Skradziono łódkę wędkarską
W dniach od ok. 02 do 16 sierpnia br. z Jeziora Miejskiego w Złotowie od strony ul. Bocznej skradziono łódkę wędkarską z tworzywa sztucznego. Łodka, koloru zielonego o nr. rej. WP-ZLO-2825A o długości 2.95 m i szerokości 1,35 m. Wyposażona była w dwa wiosła w kolorze stalowym i ciężarki. Jeżeli ktoś może pomóc ustalić sprawcę, prosimy o kontakt z komisariatem policji w Złotowie.
Foto: pixabay
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moją też zajumali 5 lat temu w Sierpniu, ale z innego jeziora. Teleportowała się do Kujania, nad jezioro Borówno, bordowym Dukato. Łódkę odzyskałem sam z pomocą jednego goscia i wiem nawet kto ją zawinął.
A może zatopili?
Na miejskim dwa tygodnie temu włamali się do kilkunastu łódek wyłamywali skoble od kufra.
To co się dzieje w Złotowie nie ma żadnego usprawiedliwienia. Półwysep stał się wylęgarnią patologi i wandalizmu. Promenada żadna bezpieczna droga spacerowa ani w dzień ani wieczorem ani dla dorosłych ani dla dzieci. Być może za mało jeszcze rozrywki w rozrywce i picia na boku, trzeba by aby miasto podwoiło wydatki na zakrapiany folklor, który wraca po nocy kopiąc kosze i wszystko co może w mieście. To że coś zaginie może się zdarzyć ale nagminne niszczenie mienia mieszkańców to już nie jest normalne. Łatwo patolom podjechać rowerami, zrobić swoje i po sprawie. Promenada powinna służyć temu do czego jest przeznaczona a tego powinny pilnować patrole policji. Rowerzyści powinni swoje miejsce znaleźć na ścieżkach rowerowych i szlakach turystycznych miasta. W końcu mamy mieć do czynienia z Wielkopolskim Złotowskim Zdrojem, tylko że niewielu wie gdzie go szukać. Może władza wreszcie zrozumie że nie warto dokładać do bezstresowej zabawy i więcej pieniędzy z budżetu przeznaczyć na zaniedbane miasto.
Ale ty pierdolis
Ja tak myślę czy ty ,, pierdolis " nie jesteś jednym z tych którym taki stan w mieście i na promenadzie pasuje. To dla takich jak ty w tym miejscu jest raj. Matki z dziećmi widząc was boją się, dziadkowie z wnukami też i nikt z nich idąc dzieci na promenadzie nie wypuści z ręki przez tor kolarski nie mówiąc o drewnianym moście. To miejsce nie służy spacerom z małymi dziećmi. Pod wieczór napewno nie jest bezpiecznie, dlatego ,, pises" ,,perdolis " bo boisz się że przyjdzie normalna władza która to zmieni przywracając promenadzie jej pierwotne przeznaczenie.
Po wojnie Polacy, złodzieje kradli wszystko jak szło i mój dziadek opowiadał, że jak złodzieja złapali to szli do niego do domu i domowników wyganiali a resztę puszczali z dymem. To samo robili 20 lat później z milicjantami. Babcia się bała , że kiedyś dziadek pójdzie zrobić porządek z milicjantem i nie wróci. To działa jak nic innego.
Gdańszczanin, wracaj do Gdańska. Dulkiewicz i Tusk czekają, tam będziesz miał właściwą sPOkojną Polskę pod jedno dyktando.
Gdzie w Złotowie mamy komisariat policji? Komendę to wiem,gdzie, ale komisariat?
Gdzie jest ta policja w nocy,? Czy ktos ja widzial?
Na Orlenie , pije kawę
Na powyższe pytania nie ma innej odpowiedzi jak, Są. Przestępstwo też było i tyle, jak znajdziesz sprawców to zgłoś tam gdzie piszecie, czyli na policję.
Policja ma komisariat na orlenie na Chojnickiej
Stelu dobrze mówi.
TAKA PRAWDA ŻE POLICI W ZŁOTOWIE NIE MA
Dziś pływałem po Zalewskim Zaczepił mnie pan J. Prosząc o pomoc że ktoś uciął mu łańcuch od łódki Która niby pływała na środku jeziora Oplynem całe jezioro z myślą że gdzieś stoi na brzegu Niestety nigdzie już jej nie było Została skradziona Masakra!!!
Pewnie jakiś cwany lis interes założył i handluje łódkami.Każda musi być rejestrowana to wystarczy aby policja z urzędami nawiązała współpracę i sprawdziła skąd rejestrujący nabył łódkę.Dużo roboty nie ma bo ileż tych nowych rejestracji jest.Ale jaka prewencja by była.
Mnie też zajumali łódkę na jeziorze Borówno , jakieś 10 lat temu , policja złotowska -niska szkodliwość czynu , po miesiącu list z prokuratury , sprawa umorzona.
Chciał bym żeby trafił na moją Czekam z utęsknieniem Wtedy byśmy się dowiedzieli co za pajac kradnie Stoi na Zalewskim z silnikiem
Skradziona łódka. W tym tygodniu między 08.09.2021 a 11.09.2021 skradziono mi Łódkę na jeziorze Zaleskim. Po dłuższym poszukiwaniu wzdłuż brzegów i pomocy wędkarzy oraz nagłośnieniu kradzieży przez różne portale łódka się odnalazła. Była kilkaset metrów od miejsca cumowania zaparkowana głęboko w trzcinach prawdopodobnie przygotowana do wywózki.
Moją też zajumali 5 lat temu w Sierpniu, ale z innego jeziora. Teleportowała się do Kujania, nad jezioro Borówno, bordowym Dukato. Łódkę odzyskałem sam z pomocą jednego goscia i wiem nawet kto ją zawinął.
A może zatopili?
Na miejskim dwa tygodnie temu włamali się do kilkunastu łódek wyłamywali skoble od kufra.