Pracownicy Fundacji DKMS szacują, że tylko w samym Jastrowiu jest szansa zwerbować nawet pięciuset potencjalnych dawców szpiku kostnego. Czy wśród nich znajdzie się genetyczny bliźniak Kubusia Kędzi, który walczy z białaczką szpikową? Załoga samorządowego przedszkola na to właśnie liczy
Iskrę, która wznieciła całkiem pokaźny płomień pomocy w jastrowskim społeczeństwie wykrzesała Monika Białas, nauczycielka przedszkola samorządowego, wychowawczyni grupy ""Pszczółki"". Jastrowiankę, mamę dwójki dzieci, poruszyła historia dwulatka z Górznej, którego kiedyś, jeszcze gdy chłopiec był zdrowy, miała okazję poznać na jednej z uroczystości okolicznościowych. Kierując się sercem postanowiła pomóc i – by akcja poszukiwania dawcy dla Kubusia mogła zyskać szerszy zasięg i bardziej wiarygodny charakter – poprosiła dyrektor placówki Violettę Krzysztoń, by przedszkole objęło ją patronatem. Jej zwierzchniczka nie zastanawiała się ani chwili – od razu przystała na tę propozycję. Mało tego – zaangażowali się w nią wszyscy pracownicy placówki (nie tylko nauczyciele) – w sumie dwadzieścia osób, a grono dobrych ludzi wciąż się powiększa. Budują je również dwie pielęgniarki, które podczas zaplanowanego na 15 marca finału akcji pod nazwą ""Dla Kubusia i innych"" będą odpowiedzialne za pobieranie krwi. Brakuje jeszcze dwóch oraz lekarza – obojętnie jakiej specjalizacji. Czy są chętni?
Pierwsze koty za płoty
Szukając pomocy dla Kubusia Monika Białas nawiązała współpracą z Fundacją DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych. Pierwszy wspólny projekt inaugurujący falę pomocy dla malca już się odbył – podczas walentynkowego przedszkolnego kiermaszu udało się zgromadzić 850 złotych. Dużo, ale potrzeba więcej, ponieważ przebadanie każdej próbki krwi pobranej od potencjalnego dawcy to koszt 250 złotych.
Akcja: edukacja. Akcja: pomoc
Monika Białas robi wszystko, by o akcji stało się głośno. Na szczęście ma wielu sprzymierzeńców. Wśród nich są m.in. rodzice przedszkolaków, którzy na 15 marca upieką ciasta. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony zostanie na wspomniane badania próbek krwi. Pomogą też dziewczyny z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jastrowiu, które na sprzedaż przekażą ręcznie robione ozdoby. Inni darczyńcy i – przede wszystkim – kupujący są gorąco oczekiwani.
Dalej – MKS Polonia Jastrowie. Władze klubu, przychylne inicjatywie, przystały na mający odbyć się równolegle z akcją poboru krwi (miejsce: ośrodek kultury) mecz zawodników z jastrowskimi VIPami. O wszystkim z ambon powiedzą proboszczowie obu jastrowskich parafii, wiernym natomiast po mszy wręczone zostaną ulotki z apelem o pomoc (wsparcie można również okazać za pośrednictwem fundacji Złotowianka, której Kubuś jest podopiecznym; by pomóc, wystarczy przekazać na rzecz chłopca 1% swojego podatku - w odpowiedniej rubryce zeznania podatkowego podać KRS fundacji (0000308316) i kwotę, a w miejscu „cel szczegółowy"” wpisać: Jakub Kędzia K/136. Zachęcamy do pomocy).
[[reklama]]
Do rejestrowania się w bazie DKMS będą też zachęcać m.in. przedszkolaki, strażacy i motocykliści. Najmłodsi, najprawdopodobniej w tygodniu poprzedzającym finał akcji, przejdą przez miasto w barwnym pochodzie. 15 marca o wszystkim przypomną zaś strażacy i motocykliści, którzy – co już zagwarantowali – narobią w mieście sporo hałasu. Zainteresować akcją jastrowian pomoże również burmistrz Piotr Wojtiuk, który weźmie udział w spotkaniu edukacyjnym (o jego dacie jeszcze Państwa poinformujemy). Organizatorzy zamierzają rozwiać wiele mitów dotyczących pobierania szpiku – m.in. ten, który mówi o konieczności wkłucia w kręgosłup. To nieprawda – w większości wypadków komórki pobiera się z krwi. By te informacje urzeczywistnić w spotkaniu uczestniczyć ma dawca, który opowie o swoich doświadczeniach.
Pomnożone przez trzy
Równolegle z rejestracją dawców w Jastrowiu trwać będzie rejestracja w Górznej (sala sportowa) i w Sypniewie (wiejski dom kultury). Z tą jednak różnicą, że w Jastrowiu będzie się pobierać krew, w pozostałych miejscowościach – wymaz z ust. Zachęcamy do rejestracji. By jej dokonać potrzeba bardzo niewiele. Po pierwsze i najważniejsze – chęci. Po drugie: dowód osobisty. Stosowne formularze pomogą wypełnić wolontariusze.
Patrycja Kajewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze