Reklama

Łobżenicki Dzik z kolejnym medalem Mistrzostw Polski

13/12/2017 12:00
Sebastian Sobiech wrócił z brązowym medalem Mistrzostw Polski w Trójboju Siłowym ze sprzętem

Mistrzostwa Polski Juniorów oraz Seniorów w Trójboju Siłowym ze sprzętem odbyły się w dniach 2–3 grudnia w Spale. Sebastian Sobiech swoje wcześniejsze sukcesy odnosił w trójboju siłowym klasycznym, był to zatem jego debiut w tej dyscyplinie. Od „klasyka” różni się ona odpowiednimi kostiumami dla każdej z konkurencji trójboju. Są to koszulki lub spodenki wykonane z gumy, które pomagają osobie wykonującej bój na zasadzie rozciągania się gumy (w dolnej fazie ruchu) i kurczeniu się (w górnej fazie). Strój trójboisty uzupełnia pas i krótsze niż w „klasyku” opaski do obwiązywania stawów kolanowych i nadgarstkowych. Łobżenicki „Dzik” trafił do kategorii +120 kg, w której punkty przydzielane są w oparciu o przelicznik Wilks’a, pozwalający porównywać zawodników lub zawodniczki z różnych kategorii wagowych. Debiut wypadł okazale. Sebastian Sobiech zaliczył 810 kg (300 w przysiadzie, 210 w rwaniu i 300 w martwym ciągu) i ustanowił tym samym nowy rekord życiowy. Po zawodach nie krył zadowolenia:

Jestem bardzo szczęśliwy, bo nie wierzyłem w ten medal. Na zawody „sprzętowców” przyjeżdżają specjaliści. Do tego się przygotowują i to jest ich rzemiosło. Ciężko wyrwać tam medal komuś z zewnątrz. Mnie się udało.

Reklama

Wejście dzika

Sebastian Sobiech z dużych imprez w tym roku nie wracał bez medalu. Do MP w Spale przygotowywał się krótko.

W 2 miesiące nigdy nie zbuduje się formy

– przyznaje mocarz z Łobżenicy, który do końca tego roku będzie odpoczywał. W styczniu powróci do treningów, a potem staną przed nim kolejne wyzwania. Nie tylko sportowe. Prawdopodobnie już w kwietniu przy LZS „Jedność” Łobżenica działalność rozpocznie sekcja trójboju siłowego o wdzięcznej nazwie „Dzik” Łobżenica, w której trenerem zostanie właśnie Sebastian. 

Reklama

Zachęcam młodych ludzi, uwierzcie w siebie. Chętnych poprowadzę do bezpiecznego uprawiania trójboju siłowego i wyciskania sztangi leżąc. Jest już kilku zainteresowanych, m.in. moja dziewczyna Klaudia, która porównała wyniki osiągane przez najlepsze zawodniczki i stwierdziła, że wcale nie jest jej do nich tak daleko. Ja zaczynałem jako 17–latek i miałem wtedy 60 kg. Każdy może coś osiągnąć, trzeba tylko chcieć.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości