Reklama

Łza na pięćdziesięciolecie

05/07/2014 00:00
Czy mężczyźnie wypada płakać? Zwłaszcza po siedemdziesiątce? Stanisław Sołtysiak nie ma z tym problemu

Dwa głębsze wdechy i poszło: „...Wyrażam mojej żonie...” Wdech. „...serdeczne podziękowania za okazaną miłość...” Jeszcze raz. „...przywiązanie i opiekę...”

Stanisławowi Sołtysiakowi słowa grzęzną w gardle. Mężczyzna nie kryje wzruszenia. W obecności wnuków, dzieci i burmistrza odnawia przysięgę małżeńską. Z panią Ireną przeżył ponad pół wieku.
Irena i Stanisław poznali się w 1960 roku na studenckich „fajfach”. Zaiskrzyło. Młodzi pobrali się 9 maja 1964 roku, a 28 czerwca wzięli ślub kościelny w Brzeźnicy. Do Złotowa trafili, bo musieli odpracować stypendia. Pani Sołtysiak pracowała w Stacji Kwarantanny i Ochrony Roślin. Na emeryturę przeszła w 2002 roku. Pan Sołtysiak dołączył do niej trzy lata później.

[[reklama]]

Jubilaci wychowali dwóch synów: Wojciecha i Macieja. Dziś świat Ireny i Stanisława Sołtysiaków wypełniają wnuczęta: Zuzia, Marta, Bartłomiej i Borys oraz zajęcia w Złotowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

W sobotę 28 czerwca burmistrz Złotowa Stanisław Wełniak wręczył jubilatom Medale Prezydenta RP za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, natomiast para odnowiła przysięgę. „…przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było nadal zgodne, szczęśliwe i trwałe.” Wydech.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości