Reklama

Kto parkuje na przyszpitalnym parkingu?

20/08/2016 19:00
Parking przy szpitalu zamiast służyć pacjentom, odwiedzającym i żałobnikom (obok znajduje się również prosektorium) jest miejscem postoju pracowników – sygnalizują czytelnicy

Problem istnieje od kilku lat. Jerzy Janiak, zastępca dyrektora szpitala ds. ekonomiczno–eksploatacyjnych 3–4 lata temu pisał nawet w tej sprawie list do pracowników szpitala. Apelował o parkowanie samochodów na terenie dużego parkingu na terenie placówki.

Burmistrz Wełniak również zwracał się do nas, żeby coś z tym zrobić. Ale co można zrobić? Tylko prosić

– podsumowuje. Dodaje również, że na placu parkują również inni kierowcy, nie tylko pracownicy.

Niektórzy przyjeżdżają w interesach do Złotowa i tu parkują, są też ludzie, którzy na terenie szpitala zostawiają samochody na całą noc. Z parkingu korzystają również uczniowie z CKZiU czy handlarze, którzy mają problem z zaparkowaniem na targowisku

Reklama

– mówi.

Powiat czy szpital?

Teoretycznie to jest nasz parking, praktycznie jednak droga jest powiatowa i parking przynależy do tej drogi. Właścicielem jest Starostwo Powiatowe, a nie szpital

– wyjaśnia Jerzy Janiak.

Oczywiście pewne sprawy są nieuregulowane, bo nasza działka sięga do krawędzi drogi, ale jak był remont Norwida, na wniosek Starostwa Powiatowego przekazaliśmy kawałek działki na ten parking i to jest własność powiatu

– dodaje.

Ryszard Goławski, starosta złotowski zapytany o sprawę powiedział, że do tej pory nie otrzymał sygnałów dotyczących tego parkingu.

Reklama

Lekarze i pielęgniarki mają duży parking wewnętrzny. Chociaż szpital ma 320 łóżek, nie ma się co dziwić, że odwiedzających i petentów jest bardzo dużo. Natomiast wprowadzenie ograniczenia czasowego na parkingu przy prosektorium nie wchodzi w rachubę. Atmosfery by to raczej nie poprawiło

– komentuje. 

Możliwości parkowania są

Zdaniem wicedyrektora Janiaka parking na terenie szpitala jest na tyle duży, że wszyscy, którzy chcą odwiedzić lub przywieźć pacjentów, na pewno znajdą tutaj miejsce. Część z nich jest zarezerwowana dla pracowników, ale te miejsca znajdują się za ogrodzeniem lub pod wiatą. Z kolei parkowanie bezpośrednio na terenie szpitala, poza wydzielonymi miejscami parkingowymi jest niemożliwe.

Reklama

Wprowadziliśmy zakaz parkowania na terenie szpitala, bo ludzie parkowali wszędzie, chcieli wręcz wjechać na oddział. Nie tak dawno zwracałem uwagę motocykliście, który postawił motocykl przy wejściu na oddział wewnętrznym

– tłumaczy. Ludzie potrzebują zakazów i nakazów, ale jeśli jest potrzeba (ktoś np. ma kłopoty z poruszaniem się), oczywiście wystarczy zgłosić się na portiernię i można wjechać na teren szpitala.

Żałobnicy bez miejsc

Problem ze znalezieniem miejsca parkingowego na ul. Szpitalnej pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy w sąsiadującym z parkingiem prosektorium odbywają się uroczystości żałobne. Jak mówi Jacek Fertikowski, prezes MZUK (którego działalnością są również usługi pogrzebowe i cmentarne) taki kłopot pojawia się każdorazowo, kiedy odbywają się tutaj uroczystości związane z pochówkiem. Poza tym dotyczy on nie tylko pracowników MZUK–u, ale także rodzin i najbliższych zmarłego.

Reklama

Trzeba by było rozważyć w tym miejscu budowę zatoki parkingowej lub możliwość parkowania wzdłuż krawężnika przy ulicy, chociażby na czas uroczystości

– podpowiada. Zaraz potem dodaje jednak, że kiedy podjęli próbę uzyskania zgody na parkowanie wzdłuż drogi od powiatu przed 2–3 latami, nie spotkali się z aprobatą. Zauważa też, że byłoby to tylko rozwiązanie doraźne, na stałe problem rozwiązałoby jedynie wybudowanie domu pogrzebowego w Złotowie – podsumowuje. Podobnego zdania jest Joachim Skotarczak, właściciel zakładu pogrzebowego. Jak mówi, największy kłopot jest z wyprowadzeniem trumny z kaplicy. Nie ma jednak pomysłu jak inaczej niż poprzez budowę domu pogrzebowego rozwiązać kwestię parkingu przy prosektorium. Trudno bowiem zarezerwować parking wyłącznie na potrzeby prosektorium. Czasem jest jeden pogrzeb dziennie, czasem dwa, rzadko trzy. Podobnie jak wicedyrektor Janiak wspomina również o niewykorzystywaniu przez wielu kierowców parkingu wewnętrznego szpitala.

Reklama

Są plany na remont

Te parkingi nie są najlepsze, będziemy starali się poprawić tę infrastrukturę, ale jak wszędzie są potrzebne pieniądze. Dlatego też chcemy w niedalekiej przyszłości wprowadzić opłatę za wjazd na teren szpitala, na ten parking

– tłumaczy Jerzy Janiak. Na tę chwilę pacjenci, odwiedzający, ale także pracownicy szpitala mogą z niego korzystać bezpłatnie. Tam – w przeciwieństwie do placu parkingowego w sąsiedztwie prosektorium – miejsce znajdzie się zawsze.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    XXX - niezalogowany 2016-08-23 19:37:33

    NIE WIEM DLACZEGO, ALE ZA TEUSZEM JESZCZE ZATĘSKNICIE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WolnyRecenzent - niezalogowany 2016-08-21 20:48:54

    Proponuję postawić ze trzy lawety z reklamami jak na Westerplatte- będzie super!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do Złotowianka - niezalogowany 2016-08-21 19:04:43

    Przychodnia własnością tych których interes jest by jej pacjenci (dzis w większości zmotoryzowani, bardzo często ze względu na stan zdrowia mający trudności z poruszaniem się) szukali miejsca parkingowego kilkaset metrów dalej? Obiekt wykupiono wg. zasady Kargula i Pawlaka, czyli wszystko co kilometr wokół i do Nieba ich? Członkowie SM też mają wykupione mieszkania i też wg. tej zasady powinni mieć prawo do terenu kilka kilometrów wokół budynku. To samo powinni zrobić właściciele prywatnych domków i zakazać innym (właścicielom mieszkań w TBS, SM i ul.Norwida) tam parkować. Wtedy wszyscy zaczną skomleć i zacznie sie wojna. PS - dziwne zwyczaje panują w przychodni na ul.Norwida; np. u chirurga trzeba być przynajmniej o godz 6:30 rano zimą przy 15 stopniowym mrozie pod drzwiami by załapać się na wizytę; żadnych rejestracji na termin zarówno podczas bezpośredniej wizyty ani telefonicznie; po wizycie najczęściej przeziębienie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości