Reklama

Lekarstwo na gminne drogi?

17/10/2019 18:00

Samorząd gminy Złotów chce testować kolejną po emulsjonowaniu metodę naprawy dróg gruntowych.

Spotkanie w tej sprawie poprzedziło ostatnie obrady sesji. Metodę naprawy przy użyciu specjalistycznej maszyny omawiał Łukasz Zajkowski z firmy Zako Tade, zajmującej się m.in. sprzedażą sprzętu do naprawy dróg. Prezentacja dotyczyła urządzenia marki HEN, model WPF 200, które jest z powodzeniem wykorzystywane do naprawy dróg m.in. na zachodzie Europy. Na filmach z realizacji można było zobaczyć, że pod dość kompaktową obudową o szerokości roboczej około dwóch metrów mieszczą się trzy urządzenia: równiarka, recykler i walec. Sposób działania jest następujący: specjalne zęby frezują warstwę drogi na głębokość około 15 cm. Następna sekcja odpowiada za wymieszanie frakcji. Ostatnia część ją zagęszcza – ubija za pomocą specjalnych płyt wibracyjnych. Maszynę montuje się do traktora o mocy co najmniej 120 –150 koni mechanicznych. Efektem pracy ma być droga o równej nawierzchni, dobrze zagęszczona, na której nie powinny wybijać się dziury. Porównywano to do pracy równiarki, wskazując, że jej lemiesz nie przesuwa się idealnie równo po gruncie, stąd z czasem dochodzi do powstawania tzw. tarki. Koszt prezentowanego urządzenia to około 259 tys. złotych. Natomiast koszt elementów eksploatacyjnych, takich jak zęby frezujące, czy płyty wibracyjne to łącznie 11 tys. zł. Przy tym trwałość zębów określa się na od 60 do 80 kilometrów. Płyty mogą wytrzymać więcej.

Reklama

Radni mieli sporo pytań podczas prezentacji. Stwierdzili, że maszynę należy przetestować w terenie


Nie tak od razu…

Po prezentacji od razu pojawiły się pytania ze strony radnych i nie tylko. Tadeusz Brzeziński chciał wiedzieć z jak grubą frakcją kruszywa jest w stanie poradzić sobie sprzęt. W odpowiedzi usłyszał, że urządzenie jest tak zbudowane, że jeżeli znajdzie na swojej drodze zbyt gruby – duży kamień, jego praca automatycznie zostanie przerwana. Ponadto sprzęt można doposażyć w przystawkę do kruszenia kamieni, czy frezowania i wyrównywania pobocza. Wskazywano także, że maszynę może obsługiwać jeden operator, który nie musi mieć uprawnień do pracy na równiarce, czy walcu drogowym. Jan Hammacher pytał o możliwość przetestowania sprzętu w terenie, zanim samorząd podejmie decyzję. Ze strony dystrybutora pojawiło się zielone światło. Wójt Piotr Lach chciał wiedzieć jaka jest nośność drogi po pracy tego typu urządzenia. Dystrybutor poinformował, że ta może być zależna od frakcji, która jest w drodze. Ponadto nośność można poprawić dodając do gruntu materiały wiążące np. cement, bądź inne masy utwardzalne. Wskazano też, że zakup takiego urządzenia, nie zwalania z pracy niedawno kupionej równiarki, która ma nieco inne zadania na gminnych drogach. Finalnie stanęło na tym, że ma się odbyć pokaz w terenie, po którym naprawiony odcinek będzie obserwowany przez samorządowców. Na jego podstawie gmina podejmie temat, czy będzie chciała nabyć tego typu maszynę. Nie wykluczone, że tematem zostaną zainteresowane podmioty prywatne, bądź inne samorządy. Terminu i miejsca pokazu jeszcze nie ustalono. Gdy dojdzie do realizacji, jej efekty postaramy się przedstawić na łamach „Aktualności”.

Reklama

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości