- To byłaby Golgota - tak o wniosku na zmianę nazwy szpitala mówi sekretarz powiatu. 58 osób, w tym pracownicy lecznicy, chce usunąć z nazwy Alfreda Sokołowskiego
Wniosek w tej sprawie, na ręce przewodniczącej Rady Powiatu Złotowskiego, w końcu zeszłego roku złożyła doktor Elżbieta Wańkowicz. Podpisane pod nim osoby chcą, by miejsce dotychczasowego patrona szpitala zajął doktor Józef Hildebrandt.
Dlaczego nie może być nim dalej A. Sokołowski? – Nie mam nic do niego, ale kto go tutaj zna? On nic dla naszego szpitala, powiatu nie wniósł – uważa dr Henryk Sztykowski, pomysłodawca akcji zmiany nazwy.
We wniosku znajduje się jedynie spis zalet i zasług J. Hildebrandta. Dla urzędników to za mało. – Ja nie rozumiem, dlaczego A. Sokołowski miałby zostać wykluczony – dziwi się sekretarz powiatu Andrzej Ławniczak.
Zmiana wszystkiego
Nad pomysłem zmiany nazwy szpitala w środę 16 stycznia debatował zarząd powiatu. – O opinię w tej sprawie poproszę jeszcze dyrektora i społeczną radę szpitala. Moim obowiązkiem jest nadać temu wnioskowi bieg formalny – zapewnia przewodnicząca rady powiatu Jadwiga Harbuzińska–Turek.
Ewentualna zmiana niosłaby za sobą rewolucję w szpitalnych dokumentach. Wymienione musiałby być umowy, zaświadczenia, wpisy do ksiąg wieczystych, pieczątki, tablice. Dziś trudno określić koszty takiej operacji.
H. Sztykowski: - Nie myślałem o stronie finansowej, ale wiem, że inne szpitale dokonują takich zmian. Chyba koszty nie są takie duże, skoro się na to decydują. [[reklama]] Wszystko albo nic
Władze powiatu szukają innego wyjścia. Na rękę są im pogłoski, że wnioskodawców zadowoliłoby nadanie imienia J. Hildebrandta blokowi operacyjnemu. Henryk Sztykowski nie zgadza się na to. – To byłoby zbyt małe uhonorowanie jego zasług. Ja i grupa, która podpisała się pod tym pismem, jesteśmy zdeterminowani do zmiany nazwy szpitala.
Ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie do Rady Powiatu Złotowskiego.
Łukasz Opłatek
Fragment z wniosku o nadanie Szpitalowi Powiatowemu w Złotowie imienia dr. Józefa Hildebrandta:
(...) Do Złotowa przeniósł się w roku 1950 i rozpoczął pracę na stanowisku ordynatora oddziału chirurgicznego. W początkowym, kilkuletnim okresie był równocześnie ordynatorem oddziału położniczo–ginekologicznego. Te dwa oddziały zostały przez niego zorganizowane prawie od początku i funkcjonują w złotowskim szpitalu do dnia dzisiejszego. Na stanowisku ordynatora oddziału chirurgicznego pracował przez 25 lat, do czasu przejścia na emeryturę, po czym do roku 1996 przyjmował chorych w poradni chirurgicznej. W wieku 86 lat, po przepracowaniu w swoim zawodzie ponad 60 lat, przeniósł się do rodziny w Gdańsku, tam zmarł w roku 2003 w wieku 94 lat i pochowany został na cmentarzu komunalnym w Złotowie.
(...) Odznaczony został wieloma odznaczeniami, a wśród nich Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz odznaką Za Zasługi w Rozwoju Województwa Koszalińskiego. Sylwetka tego wspaniałego człowieka i chirurga zapisała się nam, jego uczniom i współpracownikom, na trwałe w pamięci.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze