzadek" wiadomo co to oznacza, ale z mężem podjęliśmy decyzję, której nie żałuję, jest bardzo wdzięczna, wysterylizowana, odrobaczona i żyje sobie z nami, cieszy nasze oko????
Życzę mu żeby jego ktoś na stare lata też wyrzucił. Karma wraca. My kiedyś przygarneliśmy kotka którego wyrzucono na śmietnik w torbie. Był z nami przez 15 lat. Kochany przyjaciel, a kiedy odszedł wzięliśmy kolejnego z fundacji.
To przykre że wyrzuca się zwierzęta do śmieci. Są też tacy którzy wyrzucają dzieci z domu bo się już znudziły... Pozbywają się bliskich by zacząć nowe życie z kimś innym. Dzieci to nie śmieci.....
Mam trzy znajdy, najkochańszy i dające dużo radosci
Moja Ula też jest u nas ( od 8 lat ) bo syn usłyszał skowyt w śmietniku. Była w zawiązanej reklamówce,niestety jej brat był już martwy. Dziś jest naszym największym przyjacielem wyrosła na piękną kotkę z perskim dodatkiem więc komuś nie udały się próby hodowli. Czasami wydaje mi się,że ludzie to bydło,nie obrażając krów!!!
Bestie
Popieram powyżej. Sami mamy trzy wspaniałe koty, są przyjaciółmi domu. Nie zawsze było dobrze bo i zdarzyło się że z nienawiści do ludzi bandyta z za rzeki zabił nam jednego kotka Mruczka. Są łajzy które nie mają szacunku do ludzi i są największymi wrogami zwierząt. Pokażmy że jesteśmy inni przez adopcje kotków, one umieją się odwdzięczyć i nikomu nie wyrządzają żadnej krzywdy. Dobrze że są.