Przypomnijmy, że to drugi protest w ostatnim czasie. Wcześniej 150 lip miało trafić na ulice osiedla przy Zamkowej. Ich mieszkańcy oraz radny Roman Głyżewski skutecznie oprotestowali inicjatywę. Do teraz nie otrzymaliśmy informacji z Urzędu Miasta w Złotowie, gdzie w tej sytuacji będą posadzone drzewa, na co miasto otrzymało 20 tys. zł dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.
Podobny protest podjęli mieszkańcy ulicy Jerozolimskiej, gdy dowiedzieli się, że w pobliżu miejsc ich zamieszkania staną lipy upamiętniające postać księdza Bolesława Domańskiego. Inicjatorem akcji było Stowarzyszenie na Rzecz Uhonorowania Księdza Patrona Bolesława Domańskiego przy współpracy z burmistrzem i Nadleśnictwem Złotów. Stowarzyszenie działało w ostatnich latach również na rzecz odsłonięcia pomnika księdza (uroczystość także miała miejsce w piątek – tego samego dnia co akcja sadzenia lip, piszemy o niej na 11 stronie tego numeru AL). Mieszkańcy Jerozolimskiej wystosowali do burmistrza petycję w tej sprawie.
„Informacja ta wywołała wielkie zdziwienie i niezrozumienie jej sensu wśród mieszkańców. Szczególne oburzenie wywołuje brak konsultacji z mieszkańcami, brak dokładnej informacji dotyczącej ilości i gęstości sadzenia drzew. Teren ten położony jest w pobliżu jeziora i jest terenem naturalnym o niskopiennej roślinności, typowej dla terenów podmokłych i pastwisk. W pobliżu znajdują się obszary zadrzewione takie jak Góra Żydowska czy zakręt na ul. Jerozolimskiej oraz na pograniczu z miejscowością Dzierzążenko. Tereny te są zamieszkałe przez liczną zwierzynę jak sarny, zające, bobry, wydry, lisy i jenoty. Wprowadzenie nowego gatunku roślin, lipy jest w sprzeczności z aktualnym charakterem tego terenu”
– napisano w petycji, która powstała z inicjatywy mieszkańców.

To ostateczna propozycja mieszkańców – w taki sposób posadzono lipy przy Jerozolimskiej
Wskazali także na problemy związane z bezpieczeństwem ruchu (zresztą uszczegółowili te kwestie w osobnym liście). „Ulica Jerozolimska jest bardzo wąska, dwa osobowe auta mają problem, aby się wyminąć, konieczne jest, aby jedno z aut zjechało na pobocze. Ponadto często jeżdżą tędy auta ciężarowe o masie ponad dwunastu ton, co stanowi duże niebezpieczeństwo. W przeszłości dochodziło do wypadków drogowych, szczególnie na zakręcie przy ogródkach działkowych. Mimo że ulica jest uczęszczana przez spacerowiczów i dzieci chodzące do szkoły oraz przez rowerzystów, brakuje tutaj chodnika dla pieszych i ścieżki rowerowej. Wzdłuż ulicy po stronie, gdzie przewidziane jest sadzenie drzew, przebiega naziemna linia energetyczna, a róża wiatrów wskazuje przewagę wiatrów z północnego zachodu. Od tej strony przestrzeń jest odkryta i zachodzi niebezpieczeństwo, że na podmokłym terenie drzewa te w przyszłości mogą być powalone przez wiatr. Zdarza się to często od strony jeziora Baba, gdzie powalane są olchy. Ponadto zaleca się sadzenie drzewa z udostępnieniem mu powierzchni korzenienia nie mniejszej niż 25 metrów kwadratowych. Rozbudowany system korzeniowy może spowodować uszkodzenia asfaltu położonego na ulicy Jerozolimskiej. Często drogę przebiegają dzikie zwierzęta, sarny i koziołki, były odnotowane wypadki. Posadzenie tak dużej ilości drzew ograniczy widoczność i zwiększy zagrożenie” – to kolejne argumenty przytaczane w dokumencie podpisanym przez mieszkańców, którzy wskazują także na walory estetyczne – ograniczenie widoku na jezioro.
„Lipa jest drzewem osiągającym wysokość od 25–40 metrów. Kupując działki czynnikiem decydującym był widok na jezioro i szeroka perspektywa, których to elementów poprzez zasadzenie tak dużych drzew zostaniemy pozbawieni. Przed podjęciem decyzji o zasadzeniu tak dużej ilości drzew należałoby najpierw przeprowadzić rozeznanie w środowisku celem doboru właściwej lokalizacji”
– protestujący mieszkańcy podkreślili, że miasto posiada liczne tereny zielone, są jednak miejsca, w których brakuje roślinności.
Jako przykład możemy podać promenadę powstałą wzdłuż rzeki Głomi, teren przy ulicy Nowej czy okolice kościoła pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła
– na koniec petycji poprosili o zmianę lokalizacji.
Przez ostatnie dni trwały rozmowy między mieszkańcami a burmistrzem, w których do końca ważyła się kwestia tego, gdzie będą posadzone drzewa. W trakcie tych rozmów przedstawiono kilka wersji i wypracowano kompromis zaproponowany przez mieszkańców. Odsunięto linię nasadzenia drzew od drogi.
Przede wszystkim przesunęliśmy całość w kierunku północno–wschodnim w bliższe sąsiedztwo z Dzierżążenkiem. Tym sposobem znak Rodła, w jakim będą rosły drzewa będzie miał zachowane proporcje i będzie zgodny z oryginałem
Reklama
– podkreślają nasi rozmówcy.
Mimo wszystko szkoda, żeby za wszelką cenę zagospodarowywać tę przestrzeń w taki sposób, bez przygotowania całościowego planu rozwoju dla tego terenu
– mieszkańcy ulicy mówią o zawartym kompromisie.
Nie mamy nic przeciwko drzewom, ale gatunek lipy nie wszędzie jest dostosowany do miejskich warunków
– podkreśla jeden z naszych rozmówców, Marek Jaster. Na zaproszenie burmistrza mieszkańcy zamierzają włączyć się w przygotowanie własnej koncepcji zagospodarowania tego terenu.
Rozmowy z mieszkańcami ulicy Jerozolimskiej prowadzono w dniach 12–14 czerwca. W ich wyniku zmodyfikowano ilość drzew oraz kształt nasadzeń
– to komentarz w tej kwestii, jaki otrzymaliśmy z magistratu.

Sadzonki miały swój ciężar
Ostatecznie lipy posadzono w piątkowe popołudnie na terenie zaproponowanym przez mieszkańców. Sadziły je m.in. osoby indywidualne, reprezentacje firm, stowarzyszeń, radni, uczniowie i nauczyciele złotowskich szkół oraz przebywająca w tych dniach w Złotowie młodzież z Niemiec i Białorusi. Nabywcy sadzonek – sponsorzy akcji, za kupno sztuki płacili minimum pięćdziesiąt złotych. Stąd drzewa są oznakowane – ci, którzy je kupili i sadzili mają doglądać, jak będą rosły. Drzew posadzono mniej niż pierwotnie planowano. Najpierw mówiono o stu, później o osiemdziesięciu, a stanęło na około pięćdziesięciu. Jak wyjaśniła nam radna Anna Rogut, która działa w Stowarzyszeniu na Rzecz Uhonorowania Księdza Patrona Bolesława Domańskiego, pozostałe drzewa mają być posadzone w innej części miasta. Gdy dojdzie już do takiej akcji sadzenia jak piątkowa, warto poprawić to, co nie do końca wyszło kilka dni temu – nie wszyscy bowiem przybyli na to wydarzenie w kilkuosobowych grupach (jak szkoły) i byli w stanie nieść czy choćby ciągnąć przez kilkadziesiąt metrów do przygotowanych dołów około pięćdziesięciokilogramowe sadzonki, a potem machać jeszcze szpadlami. Obecni na miejscu pracownicy miasta też nie byli w stanie pomóc wszystkim, stąd gdy przyszło zabrać się za targanie i sadzenie, kobiety i starsi mogli jedynie bezradnie rozłożyć ręce.
Więcej zdjęć z sadzenia drzew w galerii:
[[gal=21048]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do wszystkich przeciwników sadzenia drzew mieszkających w domkach jednorodzinnych : przestańcie palić śmieciami w piecach to nie trzeba będzie sadzić tylu drzew. Nie myślcie sobie że to wasz prywatny teren.
To, że ktoś nie zgadza się z pomysłami A. Pulita wcale nie musi być tak surowo oceniany. Uszanuj to, nawet jeśli ze zdaniem mieszkańców się nie zgadzasz. Mieszkańcy mają prawo myśleć inaczej.
Gdzieś widziałem zaproszenie na sadzenie lip przy ul. Świerkowej (przy cmentarzu komunalnym).
Brawo,,,,,oby tak dalej....
Mieszkańcy ul. Jerozolimskiej postawili sobie domy przy samym jeziorze Baba (zwłaszcza długi i wysoki bliźniak), niszcząc krajobraz, ingerując w środowisko teraz protestują przeciwko drzewom, które są posadzone 40 metrów od ich domów.
Czy ten leśnik pożal się boże chce zalesić cały Złotów. Kończ waść wstydu oszczędź
Sprecyzujcie tytuł: 1/3 lip psadzona
Jeśli było ich 150, posadzili 50, to 100 gdzie dadzą?
W jakiej części posadzą resztę drzew?????
Do wszystkich przeciwników sadzenia drzew mieszkających w domkach jednorodzinnych : przestańcie palić śmieciami w piecach to nie trzeba będzie sadzić tylu drzew. Nie myślcie sobie że to wasz prywatny teren.
To, że ktoś nie zgadza się z pomysłami A. Pulita wcale nie musi być tak surowo oceniany. Uszanuj to, nawet jeśli ze zdaniem mieszkańców się nie zgadzasz. Mieszkańcy mają prawo myśleć inaczej.
Gdzieś widziałem zaproszenie na sadzenie lip przy ul. Świerkowej (przy cmentarzu komunalnym).