Reklama

Lekarza!

06/01/2013 00:00
Od pół roku Lotyń poszukuje lekarza. Na razie nie zanosi się na to, żeby ktokolwiek chciał tu przyjechać

To już drugie w ciągu kilku lat zawirowania wokół lekarza w Lotyniu. Cztery lata temu, po odejściu ówczesnego lekarza, kiedy przez kilka miesięcy na stanowisku tym był wakat, część pacjentów przepisała się do przychodni w Szczecinku. W ostatniej chwili udało się znaleźć następcę i odpływ został na jakiś czas wstrzymany.

Dwa tysiące, a chętnego brak

W czerwcu tego roku odeszła doktor Osiewicz, od tamtego czasu mieszkańcy Lotynia i okolicznych wiosek są przyjmowani w swojej przychodni w środy i piątki przez lekarzy z Okonka. Jednak na dłuższą metę sytuacja taka, zdaniem większości mieszkańców, jest nie do utrzymania. Lotyń i okoliczne wioski to około dwa tysiące mieszkańców. W tej chwili w miejscowej przychodni zarejestrowanych jest dziewięciuset pacjentów, sześciuset przepisało się do Szczecinka.

Zdaniem pielęgniarek pracujących w lotyńskiej przychodni w środy i piątki w kolejce do lekarza jest tłok, na szczęście wszyscy pacjenci zostają przyjęci. W pozostałe dni tygodnia chorzy mogą zgłosić się do lekarzy rodzinnych „Medica” w Okonku. Oczywiście wydłuża to kolejkę czekających na wizytę mieszkańców Okonka i miejscowości objętych zasięgiem lekarzy z „Medica”.

[[reklama]]
Bez cienia nadziei


Jak przyznała jedna z pielęgniarek z Lotynia, poszukuje się lekarza nawet poprzez znajomych i rodzinę. Niestety, na razie bez rezultatów. - Młody nikt tu raczej nie przyjdzie, a starsi lekarze mają już pracę – tłumaczy. - Na razie nie jest jeszcze z tymi przyjęciami tragicznie, ale pacjenci raczej wyczekują, co będzie dalej. Może tak być, że jeżeli nie będzie lekarza przez dłuższy czas, część z nich przepisze się do Szczecinka – dodaje.

- Taka sytuacja powoduje, że są ogromne kolejki. Prosiliśmy, aby lekarz przyjmował w jeszcze jeden dzień w tygodniu, po południu, bo dużo osób pracuje. Jak na razie nic z tego nie wyszło, bo nie ma komu leczyć. Na razie ludzie cierpliwie znoszą te niedogodności – mówi sołtys Lotynia Eugenia Brodzicz.

Burmistrz Okonka Mieczysław Rapta przyznaje, że władze gminy również robią co mogą, ale nic na to nie wskazuje, że lekarz w najbliższym czasie się znajdzie. - Przeprowadziłem rozmowę z lekarzami z „Medica” i jestem im wdzięczny za to, że mimo natłoku pracy w Okonku zgodzili się jeździć do Lotynia. Mam nadzieję, że lekarz jednak się znajdzie – oświadcza.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama