Reklama

Królewskie spotkania

02/09/2017 08:00
Wąsoszki to przystanek wielu pasjonatów. Tym razem zawitała tutaj Gertrud Härer, która wybrała się w rowerową podróż z Niemiec do Rosji

Niedziela, późny wieczór. Dzwoni Piotr Król z Wąsoszek, z informacją, że zawitała do niego kolejna, pozytywnie zakręcona osoba (dwa dni wcześniej poznał nas z Karolem Dzieciątko, biegnącym z Ameryki do Szwecji... w Polsce – pisaliśmy o tym kilka dni temu). Tym razem natomiast był to gość zza zachodniej granicy, Gertrud Härer, która podróżuje rowerem ze swojej rodzinnej miejscowości Erlangen do Włodzimierza w Rosji. Panią Gertrud spotykamy w poniedziałkowy poranek, po nocy spędzonej pod namiotem. O 7:30 szykowała się już do drogi. Jej ówczesny cel, rozłożony na najbliższe dwa dni, to Wąsoszki - Gdańsk. 14 sierpnia planowała dojechać w okolice Chojnic. Z bloga (gertrud.haerer.org), na którym na bieżąco można śledzić jej poczynania, wynika, że to wszystko udało jej się osiągnąć zgodnie z zamierzeniami. I tak 15 sierpnia była już na piaszczystej, polskiej plaży. W internetowej relacji z podróży nie brakuje także wrażeń z wizyty w Wąsoszkach.

Jak się okazuje, wiejskie, naturalne klimaty bardzo przypadły rowerzystce do gustu. Zapytana o to, jak jedzie jej się rowerem przez Polskę, stwierdziła, że bezpiecznie. Za każdym razem oczywiście dba o nie także sama, m.in. zakładając odblaskową kamizelkę. Na stan dróg nie narzekała, zachwalała widoki i ludzi, którzy są bardzo pomocni i sympatyczni. Bardziej bała się w Afryce, którą objechała w ubiegłym roku, też na rowerze. Tam tubylcy nie patrzyli przychylnie na samotną, białą kobietę. Ponadto rowerzystka na tegorocznej trasie nie jest pierwszy raz. Ta wyprawa to powtórka z 2013 roku, niemniej wtedy nie zatrzymywała się w gminie Krajenka

Reklama

Pani Gertrud uwielbia aktywności fizyczną. W swojej okolicy jest znana przede wszystkim jako biegaczka. Dystanse maratonów nie robią zatem na niej większego wrażenia. Poza tym nigdy się nie forsuje. Jak zaznacza, to ma być przyjemność, a nie wysiłek. Nasza rozmówczyni to osoba, która już niejedno przeżyła, ale dokładną liczbę lat woli zachować dla siebie. Przyznaje jednak, że zamiłowanie do sportu sprawia, że ciało rzadko ją zawodzi. Poza tym jest pełna optymizmu, uśmiech nie znika z jej twarzy nawet na chwilę. Nieprzygotowanym jednak odradza podobne eskapady. Na pewno zachęca natomiast do pokonywania swoich słabości i poznawania własnych ograniczeń. Podczas takich podróży człowiek przede wszystkim poznaje samego siebie, a to nieoceniona wiedza.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ziomek - niezalogowany 2017-09-02 08:04:15

    super

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama