Reklama

Kto nie płaci, ten ma

23/06/2015 08:11
Czy warto robić remonty budynków, których lokatorzy nie płacą czynszów? Piotr Kurzyna uważa, że nie. - Dach jest dla budynku, nie dla mieszkańców - uświadamia go Janina Haweto

Mieszkańcy budynku nr 7 przy ulicy Jagiellońskiej zalegają z czynszami. 12 tysięcy złotych to, zdaniem przewodniczącego Rady Miejskiej Jastrowia, wystarczający powód, by wstrzymać się z remontem przeciekającego dachu. - Robiąc remont nagrodzimy Jagiellońską. Tego nie mogę zrozumieć. Gdzie tu gospodarność? - podczas sesji rady 26 maja dopytywał Piotr Kurzyna.
- Nie zawsze można kierować się ekonomią – odpowiedział mu burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk. - Dach jest dla budynku, nie dla mieszkańców – dodała dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Jastrowiu Janina Haweto. Przedmiotem sporu były remonty dwóch budynków: Jagiellońska 7 (II etap, kwota 35 tys. zł) i Kolejowa 2 (30 tys. zł). W pierwszym 3 lokatorów zalega z czynszami, na drugim obciążeń nie ma. Oba są własnością miasta.

Funduszu remontowego brak

- Skoro będziemy remontować budynki osobom, które mają zaległości, to jaka będzie motywacja do płacenia czynszu w terminie? - przewodniczący Kurzyna szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania. Zwłaszcza to, dlaczego w budynkach, które należą do gminy, nie ma funduszu remontowego. O to samo pytał radny Ryszard Król. - Są to budynki komunalne. Ich właścicielem jest gmina i lokatorzy płacą tylko czynsz – informowała rajców Janina Haweto. Zdaniem radnych takie rozwiązanie generuje z czasem spore obciążenie dla gminnego budżetu. Dotacja gminy do ZGM na remonty w budynkach, których gmina jest stuprocentowym właścicielem, wyniosła w tym roku 278 tys. złotych. To dużo, ale też, jak podała Janina Haweto, wiele ze zwalnianych przez lokatorów mieszkań wymaga kapitalnego remontu. – Zobaczcie, w jakim stanie jest zostawiane mieszkanie – dyrektor ZGM zachęcała rajców do gospodarskich wizyt w zasobach mieszkaniowych gminy. - Ile trzeba tam włożyć pieniędzy, żeby móc je wynająć następnemu najemcy – dodała urzędniczka.

Wojtiuk wrogiem

Nieco inaczej jest we wspólnotach mieszkaniowych, w których udział ma samorząd. W gminie Jastrowie jest ich 126. Stawki funduszu w nich wahają się od 30 groszy do ponad 3 złotych od metra kwadratowego powierzchni. Średnia to 1,44 zł. Z kolei stawka czynszowa w gminie to 3,60 zł za m². - Średnia w województwie to 9 zł, dlatego te mieszkania nigdy nie będą dziedziną dochodową – stwierdził P. Wojtiuk, który kiedyś kierował Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej w gminie i zna problem od podszewki. - Jedyną formą unowocześniania tych zasobów jest przekonywanie wspólnot do brania kredytów – stwierdził włodarz Jastrowia. Wiąże się to oczywiście z podniesieniem stawki funduszu remontowego do wysokości co najmniej 1,20 złotego.
Zdaniem burmistrza łatwiej z uzyskaniem takiej stawki jest w dużych wspólnotach, stąd władze gminy zamierzają sprzedawać lokale w małych, kilkurodzinnych budynkach. - Niech ci ludzie sami sobie gospodarują – stwierdził samorządowiec. Zaznaczył przy tym, że jest wrogiem oddawania mieszkań komunalnych za symboliczną złotówkę. - Ludzie utrzymujący się z pomocy społecznej stają się właścicielami mieszkań i potem nie stać ich na płacenie funduszu remontowego. Mamy takie przykłady – dodał włodarz Jastrowia.

Ostatecznie zmiany w budżecie dotyczące zmiany kwot na remonty wspomnianych budynków przy Jagiellońskiej i Kolejowej w Jastrowiu zostały przez radnych przegłosowane.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości