Reklama

Krew oddam w dobre żyły

13/08/2012 00:00
Człowiek ma około 5 litrów krwi. Andrzej Budnik oddał prawie 50 litrów. Zajęło mu to 30 lat

Cud niepamięci

Andrzej Budnik nie pamięta krzyku sześciolatka, któremu sieczkarnia wyrwała palec wskazujący lewej dłoni i zmiażdżyła palec środkowy. Przypomina sobie za to pracującego przy maszynie dziadka i siebie, odbierającego sieczkę. I tę słomę zaplątaną w tryby. – Jak się szło do szkoły, to trzeba było pomagać – wspomina swoją postawę.

Ale krwi nie kojarzy, choć musiał jej stracić sporo. To umysł wymazał. – Ja się krwi nigdy nie bałem – deklaruje dziś sołtys Podróżnej, honorowy dawca krwi od ponad 30 lat.

Ku chwale ojczyzny

Rok 1982. Andrzej Budnik nie idzie do wojska. Brak dwóch palców wystarcza, by go z tego obowiązku zwolnić. Niepełnosprawność nie odbiera mu jednak szansy służenia innym. – Podczas poboru zachęcali do oddawania krwi i ja tak zachciałem. Poszedłem z kolegami i pierwszy raz oddałem krew – mężczyzna z dumą wyjmuje książeczkę honorowego dawcy. Patrzę na jego przeguby i zgięcia łokci, ale żył nie widzę. Nie w tym rzecz, kto ma grubsze arterie. – Kiedyś to mocniejsze chłopy byli niż dzisiaj, barczyści, a jak widzieli krew to mdleli – śmieje się niewysoki ojciec dwóch synów. Żaden z nich nie chce oddawać krwi. - Stronią od tego, chyba boją się igły – sołtys lubi się śmiać.

Niech inni używają

Szef Podróżnej ma grupę krwi ORH+, jak niemal co trzeci Polak. Krwi w kraju wciąż brakuje, dlatego pan Andrzej oddaje ją regularnie od kwietnia 1982 roku. Nie wie, co to omdlenie, choć przyznaje, że z początku bał się rozmiaru igły. - Nieraz się trafiło, że igła przebiła żyłę i siniak się zrobił – twierdzi stolarz meblowy z wykształcenia. Dodaje, że w honorowe krwiodawstwo się wciągnął i lubi pomagać innym. – Nie znam nikogo, do kogo trafiłaby moja krew, nie interesuje mnie to, niech sobie inni używają – chichocze z własnego dowcipu.

Krew za coś

Honorowy dawca krwi w Polsce ma kilka przywilejów, m.in.: dzień wolny od pracy (szkoły), dostęp do opieki zdrowotnej bez kolejki, zwrot kosztów dojazdu, leki w niższych cenach lub za darmo. I słodycze. – Kiedyś po próbnym badaniu krwi dostawało się śniadanko: kanapki z wędlinką, marmoladką i kawkę do popicia, a po oddaniu krwi 2-3 czekolady i małą paczkę kawy – pan Andrzej nie zdradza, czy jest łasuchem, ale po oddaniu 450 ml krwi zawsze wstaje i wychodzi. Nie odpoczywa, bo czuje się świetnie. - Jak człowiek był młodszy i krew szybko narastała, to głowa bolała, ciśnienie rosło. A jak się upuściło krwi, to było lepiej – w każdej sytuacji można znaleźć plus.

Krok od pięćdziesiątki

Pięćdziesiąt litrów krwi to tyle, ile ma w sobie dziesięć dorosłych osób. Andrzejowi Budnikowi wkrótce stuknie właśnie taka pięćdziesiątka krwi oddanej. Pokazuje książeczkę, kolejne wpisy zbierane regularnie co trzy miesiące. Ostatniego brakuje. – Kurczę, nie wpisała mi – uśmiech z twarzy znika. Ale to nic, wyjaśni to. – Jeszcze dwa i będzie okrągła rocznica – chwali się 49-latek.
Za sześć, dwanaście i osiemnaście oddanych litrów krwi dawcom przysługują odznaczenia Zasłużony Honorowy Dawca Krwi. Pan Andrzej ma takie jedno. Za dwadzieścia litrów i więcej powinien mieć odznakę Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu. - Samo oddanie krwi nie wystarczy, trzeba się więcej udzielać w PCK – zauważa krwiodawca. Dlatego sołtys Podróżnej od kilku lat należy do klubu krwiodawców przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Krajence. - Nigdy nie byłem w straży, a jak się zapisałem, to mi przyznali odznaczenie Za zasługi dla pożarnictwa – mężczyzna pokazuje medal datowany na 2009 rok.

Andrzej Budnik ma przed sobą jeszcze ponad piętnaście lat oddawania krwi. Jeśli utrzyma dotychczasową częstotliwość, to może przekroczyć 70 litrów. - Jak zdrowie pozwoli, to będę oddawał – zapewnia.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości