-Mamy połowę punktów, kryzys fizyczny i intelektualny - po 2,5 godziny marszu napisał Zbigniew Wegner, opiekun uczniów ZSS, którzy zdecydowali się zmierzyć z własnymi słabościami, czasem i czekającymi na nich na trasie zadaniami
-Możliwości mamy całkiem niezłe, uczniowie są przeszkoleni z biegu na orientację, mają dobrą kondycję, choć nie ona jest tutaj najważniejsza, powinni dobrze wypaść – Z. Wegner, nauczyciel pracujący w krajeńskim Zespole Szkół Spożywczych był przekonany, że młodzież uczęszczająca do klasy o profilu policyjnym poradzi sobie z rajdowymi trudnościami. Myśl o czekającym ich piętnastokilometrowym marszu w upale, w asyście mocno dokuczających komarów i z silną konkurencją na karku (do rywalizacji w sumie stanęło pięć zespołów) zdawały się nie mącić ich spokoju. Czteroosobowa drużyna w bojowych nastrojach czekała na wymarsz. Także ich opiekun, Z. Wegner miał apetyt na zwycięstwo, kiedy więc organizatorzy dali sygnał do startu, wyposażona w kompas i mapę, cała piątka śmiało wydarła do przodu. Po kilkunastu minutach ekipa miała już pierwszy punkt.
Trasa pieszego Rajdu Przygodowego „Leśne Dukty” wiodła na południe od siedzimy nadleśnictwa Lipka w kierunku parku w Buczku Małym i z powrotem. Obszar średnio rozległy i – wydawało by się – niespecjalnie trudny, dał maszerującym do wiwatu.
Houston, mamy problem – na komórkowych łączach
Ponad dwie godziny SMS-owej ciszy odebrałam jako dobry znak. „Idą” – myślałam nie przeczuwając jakichś specjalnych kłopotów. 13.28 – dźwięk komórki oznajmił przychodzącą wiadomość. „Mamy połowę punktów, kryzys fizyczny i intelektualny” – czytam. Oddzwaniam. „Pogubiliśmy się, pomyliły nam się kierunki, poszliśmy nie w tę stronę co trzeba. Byliśmy przekonani, że to dobry kierunek. Mamy połowę punktów, walczymy dalej, nie poddajemy się” – słyszę w słuchawce. Mocniej ściskam więc kciuki za powodzenie misji. Nieco ponad godzinę później komórka znów się odzywa. „Mamy 7 punktów z 10. Padamy, a do 15.00 mamy czas”. SMS średnio optymistyczny, między wierszami dopatruję się jednak woli walki. 21 minut później, o 14.58 przychodzi kolejny SMS: „Mamy 8 punkt ale wracamy bo już mija czas. Do mety mamy 4 km, damy radę” – tym razem optymizm jest bardzo widoczny. 15.10 – „Koniec, mamy 8 punktów, jesteśmy zmęczeni” – drużyna dowodzona przez Zbigniewa Wegnera dociera do mety, która, (tak jak linia startu) znajduje się przy nadleśnictwie Lipka. Można sobie tylko wyobrazić jak szczęśliwi musza być wszyscy ci, którym udało się ją przekroczyć. Nasi „korespondenci” (Zbigniew Wegner, Daria Bodnar, Bartłomiej Szczepański, Janusz Rzechtalski i Klaudia Hanysiak) uplasowali się na piątym miejscu, tuż przed nimi, za podium znalazł się zespół „Leśne licho” (Elwira Drobiewska, Agnieszka Kuchta, Magdalena Wolanin i Łukasz Paprocki). Trzecią lokatę wywalczyła drużyna z Bługowa – Piotr Rittau, Jerzy Zielnik, Anna Grubich, Ewa Czarnotta oraz Marta Czarnotta. Drugie miejsce zajęły „Te, które chodzą…Kijanki”, tj. Barbara Lupa, Małgorzata Heyer-Słonina i Beata Glugla-Staniewska, najlepiej spisali się natomiast Mariusz i Mikołaj Lipińscy.
Jak się jednak okazało, wyniki – choć ważne – nie odbierały szansy na jedną z nagród. Wśród wszystkich uczestników (pieszych i rowerzystów) rozlosowywany był bowiem spływ kajakowy.
16.26 – „Wrażenia super. Jesteśmy wykończeni, ale najedzeni. W nagrodę jedziemy na spływ” – ta wiadomość kończy naszą SMS-ową relację. Wszyscy uczestnicy otrzymali książki, najlepszych w obu kategoriach nagrodzono rzeźbami. Na dwóch kółkach
Rajd Przygodowy „Leśne Dukty”, którego organizatorem jest Lipkowskie Nadleśnictwo, to jednak nie tylko gratka dla piechurów. Godzinę przed nimi w trasę ruszyli rowerzyści. Zadanie mieli podobne – na trasie odnaleźć trzeba było 10 punktów kontrolnych – do pokonania było już jednak nie 15, a ok. 50 kilometrów! Szlak wiódł m.in. przez Wielki Buczek, Białobłocie i Batorowo. Do rywalizacji stanęło 11 drużyn. Z wszystkimi punktami na koncie najszybciej (w 2 h i 56 min.) do mety dotarli „Szybcy i wściekli” czyli załoga Wit Łańcucki i Jarosław Dopytała. Drugą pozycję wywalczył Andrzej Piwakowski („Huragan”), trzecią zajęła drużyna „Lopsez” (Dawid Gierszewski, Marcin Gierszewski, Tomasz Chałubek, Krzysztof Sieg i Dawid Czarnotta). Czwarta lokata to sukces zespołu „EMA” w składzie, Eliza Drobiewska, Marcin Justyna i Arkadiusz Chałubek, piąta ekipy „Kiwaki” – Jacka i Jolanty Matysiaków. Szóste miejsce zajęli Andrzej Pydyn i Bartek Bukowski (Sam+), siódme Stanisław i Michał Skrzyniarz („Tandem”), ósme Monika i Tomasz Baranowscy („Baranowscy”), dziewiąte Anna i Stanisław Grabowscy („Leśne Dudki”), dziesiąte Szczepan Marusiński („Seniorzy górą”), stawkę zamknęli Hanna i Adam Leszczyńscy ("Piaskinia").
Gratulujemy!
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze