Mamy dzisiaj na sesji wyjątkowych gości
– piątkowe obrady rozpoczął przewodniczący RM Antoni Kapeja. Chwilę później na środek, by złożyć im gratulacje zaprosił Iwonę Reinholz–Cynajek, właścicielkę Apteki pod Koroną, Grażynę Łosoś – przewodniczącą GRK i Andrzeja Gliszewskiego – prezesa OSM w Łobżenicy.
Pani Iwona Reinholz–Cynajek została wyróżniona wspaniałym wyróżnieniem
– mówił burmistrz. Mowa o tytule „Anioł Farmacji”, przyznawanym w corocznym plebiscycie Fundacji Anioły Farmacji – Anioły Medycyny przez pacjentów.
Chciałabym podziękować całej społeczności gminy Łobżenica i okolic za głosy oddane na mnie. To dla mnie niebywały zaszczyt. Nie myślę spocząć na laurach, dalej zamierzam służyć jak najdłużej
– mówiła I. Reinholz–Cynajek.
Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Łobżenicy to nasza chluba, to nasz ambasador w Wielkopolsce i Polsce
– na temat OSM mówił P. Łosoś. Gratulacje dla prezesa Andrzeja Gliszewskiego miały związek z otrzymaniem przez zakład nagrody Rubinowy HIT, przyznawanego przez Instytut Certyfikacji i Jakości Gospodarczo–Samorządowy HIT Regionów.
Ten sam Instytut wyróżnił Stowarzyszenie Gminna Rada Kobiet w Łobżenicy, której przewodniczy Grażyna Łosoś.
Jest to efekt bardzo dobrej organizacji Kół Gospodyń Wiejskich na terenie naszej gminy
– wskazywał burmistrz.

Iwona Reinholz–Cynajek, Grażyna Łosoś oraz Andrzej Gliszewski – jeszcze przed obradami tej trójce burmistrz i radni gratulowali osiągniętych w ostatnim czasie sukcesów
Wśród gości na obradach Rady Miejskiej w Łobżenicy pojawili się też przedstawiciele władz wojewódzkich i powiatowych. O remoncie drogi wojewódzkiej 242, biegnącej przez Luchowo, mówili Mirosława Rutkowska–Krupka oraz Jerzy Kado. Przetarg wygrała firma Strabag. Według kosztorysu zadanie wyceniano na 5 mln złotych. Przetarg obniżył tę kwotę o kilkaset tysięcy. Odbiór gotowej – nowej nawierzchni zaplanowano na 15 listopada tego roku. Goście z województwa przekazali także informację, że gmina zyska 250 tys. złotych na umocnienie skarpy rozlewiska Łobżonki. Oznacza to, że zniknie dotychczasowe, betonowe pokrycie w okolicach jazu. Zastąpić ma je inne rozwiązanie, a całość zdobić będzie trawa. 116 tys. złotych z kasy województwa ma zasilić budżet remontowy dróg prowadzących do pól.
Informacje w sprawach drogowych przekazywał również Stefan Piechocki, wicestarosta pilski. Do wydania na drogi powiat ma około milion złotych. W tej puli środków przewidziano pieniądze na 350 m nakładki przez Rataje oraz 170 m przez Witrogoszcz. Zniwelowana ma być również nawierzchnia na moście w Trzeboniu. Stefan Piechocki przekonywał, że gmina Łobżenica jest w czołówce gmin powiatu pilskiego jeśli chodzi o remonty cząstkowe nawierzchni.
Załataliśmy 1000 m2 dziur
– mówił. Wskazał również, że po trzeciej turze przetargów katalog zadań drogowych powiatu może ulec zwiększeniu. Wówczas naprawiana miałaby być droga w stronę Trzebonia.
Te kwoty mnie nie zadowalają. Jako radni będziemy działać, by tych remontów było więcej
– stwierdził Kazimierz Wasiak, przewodniczący Rady Powiatu Pilskiego.
Z okazji do dyskusji z wicestarostą skorzystali radni. Wiesław Bodetko przypominał o tragicznym stanie drogi przez Topolę i tamtejszych przepustach, Grzegorz Bruski wskazywał na potrzebę posprzątania rowów przy drogach powiatowych, a Aleksander Tadych o najeździe na most w Kościerzynie Małym. Ryszard Biniak poruszył natomiast temat chodnika przy ul. ks. Raczkowskiego. W tym ostatnim temacie burmistrz zadeklarował pomoc powiatowi w postaci siły roboczej.
Sprawozdanie za sprawozdaniem – Piątkowa sesja obfitowała w sprawozdania. Jako pierwsze pod obrady radni wzięli bezpieczeństwo. W ich ocenie służby porządkowe jeszcze większy nacisk powinny położyć na walkę z dilerami narkotyków i...
Mieszkańcy się skarżą – Dłuższą dyskusję wywołał temat uchwały w sprawie skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez wojewodę. Sprawa wiąże się z...
Odpowiem na piśmie – W finale obrad o głos poprosiła Irena Kachel. Była kierownik WTZ w Liszkowie poruszyła sześć tematów. Pierwszy dotyczył regulaminu placówki wsparcia dziennego „Przystań” w Łobżenicy, w którym...
Piątkowa sesja obfitowała w sprawozdania. Jako pierwsze pod obrady radni wzięli bezpieczeństwo. W ich ocenie służby porządkowe jeszcze większy nacisk powinny położyć na walkę z dilerami narkotyków i piratami drogowymi. Wskazywali również na potrzebę rozbudowywania sieci monitoringu, m.in. montaż kamer na Bulwarze 700–lecia oraz przy drogach wjazdowych do miasta.
Rajcy dobrze ocenili funkcjonowanie Gminnego Centrum Kultury pod rządami Alicji Wendy. Zwrócili uwagę na szerszą ofertę zajęć – zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, jednak wskazywali też na potrzebę zoptymalizowania kosztów.
Dobre noty pojawiły się też przy sprawozdaniu z realizacji zadań sportowych. Tu podkreślano m.in. działanie szkółek tenisa i piłki nożnej.

Marek Czerczak zabierał głos w temacie wynagrodzeń nauczycieli. Jego zdaniem ich płace nie są zbyt wysokie do posiadanych kwalifikacji
Dłuższą dyskusję wywołał temat uchwały w sprawie skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez wojewodę. Sprawa wiąże się z uchwałą RM w Łobżenicy z końca października 2016 roku dotyczącą nowego Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Łobżenica.
Czytałam tę skargę z dziesięć razy. Wszystkie zarzuty kierowane są wobec rady. Nie zgadzam się z tym, bo nie ja sporządzałam tę dokumentację
Reklama
– debatę rozpoczęła radna Bronisława Mazurek. Dodała, że mieszkańcy skarżyli się jej na kolejne opóźnienie w sprawie nowego Stadium, na które czekają. Chwilę później B. Mazurek przedstawiła przygotowane przez siebie pismo, w którym m.in. skrytykowała działania burmistrza w tej kwestii.
„Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wskazuje burmistrza jako osobę odpowiedzialną za prawidłowe przygotowanie materiałów planistycznych”
– czytała B. Mazurek. Dodała, że Piotr Łosoś miał sporo czasu, by wszystko dobrze przygotować i przypomniała o kosztach, które gmina poniosła na przygotowanie studium.
Moim zdaniem brak znajomości przepisów prawa nie zwalnia burmistrza od odpowiedzialności. Rozpoczęcie procedury uchwalenia nowego studium będzie trwało kilka miesięcy i może zakończyć się w 2018 roku. Brak nowego studium ogranicza rozwój miasta i gminy w zakresie zapotrzebowania mieszkańców na nowe tereny przeznaczone pod zabudowę mieszkalną, usługową i produkcyjną. Wnioskuję o wyciągnięcie konsekwencji od pana burmistrza, jako odpowiedzialnego za ten stan rzeczy i wprowadzenie rady miejskiej w błąd, przygotowując dokumenty planistyczne z naruszeniem prawa
– mówiła radna.
Wiceburmistrz Józef Lewandowski wyjaśniał, że to gmina ze względu na wskazane błędy wystąpiła z propozycją do administracji wojewody, żeby przyjąć najkrótszy tryb rozwiązania sprawy, który umożliwi ponowne funkcjonowanie starego Studium i podejmowanie zmian planów miejscowych.
Należy uchylić uchwałę związaną z nowym Studium i nie ma innej możliwości niż przez WSA. Całkowitą winę za procedurę i przygotowanie, brak opracowań graficznych ponosi podmiot, który miał umowę podpisaną w 2013 roku. Został on wezwany do uczestnictwa w całym postępowaniu, w poprawieniu tego studium bez żadnego dodatkowego wynagrodzenia. Jeśli sąd zbierze się w niedługim terminie, wszystko powinno potoczyć się szybko. Nie powinniśmy mieć większych utrudnień. Nawet na podstawie starego studium możemy przyjąć większość wniosków o zmianie planu, które zostały wniesione
– mówił J. Lewandowski. Dodał, że jeśli potrzebne są eksperckie czynności wymagające zasięgania pomocy specjalistów to burmistrz korzysta z takich podmiotów.
Wszystkie gminy, nawet te duże jak np. Piła korzystają z takich podmiotów
– wskazywał wiceburmistrz.
W finale obrad o głos poprosiła Irena Kachel. Była kierownik WTZ w Liszkowie poruszyła sześć tematów. Pierwszy dotyczył regulaminu placówki wsparcia dziennego „Przystań” w Łobżenicy, w którym, według jej oceny, po zmianach nadal są poważne nieprawidłowości. Kolejna sprawa miała związek z aspektami prawnymi działania monitoringu miejskiego. Irena Kachel pytała, czy monitorowane miejsca są oznaczone, czy mieszkańcy o tym wiedzą w kontekście ochrony wizerunku. Poprosiła także o szczegółową informację dotyczącą rozliczenia uzyskanych przez gminę środków ze sprzedaży mienia komunalnego. Wróciła również do uwag Regionalnej Izby Obrachunkowej dotyczących regulaminu wynagradzania w łobżenickim magistracie. Wskazywała, że w zaleceniach pokontrolnych burmistrz zobowiązał się do dostosowania do wytycznych, nastąpiło to jednak ze znacznym opóźnieniem. Kolejny z tematów także dotyczył wynagrodzeń – dokładnie dodatków specjalnych w magistracie. Jej wątpliwości wzbudził głównie dodatek wiceburmistrza, który przyznawany był na cały rok, przez co traktować można go jako nie specjalny, lecz stały składnik wynagrodzenia.
To nie jest błaha rzecz. Wystąpiłam o interpretację prawną tej sytuacji
– wskazywała Irena Kachel. Ostatnia ze spraw dotyczyła skargi do WSA, skierowanej przez wojewodę.
Radni przyjęli uchwałę z istotnym naruszeniem prawa. To wstyd na całą Polskę. Jak można było do tego dopuścić? Nikt nie czuje się winny? Przecież panowie burmistrzowie to samorządowcy z wieloletnim doświadczeniem...
– mówiła była kierownik WTZ i przytoczyła kodeks etyczny łobżenickiego magistratu, ustanowiony w lutym tego roku, w którym mowa jest o pełnej znajomości aktów prawnych i odpowiedzialności pracowników urzędu.
Na wszystkie wątpliwości pani Ireny Kachel odpowiemy na piśmie
– odpowiedział burmistrz Piotr Łosoś.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będą wybory to zadecydują wszyscy mieszkańcy gminy. Ten się nie myli co nic nie robi.
No tak.Jeżeli bierze się co miesiąc dużą pensję to należy wywiązywać się ze swoich obowiązków.A jeśli źle pracuje to odwołać go ze stanowiska.
Będą wybory to zadecydują wszyscy mieszkańcy gminy. Ten się nie myli co nic nie robi.
No tak.Jeżeli bierze się co miesiąc dużą pensję to należy wywiązywać się ze swoich obowiązków.A jeśli źle pracuje to odwołać go ze stanowiska.