Reklama

Kto pracuje, ten ma!

29/06/2015 08:24
Może siedzieć z założonymi rękoma i marzyć o tym, co by się we wsi przydało, można też zakasać rękawy, wzięć w dłoń długopis i powalczyć o potrzebny sprzęt. We Franciszkowie wiedzą jak - skutecznie

„Nasze boisko to nie kartoflisko” - tytuł projektu, który przedstawiciele Kółka Rolniczego działającego we Franciszkowie złożyli w Fundacji Lotto Milion Marzeń okazał się chwytliwy. Jego treść najwyraźniej też była przekonująca, ponieważ na potrzeby wsi przekazano 3.000 złotych. Mieszkańcom udało się zdobyć jeszcze 1.000 złotych z Fundacji Kronenberga działającej przy Citi Banku Handlowym, dzięki czemu możliwy stał się zakup piłkochwytu (jego koszt to 3.500 złotych; 500 złotych pozostałe z puli przeznaczono na organizację Dnia Sportu).

Słusznych rozmiarów siatkę rozpostartą na wysokich słupach wspólnymi siłami zamontowano tuż za jedną z bramek wiejskiego boiska (od strony sklepu). Nikt nie migał się od pracy – panowie z użyciem ciężkiego sprzętu zajęli się jej podwieszaniem u góry, u dołu i po bokach pomagali ich koledzy, panie, a nawet dzieci. Gdy zapięta został ostatnia sprzączka, sołtys wsi Wiesława Stępień krótko opowiedziała mieszkańcom wsi jak wyglądała ścieżka pozyskania pieniędzy, a potem nastąpił chrzest – przy piłkochwycie z butelką szampana stanął prezes Kółka Marian Łoboda. Charakterystycznemu wystrzałowi korka towarzyszyły brawa. Później również klaskano, powód jednak był zgoła inny. Emocje wyzwalała rywalizacja – po oficjalnej części niedzielnej uroczystości rozpoczął się bowiem Dzień Sportu. Wolontariuszka Lotto przygotowała dla dzieci szereg zabaw, zaczęło się jednak, jak w szkole, od rozgrzewki. Ocen za sprawność nikt na szczęście nie stawiał, na koniec były za to nagrody. W trakcie całego dnia – poczęstunek. Pieczona kiełbasa, ciasto i nie tylko. Tak pysznie mieszkańcy Franciszkowa bawili się w czerwcu już po raz drugi. Tydzień wcześniej świętowano we wsi Dzień Dziecka zorganizowany przez sołtys, radę sołecką i Koło Gospodyń Wiejskich. Dorośli miło spędzili czas przy kawie i cieście, a dzieci... jak to dzieci – rzuciły się w wir gier i zabaw sportowych, były też m.in. pokaz baniek, wata cukrowa i gofry. A na koniec – ognisko. Dla małych i tych trochę większych dzieci.

Patrycja Kajewska
więcej zdjęć na www.zlotowskie.pl
[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości