Szopiński się naraził, Zawadzki go poparł ? czy chór Tęcza powinien dostać pieniądze na imprezę w Okonku? Bo budżet z gumy nie jest, więc, chcąc więcej pieniędzy, trzeba je zdobywać gdzie indziej. Większość twierdzi, że tego nie potrafi lub nie ma na to czasu
Nawet najmniejszej formy kultury nie będzie bez finansowych nakładów. Uczestnicy II Forum Kultury, zorganizowanego kilka dni temu przez szefa komisji kultury przy Radzie Gminy Zakrzewo Janusza Zawadzkiego, w zasadzie już po kilku minutach rozmowy przeszli do kwestii pieniędzy. Bo w tej działalności, wbrew pozorom, wszystko od kasy się zaczyna i na niej się kończy.
Dla Tęczy w Okonku
Zaczęło się od wypowiedzi Henryka Szopińskiego, który skrytykował pomysł, żeby z gminnego budżetu finansować imprezy organizowane poza gminą Zakrzewo. - Wiem, że ponownie się niektórym narażę... - zaczął Szopiński, nawiązując do faktu, że chórowi Tęcza przyznano środki na organizację kolejnej edycji Powiatowego Święta Pieśni Chóralnej.
Nie chodzi oczywiście o to, że przyznano środki zakrzewskiemu chórowi, ale o to, że przyznano je w sytuacji, kiedy impreza będzie się odbywać w Okonku.
Głos Szopińskiego poparł Janusz Zawadzki. Owszem, pomysłodawcą i inicjatorem imprezy z kilkuletnią już tradycją jest chór z Zakrzewa, tyle że w życie zaczyna być wcielana zasada, że co roku impreza ma się odbywać w innym miejscu powiatu.
Szopiński i Zawadzki uznali, że jeśli tak, finansowanie tych imprez powinno się odbywać z budżetu powiatu i samorządu, który w danym roku jest gospodarzem święta pieśni. Chodzi o niemałe pieniądze, bo Tęcza otrzymała na organizację okoneckiej imprezy trzy tysiące złotych.
[[reklama]]
Na spotkaniu nie było żadnego przedstawiciela zakrzewskiego chóru, więc odpowiedź na takie opinie nie padła. Łatwo się jednak domyśleć, że członkowie chóru nie byliby zadowoleni z takiej oceny sytuacji.
Czy wójt i komisja przydzielająca pieniądze na kulturalne przedsięwzięcia uwzględnią te zastrzeżenia? Przekonamy się w przyszłym roku.
Nie tylko z gminy
Dalej w kwestii pieniędzy Szopiński uznał, że niestety gminne organizacje pożytku publicznego za rzadko starają się pozyskiwać środki spoza budżetu gminy.
Na potwierdzenie swoich słów poinformował, że w 2013 roku w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu o dotacje zabiegało tylko stowarzyszenie Strefa Kultury i Królewska Wieś z Czernic.
Elżbieta Czarnotta zgodziła się, że szkoda, ażeby organizacje działające na terenie gminy ograniczały się tylko do możliwości pozyskania pieniędzy z gminnego budżetu.
[[reklama]]
To przecież nie tylko pozbawianie się możliwości zdobycia dodatkowych środków, ale też pójście na łatwiznę, bo każdy wie, że aby zdobyć takie pieniądze, trzeba się napracować. - Ale można. Jest to wykonalne - podkreślała E. Czarnotta, dodając, że akurat Urząd Marszałkowski w Poznaniu jest bardzo przychylny podmiotom aplikującym o takie środki. - Pomagają w składaniu i korygowaniu wniosków - oceniła, a ma już w tej materii niemałe doświadczenie.
Henryk Szopiński podkreślał jednocześnie, że trzeba pamiętać o...
To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 13/2014, s. 22
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze