W sobotę 5 lutego rozegrano pierwszą w tym roku odsłonę złotowskiej Ligi Latających Talerzy
Wietrzna pogoda nie przeszkodziła ponad 30 zawodnikom biorącym udział w piątej kolejce Ligi Latających Talerzy. Nowy 12-dołkowy layout wymagał precyzji, długich rzutów i jak zwykle odrobiny szczęścia. W tych trudnych warunkach najlepiej odnalazł się Piotr Ratnicki-Kiczka, tuż za nim rywalizację ukończył Krzysztof Wrzeszcz, a podium V kolejki uzupełnił Mateusz Bzówka. Gratulujemy! Następna kolejka LLT rozegrana zostanie w sobotę 5 marca.
Komplet wyników 5 kolejki LLT:
LLT vol.4; kolejka V
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proponuję rozważyć możliwość rozegrania zawodów w dawno zapomnianej konkurencji - mianowicie w sraniu na odległość.
A graj sobie w co tam lubisz
Najlepiej w deblach, żebyś mógł wystąpić razem ze swoją starą
Gratulacje dla Piotra za zwycięstwo. Tym razem statuetka z 1 pojechała do Sopotu. ????
Impreza miała ogromne zainteresowanie- multum ludzi jak zawsze xD. Zapewne mieszkańcy Złotowa z niecierpliwością czekają na dalsze rozgrywki ha ha ha
No nie nabijajcie się z obecnego burmistrza miasta. Przecież to jego najwieksza inwestycja ( obszarem ) kulturalno sportowa dla sześciu osób. Co ważne jest ona zawsze promowana i traktowana jakby co dopiero powstała. To efekt dwóch kadencji i popularyzacji ganiania po łące. Nie jej to złe bowiem pobyt na świeżym powietrzu zawsze wskazany ale żeby aż taki zachwyt ta dyscypliną. Przecież mieszkańców jest znacznie więcej a wśród nich zainteresowanie tą promocja jak co roku, żadne. No cóż, pewnie władza myśli za wszystkich i pewnie już wie że do pełni szczęścia mieszkańcom, brakuje tylko hasła - się zbuduje - i, a niech korzysta z tego kto chce.
Dla tych wszystkich kanapowców proponuje przyjść w weekend i zobaczyć ile osób gra w DG. W zeszłym roku zorganizowany turniej PDGA przyjechali ludzie z całej polski. Raz w miesiącu LLT gdzie również jest sporo osób. Ale co Wy tam możecie wiedzieć jak jedna osoba potrafi liczyć tylko do 6 a druga ma obsesje na punkcie burmistrza. Nie zdajecie sobie sprawy ile ten sport zrzeszył osób w mieście. Oklaski wstydu dla Was.
Proponuję rozważyć możliwość rozegrania zawodów w dawno zapomnianej konkurencji - mianowicie w sraniu na odległość.
A graj sobie w co tam lubisz
Najlepiej w deblach, żebyś mógł wystąpić razem ze swoją starą