Reklama

Lekarzy jak na lekarstwo

06/03/2017 06:30
Czy opieka zdrowotna w gminie Krajenka jest w kryzysie? Pacjenci się skarżą - lekarze wyjaśniają

Długi czas oczekiwania i za rzadkie przyjmowanie pacjentów to główne zarzuty, jakie niektórzy mieszkańcy gminy kierują w stronę lekarzy rodzinnych, przyjmujących w krajeńskich przychodniach. Mały kryzys pojawił się na początku roku, po przejściu na emeryturę lek. Adama Zakrzewskiego. W przychodniach, szczególnie u państwa Domagalskich przy ul. W. Jagiełły, rzeczywiście zrobiło się trochę ciasno. Spora część pacjentów doktora Zakrzewskiego zdecydowała się bowiem zapisać właśnie tutaj. Dorota Domagalska zapewnia jednak, że choć mają teraz nieco więcej pracy, to każdy pacjent ma zapewnioną opiekę.

Wszyscy, którzy wcześniej się zarejestrują, są przyjmowani. Pacjenci z gorączkami, małe dzieci, wszyscy są przyjęci w tym samym dniu. Recepty zamówione rano można odbierać natomiast po 14.00

Reklama

– wyjaśnia współwłaścicielka przychodni. Doktor Domagalska zauważa, że być może powodem, przez który mieszkańcy mogli odnieść wrażenie, że przychodnie nie nadążają, jest panująca w ostatnich tygodniach epidemia grypy. Stąd znacznie większa liczba oczekujących na wizytę.

Każdy ma wybór

W przychodni przy ul. Młyńskiej po doktorze Zakrzewskim stoi pusty gabinet. Póki co nie ma zainteresowanych otwarciem w nim praktyki. Nadal, trzy razy w tygodniu, w gabinecie po lek. med. Piotrze Wojtkowiaku przyjmuje jednak lek. med. Wojciech Liwandowski. Do niego również zapisała się część pacjentów A. Zakrzewskiego. Od początku jego działalności, jak zauważa doktor, gabinet w Krajence jest tylko filią ośrodka zdrowia w Radawnicy.

Reklama

Pacjenci dzwonią i rejestrują się na konkretną godzinę. Wiedzą, że w razie innych problemów mogą przyjechać również do Radawnicy

– wyjaśnia doktor.

Nie planuję poszerzać swojej działalności w Krajence. Nie sztuką jest bowiem nabrać pacjentów, a potem się nie wyrabiać. Ja obecnie mam pod opieką dość sporą liczbę. Niewykluczone, że będą musiał zrezygnować z krajeńskiej przychodni. To wszystko powinno się jednak wyjaśnić w najbliższym półroczu

– dodaje W. Liwandowski. Doktor zauważa również, że nie ma już rejonizacji i każdy z mieszkańców może wybrać lekarza rodzinnego skąd tylko zechce. Nie sposób jednak przyznać, że ubycie jednego z nich jest uciążliwe, szczególnie dla osób starszych, które nie zawsze są mobilne i mogą podjechać chociażby do Złotowa. Sytuacja nie jest łatwa, ale, jak zapewniają lekarze, tylko przejściowa. Doktor Zakrzewski, według wstępnych rozmów, najprawdopodobniej przez kilka godzin w tygodniu będzie pracował u państwa Domagalskich. Nie ma jednak jeszcze w tej sprawie ostatecznych decyzji, wszystko ma się rozstrzygnąć na wiosnę, po powrocie A. Zakrzewskiego z wypoczynku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxxxx - niezalogowany 2017-03-08 14:19:49

    To jest kłamstwo żeby dostać się do lekarza po 16- tej to graniczy z cudem . Lekarza w Krajence brak i nikt tego nie widzi .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    www - niezalogowany 2017-03-06 14:30:19

    Tak z dzieckiem chorym i po sklepach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    luz - niezalogowany 2017-03-06 10:48:55

    z krajenki do Złotowa nie macie tak daleko a przy okazji po sklepach można .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości