Mistrzostwa Polski Juniorów oraz Seniorów w Trójboju Siłowym ze sprzętem odbyły się w dniach 2–3 grudnia w Spale. Sebastian Sobiech swoje wcześniejsze sukcesy odnosił w trójboju siłowym klasycznym, był to zatem jego debiut w tej dyscyplinie. Od „klasyka” różni się ona odpowiednimi kostiumami dla każdej z konkurencji trójboju. Są to koszulki lub spodenki wykonane z gumy, które pomagają osobie wykonującej bój na zasadzie rozciągania się gumy (w dolnej fazie ruchu) i kurczeniu się (w górnej fazie). Strój trójboisty uzupełnia pas i krótsze niż w „klasyku” opaski do obwiązywania stawów kolanowych i nadgarstkowych. Łobżenicki „Dzik” trafił do kategorii +120 kg, w której punkty przydzielane są w oparciu o przelicznik Wilks’a, pozwalający porównywać zawodników lub zawodniczki z różnych kategorii wagowych. Debiut wypadł okazale. Sebastian Sobiech zaliczył 810 kg (300 w przysiadzie, 210 w rwaniu i 300 w martwym ciągu) i ustanowił tym samym nowy rekord życiowy. Po zawodach nie krył zadowolenia:
Jestem bardzo szczęśliwy, bo nie wierzyłem w ten medal. Na zawody „sprzętowców” przyjeżdżają specjaliści. Do tego się przygotowują i to jest ich rzemiosło. Ciężko wyrwać tam medal komuś z zewnątrz. Mnie się udało.
Reklama
Sebastian Sobiech z dużych imprez w tym roku nie wracał bez medalu. Do MP w Spale przygotowywał się krótko.
W 2 miesiące nigdy nie zbuduje się formy
– przyznaje mocarz z Łobżenicy, który do końca tego roku będzie odpoczywał. W styczniu powróci do treningów, a potem staną przed nim kolejne wyzwania. Nie tylko sportowe. Prawdopodobnie już w kwietniu przy LZS „Jedność” Łobżenica działalność rozpocznie sekcja trójboju siłowego o wdzięcznej nazwie „Dzik” Łobżenica, w której trenerem zostanie właśnie Sebastian.
Zachęcam młodych ludzi, uwierzcie w siebie. Chętnych poprowadzę do bezpiecznego uprawiania trójboju siłowego i wyciskania sztangi leżąc. Jest już kilku zainteresowanych, m.in. moja dziewczyna Klaudia, która porównała wyniki osiągane przez najlepsze zawodniczki i stwierdziła, że wcale nie jest jej do nich tak daleko. Ja zaczynałem jako 17–latek i miałem wtedy 60 kg. Każdy może coś osiągnąć, trzeba tylko chcieć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze