Reklama

Kto będzie burmistrzem?

29/10/2012 00:00
Nie będę kandydował - mówi Stanisław Wełniak i uruchamia giełdę nazwisk: Pulit? Cichański? Fidurski? A może ktoś inny?

O to, czy zamierzają się ubiegać o stanowisko burmistrza Złotowa zapytaliśmy osoby, których nazwiska pojawiają się na przedwyborczej giełdzie. Oto ich odpowiedzi:


Wiesław Fidurski:
- Zamierzam kandydować, lecz decyzja ostateczna zapadnie przed wyborami. Wycofałem się z działalności sportowej w mieście nękany przez burmistrza i jego ekipę. Ale przygotowujemy dużą imprezę sportową w okolicach Złotowa, aby promować nasze piękne okolice. Znam sprawy miasta, uczestniczę w sesjach rady i komentuję to na www.wieslawfidurski.pl. Pokazuję, że postkomuniści pod wodzą Wełniaka nie mają pomysłu i wizji miasta, poza marketami i SPA. Działam w Prawie i Sprawiedliwość, które ma pomysł na Polskę dla wszystkich, a nie dla elit.

[[reklama]]



Adam Pulit:
Po 20 latach nadal pokutuje w społeczeństwie charakterystyczna postawa biernego wyczekiwania, wpojona przez poprzedni ustrój, który ograniczał ludziom możliwość decydowania o sprawach swojej małej ojczyzny. Uważam, że zainteresowanie społeczne w kwestii wyboru władzy jest jeszcze stosunkowo małe-spójrzmy choćby na młodzież. To trzeba zmieniać, a ludzie muszą uwierzyć, że mają moc decydowania, ale muszą mieć wybór. Poprzednia kampania nie była walką na argumenty, ale próbą zdyskredytowania przeciwnika. Dobra władza będzie tam gdzie będzie istnieć konkurencja wśród kandydatów i gotowość większości mieszkańców do uczestnictwa w wyborach, wtedy zdecydujemy kto najlepiej zna nasze potrzeby i wyznacza dobre cele. Bardzo mi na tym zależy.

[[nowa_strona]]


Krystian Cichański:

Czy będę startował? Odpowiem dyplomatycznie: nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Jestem jednak w klubie radnych i pewnie będziemy na ten temat rozmawiać. Ja podchodzę do ewentualnych wyborów zdroworozsądkowo: niektórzy uważają, że nie będąc osobą publiczną – znaną szanse są mniejsze, można „się pokazywać”, tylko czy to wystarczy, by przez te cztery lata dobrze pracować? O fotel burmistrza mają się ubiegać silni kandydaci, wielu znajomych jednak uważa, że powinienem startować.


Sławomir Wilowski:

Ja o kandydowaniu nawet nie myślałem, bo się do tego nie nadaję. Do tego trzeba mieć skórę krokodyla, a ja wszystko biorę do siebie.



Mirosław Jaskólski:

Nie wiem, czy będę startował. To będzie zależało od sytuacji politycznej.



Jerzy Podmokły:
W ogóle jeszcze nie zastanawiałem się nad startem w wyborach na burmistrza Złotowa. Ale niczego nie wykluczam, bo jak człowiek działa na niwie samorządowej to ma aspiracje. Decyzję podejmę w przyszłym roku.

[[reklama]]

[[nowa_strona]]

Stanisław Chmielewski:
Na decyzję w tym zakresie jest za szybko. Ja osobiście ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. To czas pokaże, ale trzeba zacząć o tym myśleć. Jeżeli będę budował zaplecze, to na pewno będzie o tym w mieście słychać.


Sebastian Cyranek:
Z Sebastianem Cyrankiem nie udało nam się skontaktować. Pan Sebastian przebywa obecnie poza granicami Polski.


Ryszard Goławski:
Kandydaci na burmistrza Złotowa w szeregach Polskiego Stronnictwa Ludowego się znajdą, może zawiążemy w tym celu porozumienie samorządowe i poprzemy wspólnego kandydata. Chociaż ja myślę, że Stanisław Wełniak jeszcze raz wystartuje.



Prowadzenie kampanii wyborczej można zacząć dopiero od momentu, kiedy zostanie ogłoszony termin wyborów. Przedtem wszelkie działania marketingowe ewidentnie wskazujące na to, że kandydat chce być radnym, wójtem, burmistrzem albo prezydentem są zabronione.
Ale działania budujące wizerunek można i powinno się podejmować wcześniej, nawet kilka miesięcy przed wyborami.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama