Prezentacja nowych odmian, pełne menu dań z kukurydzą w roli głównej i rywalizacja w konkursach, w których także nie zabrakło złoto-żółtych kolb. To wszystko zobaczyć można było na trzeciej edycji święta kukurydzy w Wiktorówku
Zjeżdżających do tej miejscowości witał szereg pomarańczowych tablic, za którymi murem stało pole wysokiej na 3,75 m kukurydzy. Witał również sołtys wsi Franciszek Kapeja, do którego pole należy. Puste początkowo ławki dość szybko się zapełniły. Pośród zaproszonych gości znaleźli się starosta pilski Mirosław Mantaj, radni powiatowi Stanisław Jendrzejewski i Kazimierz Wasiak oraz wiceburmistrz Łobżenicy Tadeusz Perliński.
Festyn rozpoczął się konkursem kulinarnym, trzyosobowe jury wybierało najlepsze danie, w którym bezwzględnie musiała znajdować się kukurydza. Do rywalizacji stanęło dziesięć potraw. O ile użycie jej w sałatce czy potrawce specjalnie nie dziwi, to już słodki tort z galaretką, w której zatopione były ziarna tej rośliny, wywoływał na twarzach wyraz zdziwienia. Znikał on jednak zaraz po degustacji, której w chwilę po jury oddali się i pozostali uczestnicy „Kukurydzianego Hitu”, powodując że „tort z niespodzianką” rozszedł się w mgnieniu oka.
Podczas festynu przydatne mogły okazać się umiejętności detektywistyczne. Zadaniem uczestników imprezy było odnalezienie dwóch ukrytych przedmiotów – za pierwszym razem był to worek, za drugim rolka taśmy. Najszybsi wygrali nasiona, ufundowane przez jednego ze sponsorów i współorganizatorów święta kukurydzy. Jeśli komuś w tej konkurencji nie poszło, mógł jeszcze wziąć udział w „kukurydzianym biegu”, którego trasa przebiegała wokół pola sołtysa Wiktorówka. Zgłosili się i młodsi, i starsi, bo do zdobycia była równie cenna nagroda w postaci wykutej ze stali kukurydzianej łodygi, autorstwa Zenona Polachowskiego. [[reklama]]
Jako że w tych konkurencjach rywalizowali głównie panowie, dla pań przygotowano konkurs obierania kolby z ziaren na czas. W ruch szły nie tylko palce, ale i zęby. Mnogość i fantazyjność stosowanych technik wywołały falę żywych reakcji publiczności, od gromkich braw po salwy śmiechu. Następna z zabaw wymagała nieco siły. Zadaniem uczestników był bieg z workiem pełnym kukurydzianych kolb. Trasę biegu najszybciej pokonał Andrzej Januszewski z Wiktorówka, za co wygrał uścisk dłoni sołtysa, w której kryła się nagroda. Po przerwie na występy artystyczne w wykonaniu Cezarego Orła, Katarzyny Koryckiej–Walasiak i zespołu muzycznego GCK w Łobżenicy ogłoszono wyniki konkursu kulinarnego. Najlepsze danie, zdaniem jury, to wspomniany tort, przygotowany przez Annę Kieszczrzyn z Trzebonia, drugie miejsce zajęła Renata Leszczyńska z Dźwierszna, trzecie miejsce przypadło Stowarzyszeniu Gminna Rada Kobiet w Luchowie. Wyróżnienia otrzymały: Mariola Michałek z Luchowa, Bożena Kaczmarek z Rataj i Aleksandra Kapeja z Wiktorówka.
Jednak „Kukurydziany Hit” to nie tylko zabawa i rozrywka, ale również okazja do wymiany doświadczeń z fachowcami z branży rolniczej. Na polu eksperymentalnym gospodarze z okolicznych miejscowości dyskutowali z przedstawicielami firmy dostarczającej ziarno do zasiewu o tym, jakie odmiany wybierać oraz jak je uprawiać, aby uzyskać możliwie najwyższe plony. Tą wiedzą z widownią dzielił się również Franciszek Kapeja – dając przepis na wyhodowanie dobrej kukurydzy i z dumą prezentując swoje pole. Całość imprezy zakończyła się zabawą taneczną.
Sz.Ch.
[[gal=616]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze