Nietrzeźwy miał przyjąć młodego pacjenta na szpitalnym oddziale ratunkowym. Prokuratura nie udowodniła, że będąc w pracy był pod wpływem alkoholu.
Dlatego Prokuratura Rejonowa w Złotowie umorzyła trwające kilka miesięcy postępowanie w tej sprawie.
– Na podstawie dokumentacji ustaliliśmy, kto tego dnia był przyjmowany na SOR–ze. Wszyscy pacjenci z listy, którzy tego dnia mieli styczność z tym lekarzem, zostali przesłuchani. Również personel. Nikt nie czuł woni alkoholu – wyjaśnia prokurator rejonowy Sebastian Drewicz. Nikt zatem nie potwierdził podejrzenia, jakie miały osoby, które dokonały zgłoszenia. Byli to rodzice dziecka, które tego dnia było przyjmowane na oddziale.
– Z uwagi na brak danych, sprawa została umorzona – prokurator przypomina, że można było oprzeć się wyłącznie na informacjach od przesłuchanych osób, bowiem lekarz opuścił miejsce pracy i nie było możliwości jego zbadania. Sebastian Drewicz dodaje, że gdyby prokuratura posiadała wynik takiego podania i wykazałoby ono obecność alkoholu, można byłoby weryfikować sprawę pod kątem ewentualnego narażenia zdrowia czy życia pacjenta, w zależności od tego, jaki był też jego stan i jakie czynności wobec niego podejmował lekarz, będąc ewentualnie w stanie nietrzeźwości.
– Jeśli nie ma się jednak tej pierwszej informacji, później udowodnienie jest bardzo trudne, ciężko stawiać komuś zarzuty – dodaje prokurator.
Przypomnijmy, że interwencja policji w tej sprawie miała miejsce w piątek 5 kwietnia pod wieczór. To wtedy padło podejrzenie, że lekarz mógł być nietrzeźwy podczas dyżuru. Stąd w szpitalu interweniowała powiadomiona o okolicznościach policja. Jak wyjaśniał nam wtedy oficer prasowy złotowskiej komendy, funkcjonariusze byli na innej interwencji i zanim przyjechali, lekarz opuścił szpital. Na drugi dzień rano rodzice dziecka złożyli w złotowskiej komendzie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Zapytana wtedy przez nas o zdarzenie dyrektor szpitala wydała kilka dni po zdarzeniu oświadczenie. Poinformowała, że 5 kwietnia wieczorem otrzymała telefoniczny raport starszego lekarza dyżuru, o pilnej potrzebie zapewnienia zastępstwa z powodu braku jednego z lekarzy nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (tzw. „wieczorynki”). Dyżurny poinformował, że zgłoszenie nieobecności lekarza poprzedziła wizyta funkcjonariuszy policji, a rodzina pacjenta zgłosiła podejrzenie, że jeden z lekarzy przebywa w szpitalu pod wpływem alkoholu. Poszukiwania i próby kontaktu z lekarzem, który opuścił szpital prowadzone przez starszego lekarza dyżuru i personel placówki nie przyniosły efektu, na co w trybie pilnym dyrektor zorganizowała zastępstwo. Ponieważ zachowanie lekarza stanowiło rażące naruszenie zapisów łączącej go ze szpitalem umowy o udzielanie świadczeń w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, sytuacja skutkowała rozwiązaniem umowy w trybie natychmiastowym.
Wszczęte przez funkcjonariuszy dochodzenie i czynności wyjaśniające szły w kierunku art. 160, dotyczącego narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. W poniedziałek 15 kwietnia sprawę skierowano do złotowskiej prokuratury. Sam lekarz wyjaśnień wtedy nie składał. Prokurator objaśniał, że dlatego, ponieważ postępowanie prowadzone było w sprawie, a nie przeciwko niemu – nie postawiono mu zarzutów. Tak też pozostało do końca umorzonej sprawy – lekarz nie złożył w niej wyjaśnień w prokuraturze.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby lekarz nie mial nic na sumieniu placowki by nie opuścił, samo to mowi za siebie, druga sprawa rodzice by sobie tego nie wymyslili, personel wiadomo kazdy kazdego kryje, a co do przesluchanych osób którzy w tym dniu byli na sor, lekarz mogl później siegnąć po alkohol... Żyjemy w kraju niesprawiedliwości, dobrze ze chociaz polecial ze stołka i zostal zwolniony...
Ciągle są problemy w Złotowie ten szpital to karykatura polskiej służby zdrowia ale zawdze dutektor dostaje 50 tysięcy zł nagrody za co pytam ja podatnik i proszę Boga by trafić do innego szpitala aby mieć szansę na żetelną diagnozę nie pozdrawiam
Z takimi rewelacjami w Złotowie jeszcze nikt nie wygrał. Lekarz nawet po spożyciu będzie trzeźwy.
idź do szkoły dla dorosłych i naucz się pisać po polsku.
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Tylko kwestia czasu. Szkoda tyko,że mogą ucierpieć niewinni.
A co wykryła złotowska prokuratura? Złodziej musi mieć dowód osobisty przy sobie na akcji aby oni mogli ustalić tożsamość.
Ucieczka kierowcy z pojazdu w przypadku podejrzenia bycia pod wpływem alkoholu kwalifikuje się jako że był winny. Dlaczego więc lekarz uciekł z miejsca pracy gdy był podejrzany że jest pod wpływem? Prokuratura nie przesłuchała delikwenta jako podejrzanego ale prowadziła ponieważ postępowanie w sprawie, a nie przeciwko niemu. W spawie czego? Jest konkretny podejrzany z imienia i nazwiska, ale sprawę prowadzono ogólnie nie wiedzieć przeciw komu i przeciw czemu, a właściwie nie wiadomo wg prokuratury o co. Jak zwykle złotowska prokuratura zamiata wszystko pod dywan nie ustalając winnych, totalna spychologia.
dajta mnie nagrode za rozdzielenie waszego hajsu. tyle sie napracowołom przecie wy jelenie. a jak mnie nie dota to potrem sami sobie nie bedziecie mogli przyznac wy u gorze, a wiec czekam byleby szybko zanim mnie wyp...la z tego stołka a nawet nie wieta co to za ciezka robota jest rozdzielac was podatnikow pieniazki. czekam na nagrode
Szkoda słów p.prokuratorze .Wiedzialem ze ta sprawa sie tak zakonczy .Kolesiostwo
Ten uciekający lekarz to jest sam chory. On nie powinien mieć dyżurów lekarskich żadnych. Wszyscy w środowisku lekarskim wiedzą o tym dobrze. To już trwa dosyć długo z krótkimi przerwami. Każdy jest dorosły i odpowiada sam za siebie. Dyrektor szpitala też dobrze wiedziała kogo zatrudnia. Teraz może na koniec dowiemy się czy pani dyrektor szpitala była czy jest nadal na zwolnieniu lekarskim ( miała wypadek a chodziła do pracy, zdjęcia publicznie pokazywała się z ręka na temblaku, więc jak mogła jeździć samochodem ) to do ZUS-u pytanie i starosty oraz o potwierdzenie premi dla pani dyrektor w wysokości 50 tysięcy złotych, jeżeli dostała to jakie umotywowanie. Pytam dla pielęgniarek szpitala bo to One zapierda...ją na premię dla pani dyrektor a same nie dostają żadnych premi od pani dyrektor szpitala. Pozdrawiam.
Uciekł i zachował tytuł lekarski. Zostałby zatrzymany na miejscu pod wpływem stracił by tytuł i możliwość wykonywania zawodu. Zapłacił kare za opuszczenie miejsca pracy ale możliwość wykonywania zawodu została. Więc pójdzie do innego szpitala gdzie przyjmą go z otwartymi rękami.
czy były osoby po tym fakcie gdy lekarz zbiegł z miejsca pracy w ten sposób nie zostały narażone na utratę życia i zdrowia czy został ten temat brany pod uwagę, chyba nie bo to za szerokie działanie..............
Tym razem znow sie udalo Ale spokojnie Do czasu
Nikt nic nie widział i nikt nic nie wie Czeski film Nikt z listy pacjentów nie potwierdził że lekarz był pijany , a kto wezwał policję jak nie rodzice tego dziecka , to ich nie przesłuchano , nikt nic nie wie masakra . Lekarz nie opuścił miejsca pracy tylko uciekł pijany . W jakich my czasach żyjemy w średniowieczu bo to się w palę nie mieści , nikt nic nie wie , ale nagrody premię certyfikaty to wiedzą komu dać masakra
Może warto zaprosić telewizję i pokazać całej Polsce?
o właśie ZŁOTOWSKI SOR HAHAHA to jakaś masakra moja mama coś kiedyś na korytarzu coś palnęła pielęgniarka powtórzyła to lekarzowi i była afera ludzie nam nie wolo mówić tego co się myśli ale im wolno drzeć morde na wszystkich to jest po....ne i tyle też myślałam o interwencji
#tematdlauwagi
Teraz lekarze zachowuja się jak swiete krowy/sluzbisci... Podsluchalem ostatnio rozmowe typu: chwileczkę!, ja zadaje pytania pani odpowiada czy to jasne? Albo... Po co pani przyszla do szpitala? Az chcialam wstac i powiedzieć bo mi sie kurwa nudzilo w domu. Chamstwo i tyle w temacie. Zachowuja się jakby pracowali tam za karę
Gdyby lekarz nie mial nic na sumieniu placowki by nie opuścił, samo to mowi za siebie, druga sprawa rodzice by sobie tego nie wymyslili, personel wiadomo kazdy kazdego kryje, a co do przesluchanych osób którzy w tym dniu byli na sor, lekarz mogl później siegnąć po alkohol... Żyjemy w kraju niesprawiedliwości, dobrze ze chociaz polecial ze stołka i zostal zwolniony...
Ciągle są problemy w Złotowie ten szpital to karykatura polskiej służby zdrowia ale zawdze dutektor dostaje 50 tysięcy zł nagrody za co pytam ja podatnik i proszę Boga by trafić do innego szpitala aby mieć szansę na żetelną diagnozę nie pozdrawiam
Z takimi rewelacjami w Złotowie jeszcze nikt nie wygrał. Lekarz nawet po spożyciu będzie trzeźwy.