Do czasu, nim staniemy z kartą przy urnach został jeszcze ponad rok, ale wyborcza karuzela powoli zaczyna się rozkręcać. Kto powalczy o fotel wójta w Zakrzewie? Wiele wskazuje na to, że może być kilku kandydatów
Niespodzianek, a tym bardziej sensacji, póki co nie ma – jedynym, który oficjalnie deklaruje, że stanie w wyborcze szranki jest wójt Henryk Dobrosielski. Przyznaje, że po czterech latach wręcz należy dać społeczeństwu możliwość rozliczenia z tego, jak sprawowało się rządy. Wójt nie kryje też, że spodziewa się kontrkandydatów, ale konkretnymi nazwiskami nie operuje, bo, na ile mu wiadomo, nikt deklaracji chęci startu w wyborach na razie nie składał.
Każdy scenariusz możliwy
Zacznijmy więc od tych, którzy z obecnym wójtem walczyli w ostatnich wyborach. Jerzy Massel mówi, że nad kolejnym startem jeszcze się nie zastanawiał, ale na dzisiaj odpowiedź brzmi: raczej nie. Krzysztof Doroszuk uważa, że na podjęcie decyzji jest jeszcze sporo czasu, również przekonuje, że kwestii startu w wyborach jeszcze nie rozważał. Ale przyznaje, że... żadnego scenariusza nie można wykluczyć. Marek Buława, a więc ten, który w poprzednich wyborach przegrał z Henrykiem Doborsielskim dopiero w drugiej turze, mówi, że dzisiaj jeszcze nie będzie się określał. – Decyzję podejmę w pierwszym kwartale przyszłego roku – dodaje zdecydowanie najmłodszy w tym gronie. [[reklama]] Ciągnie wilka do lasu?
Kolejna trójka nazwisk to: Ruta, Szopiński i Kabattek. Choćby po niedawnym wywiadzie dla „Aktualności” wydawać by się mogło, że z chwilą objęcia funkcji kierownika biura Związku Gmin Krajny Andrzej Ruta stracił zainteresowanie walką o kierowniczą funkcję zakrzewskiego samorządu. – Nie będę startował – rzekł nam zresztą pan Andrzej, gdy padło pytanie o to, co będzie się działo w przyszłorocznych wyborach. A padło ono dlatego, że do dzisiaj nie brak w zakrzewskim społeczeństwie opinii, iż wilka, znaczy Rutę, ciągnie jednak do lasu. – Na dzisiaj nie będę startował – aktualizuje wypowiedź nasz rozmówca, gdy cytujemy mu zasłyszaną opinię. Więc może jednak? – Nie, nie będę – dodaje na koniec, z uśmiechem, pan Andrzej.
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam
W Zakrzewie mówią też, że tym razem do wyborów podejdzie Henryk Szopiński. Co na to radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego? – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – stwierdza na ponad rok przed wyborami. Przyznaje, że tym trudniej mu się określić, że pozostaje też możliwość ponownego ubiegania się o mandat radnego wojewódzkiego, choć tu też nic nie jest wiadome, bo na dzisiaj naczelnemu maszyniście Blues Expressu trudno określić, jaki będzie bilans jego pracy w strukturach województwa, wszak pozostało jeszcze kilkanaście miesięcy tej kadencji. Bilans tej czteroletniej pracy będzie miał wpływ na decyzje, jakie radny sejmiku podejmie w perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy. – Na pewno jednak pełnienie funkcji wójta daje większy realny wpływ na kształtowanie lokalnej rzeczywistości niż praca w sejmiku – przyznaje.
Bardziej na TAK
Edmund Kabattek już w ubiegłym roku, w wywiadzie zamieszczonym na naszych łamach przyznał, że funkcja wójta chodzi mu po głowie. Na dzisiaj radny Rady Gminy Zakrzewo żadnej deklaracji nie składa, podkreślając, że ostateczną decyzję podejmie na przełomie tego i przyszłego roku, najpóźniej w pierwszym kwartale 2014. Jednak jako jedyny spośród naszych rozmówców przyznaje, że dziś jest bardziej na TAK w kwestii tego, czy wystartuje w wyborach na wójta. – Za rok o tej porze będę już definitywnie wiedział – zapowiada.
Giełda nazwisk, jaka zaczyna krążyć po gminie Zakrzewo, jest nieco dłuższa, zawiera również takie osoby jak Andrzej Ławniczak czy Antoni Łosoś. Sporo mówi się też o tym, że już zaczynają się tworzyć grupy i sojusze, wszak spóźnienie na starcie wyborczego wyścigu może skazać na porażkę. Ile jest w tym wszystkim prawdy, a ile przedwyborczego bicia piany przekonamy się za kilkanaście miesięcy. Już dzisiaj wydaje się jednak, że wybory będą ciekawe, a lista, na której mieszkańcy będą skreślać nazwiska swojego kandydata na wójta będzie liczyła kilka pozycji.
– Żadnego kontrkandydata, obojętnie, kto by nim nie był, nie należy lekceważyć – przyznaje wójt Dobrosielski.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze